Pizza firmowana przez Książula oficjalnie trafi do sieci Żabka w środę, 7 października 2026 r., od godz. 6.00. Nasza dziennikarka Ewa Malinowska znalazła ją jednak na sklepowej półce wcześniej – już dziś rano w jednej z Żabek w Gdyni. Do wyboru będą dwa warianty: serowy Fat Cheese i pepperoni Fat Peppa.
Dietetyczka oraz technolog żywności Anna Radowicka specjalnie dla Pyszności komentuje skład i podkreśla, że w ocenie takich nowości nie należy skupiać się wyłącznie na długości listy składników. Ważniejszy jest cały profil żywieniowy produktu, w tym zawartość soli, tłuszczów nasyconych, kaloryczność porcji i jej rzeczywista wielkość.
Są firmy, w których juniorzy nigdy nie awansują - Aleksandra Niewiadomska II Pierwsza Praca # 8
Pizza MUALA na grubo od Książula ma kosztować 24,99 zł. To produkt inspirowany amerykańską pizzą na puszystym, grubszym cieście, a nie cienką pizzą w stylu neapolitańskim. Według zapowiedzi oba warianty będą dostępne wyłącznie w Żabce, przynajmniej przez pierwszy rok sprzedaży.
Długi skład nie jest najważniejszy
Anna Radowicka, dietetyczka i technolog żywności, podkreśla, że analiza gotowej pizzy nie powinna zaczynać się i kończyć na liczbie składników widocznych na etykiecie.
– Nie oceniałabym tych produktów wyłącznie przez pryzmat długości listy składników. W gotowych pizzach znajdziemy zarówno mąkę, wodę, sery, sos pomidorowy, olej i przyprawy, jak również skrobie, emulgatory, substancje zagęszczające czy regulatory kwasowości – mówi ekspertka.
Jak zaznacza, obecność dodatków technologicznych nie przesądza o tym, że produkt jest niebezpieczny.
– Dopuszczone do stosowania dodatki mają konkretne funkcje, na przykład pomagają utrzymać odpowiednią konsystencję, stabilność i trwałość produktu. Nie warto bać się pojedynczego emulgatora czy zagęstnika tylko dlatego, że jego nazwa brzmi obco – wyjaśnia Anna Radowicka.
W przypadku Fat Cheese warto jednak dokładnie przyjrzeć się temu, skąd bierze się serowy smak. Pizza zawiera 11,9 proc. mozzarelli i 8,3 proc. cheddara, ale także 9,2 proc. sosu o smaku serowym. W jego składzie znalazły się m.in. mieszanka smakowa z serem i serwatką w proszku, aromaty, skrobia modyfikowana oraz substancje zagęszczające.
– To dobry przykład, że warto czytać całą listę składników, a nie kierować się tylko hasłami z przodu opakowania – zauważa dietetyczka.
Fat Cheese czy Fat Peppa? W obu wariantach jest coś do sprawdzenia
Fat Peppa ma 20,2 proc. mozzarelli, 9,2 proc. sosu pomidorowego i 6,6 proc. salami pepperoni. W 100 g dostarcza 326 kcal, 14 g tłuszczu, 5,2 g kwasów tłuszczowych nasyconych, 12 g białka oraz 1,7 g soli. Fat Cheese wypada nieco mniej kalorycznie: ma 301 kcal w 100 g, 12 g tłuszczu, 4,3 g nasyconych kwasów tłuszczowych, 11 g białka, ale aż 2,1 g soli.
– Nie powiedziałabym, że jeden wariant jest jednoznacznie zdrowszy – ocenia Anna Radowicka. – Pepperoni jest bardziej kaloryczna, zawiera więcej tłuszczu i nasyconych kwasów tłuszczowych, a do tego znajduje się w niej mięso przetworzone. Z kolei w pizzy serowej szczególnie zwraca uwagę bardzo wysoka zawartość soli.
Ekspertka podkreśla, że salami pepperoni zawiera mięso przetworzone, którego nie należy traktować jako codziennego składnika jadłospisu.
– Sama obecność azotynu sodu jako konserwantu nie oznacza, że produkt jest niebezpieczny. Z żywieniowego punktu widzenia ważniejsze jest ograniczanie częstego spożywania przetworzonego mięsa – wskazuje.
Połowa pizzy serowej przekracza dzienny limit soli
Najwięcej zastrzeżeń dietetyczki budzi zawartość soli w Fat Cheese. Cała pizza waży 545 g, co oznacza, że dostarcza około 11,4 g soli i blisko 1640 kcal. Już połowa produktu to około 5,7 g soli.
– To więcej niż rekomendowana maksymalna ilość soli dla osoby dorosłej na cały dzień – mówi Anna Radowicka. – Zalecane 5 g nie oznacza przecież soli, którą dodajemy z solniczki. Wlicza się do tego sól obecna w pieczywie, serach, wędlinach, sosach, przekąskach i wszystkich innych posiłkach.
Regularny nadmiar sodu w diecie może sprzyjać podwyższeniu ciśnienia tętniczego i zwiększać ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. WHO zaleca dorosłym ograniczanie spożycia soli do mniej niż 5 g dziennie.
– Jedna pizza nie przekreśla zdrowej diety – podsumowuje ekspertka. – Liczą się częstotliwość, wielkość porcji i to, jak wygląda cały jadłospis. Jeśli sięgamy po taki produkt okazjonalnie, rozsądnie będzie zjeść mniejszą porcję, dodać warzywa i tego dnia ograniczyć inne słone przekąski.
Jak wynika ze słów dietetyczki Anny Radowickiej, pizzę Książula – zarówno Fat Cheese, jak i Fat Peppa – najlepiej potraktować jako okazjonalny posiłek. Z kolei przy wyborze warto zwrócić uwagę nie tylko na smak, lecz także na wielkość porcji i wartości odżywcze.