Tłumy młodzieży i gigantyczne kolejki. Na kolację wydałam mniej niż 20 zł
W poszukiwaniu lokalnych smaków wcale nie trzeba sięgać po tradycję. Wystarczy poobserwować ludzi i dowiesz się, gdzie warto. To najlepszy kompas w każdym nieznanym mieście. Tak natrafiłam na bułgarski street food.
Ewa Malinowska