Sprawdzili w barach mlecznych pierogi i naleśniki. W prawie 75 proc. wykryto nieprawidłowości

Kontrola objęła 91 lokali w różnych częściach kraju. Wyniki pokazują, że problemem nie był smak serwowanych potraw, lecz informacje podawane klientom. Najwięcej zastrzeżeń inspektorzy mieli do nazw dań, składów i oznaczeń alergenów.

Bary mleczne pod lupą inspektorówBary mleczne pod lupą inspektorów
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Marcin Michałowski

Bar mleczny kojarzy się z prostym, domowym jedzeniem w przystępnej cenie. Na ladach królują pierogi, naleśniki, kotlety, zupy i ryby, dlatego klient powinien dokładnie wiedzieć, co zamawia. Kontrola przeprowadzona przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych pokazała jednak, że w wielu lokalach brakowało rzetelnych informacji o potrawach.


WIDEO
Obiad w barze mlecznym w Zakopanem. Jedzenie super, ale cena za kompot powala

Inspektorzy odwiedzili 91 placówek w III kwartale 2026 roku. Nieprawidłowości wykryto w 74,7 proc. skontrolowanych miejsc. Sprawdzano nie tylko jakość gotowych dań, ale także zgodność użytych składników z tym, co deklarowano w menu lub na tablicach informacyjnych.

Bary mleczne pod lupą inspektorów

Kontrole objęły między innymi pierogi, naleśniki, kotlety oraz dania rybne. IJHARS zwracała uwagę na to, czy nazwy potraw są konkretne i czy klienci mogą samodzielnie sprawdzić ich pełny skład przed zakupem.

Bar mleczny ma obowiązek udostępnić nazwę dania oraz wykaz wszystkich wykorzystanych składników. Informacja może znaleźć się w jadłospisie, na tablicy przy ladzie albo w innym łatwo dostępnym miejscu. Nie powinna być przekazywana dopiero wtedy, gdy klient zapyta obsługę.

Sama nazwa "kotlet" lub "ryba" to za mało. Taki opis nie mówi, z jakiego produktu przygotowano posiłek ani jaką metodę obróbki zastosowano. Znacznie czytelniejsze byłoby określenie w rodzaju "filet z mintaja z grilla" albo "kotlet mielony wieprzowy".

Bar mleczny powinien jasno podawać skład dań

Najwięcej uchybień dotyczyło oznakowania. Zastrzeżenia zgłoszono wobec 72 proc. ocenianych partii potraw. W wielu przypadkach nazwy były zbyt ogólne, a listy składników niepełne.

W wykazie powinny znaleźć się również elementy dań złożonych. Dotyczy to nie tylko głównych produktów, lecz także farszu do pierogów, panierki, sosów czy dodatków użytych podczas przygotowania. Ważne jest również wyraźne oznaczenie alergenów, aby osoby z nietolerancjami lub alergiami mogły podjąć świadomą decyzję.

Inspektorzy nie zakwestionowali natomiast wyglądu, zapachu ani smaku żadnej z 48 ocenionych partii. Inaczej wyglądały wyniki badań laboratoryjnych. W 9,3 proc. przypadków stwierdzono niezgodności dotyczące składu. W niektórych daniach wykryto mięso, którego nie podano w deklaracji, a w potrawach rybnych zdarzał się gatunek inny niż wskazany w nazwie. W daniach oferowanych jako dorsz atlantycki stwierdzono czarniaka.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE