Spróbowałam polskiego kebaba na małej wsi. Zapomnijcie o kulach mocy z sieciówki
Awajki to mała wioska na Obszarze Chronionego Krajobrazu Kanału Elbląskiego, w której mieszka zaledwie 26 osób. Prowadzi do niej tylko jedna droga wjazdowa. To ślepy kierunek. Okazuje się jednak, że warto zboczyć z trasy S7, aby spróbować skrajka, czyli polskiej odpowiedzi na kebaba. Wszystko powstaje tu na miejscu, bez ściemy i bez korzystania z gotowych półproduktów.
Ewa Malinowska