Do herbaty podaj te ciasteczka. Przepis jest dziecinnie prosty, a nadzienie smakuje bajecznie

Jadano je już w starożytnym Egipcie. Do dziś maamoul, czyli ciasteczka wypełnione smakowitym nadzieniem z daktyli, orzechów włoskich lub pistacji, stanowią ważny element kuchni arabskiej. Ich nazwa brzmi egzotycznie, ale wykonanie wcale nie jest takie trudne.

CiasteczkaCiasteczka
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Jean-Bernard Nadeau

Jada się je w całym świecie arabskim. Syryjczycy, Jordańczycy czy Libańczycy nazywają ciastka maamoul, Turcy – kombe, zaś Egipcjanie kahk. I właśnie ten ostatni specjał jest pierwowzorem dzisiejszych wypieków. W kraju faraonów cieszył się dużą popularnością, co uwieczniono na zachowanych do dziś malowidłach i rzeźbach z tamtej epoki.

Nieprzypadkowo też maamoul mają kształt piramidy, choć ich forma zależy w dużej mierze od nadzienia. Kształt kopuły nadaje się zazwyczaj ciastkom z orzechami, daktylowe są okrągłe, zaś pistacjowe – wydłużone. Pierwsze z nich posypuje się niekiedy cukrem pudrem, pozostałe nie potrzebują dodatkowej słodyczy. Nadzienie wzbogaca się często przyprawami, daktylowe i pistacjowe – cynamonem, orzechowe – goździkami i kardamonem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Drożdżowe ciasteczka kwiatuszki jak z pysznej cukierni. Teściowa będzie zachwycona

W krajach arabskich maamoul przygotowuje się z okazji rozmaitych świąt i uroczystości rodzinnych, choć w wielu domach pojawiają się też na co dzień, jako dodatek do kawy lub herbaty.

Do formowania ciastek wykorzystuje się tradycyjną, drewnianą formę tabbeh, którą możemy kupić w internecie lub w wyspecjalizowanych sklepach z produktami bliskowschodnimi.

Semolina – wartości odżywcze

Tradycjonaliści uważają, że do przygotowania maamoul powinno się używać wyłącznie semoliny, czyli mąki otrzymywanej ze zmielonych ziaren pszenicy durum. Jednak dziś do ciasta zazwyczaj dodaje się też zwykłą mąkę pszenną, co poprawia konsystencję wypieków.

Semolina dostarcza potężnej dawki cennych mikroelementów, zwłaszcza potasu (utrzymuje właściwe ciśnienie krwi, a także, jako składnik elektrolitów, ma kluczowe znaczenie dla regulacji gospodarki wodnej organizmu), fosforu (odpowiada za zdrowe i mocne kości oraz zęby, a także dba o poprawne działanie układu nerwowego), magnezu (wzmacnia mięśnie i poprawia samopoczucie) oraz wapnia, który jest potrzebny nie tylko kościom, zębom i mięśniom, ale również zapewnia prawidłową krzepliwość krwi, zdrowy sen oraz dobre samopoczucie.

Mąka z pszenicy durum to również skarbnica witamin z grupy B i kwasu foliowego, niezbędnego zwłaszcza kobietom w ciąży, ponieważ zapobiega wadom rozwojowym płodu. Produkt kryje w sobie także sporą dawkę luteiny – naturalnego barwnika roślinnego, który chroni oczy przed zaćmą czy zwyrodnieniem plamki żółtej, filtruje szkodliwe dla wzroku "światło niebieskie", ale pomaga też zapobiegać chorobom układu krążenia i nowotworom płuc.

Maamoul – jak to zrobić

Do dużej miski przesiewamy semolinę (2 szklanki) i mąkę pszenną (pół szklanki), dodajemy cukier (pół szklanki), drożdże instant (łyżeczka) i szczyptę soli. Następnie dolewamy roztopione i przestudzone masło klarowane (pół szklanki), wodę różaną, dostępną w internecie (4 łyżeczki) oraz wodę (pół szklanki). Mieszamy i zagniatamy rękoma, aż do uzyskania gładkiej masy. Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na trzy godziny.

Następnie ciasto dzielimy na 24 kawałki wielkości piłki golfowej. Formujemy z nich kulki, układamy na folii spożywczej i spłaszczamy wałkiem do grubości ok. 4 mm.

Przygotowujemy nadzienie, daktylowe (miksujemy na pastę 300 g daktyli, łyżkę wody różanej, 2 łyżki wody i pół łyżeczki mielonego cynamonu) i orzechowe (blendujemy 2 szklanki drobno posiekanych orzechów włoskich, pół szklanki cukru, 3 łyżki wody różanej i szczyptę kardamonu).

Jeśli ciastka formujemy ręcznie, na środek nakładamy łyżkę wybranego nadzienia, zwijamy, sklejamy brzegi i delikatnie tworzymy kulisty lub podłużny kształt. Mając do dyspozycji formę tabbeh, przenosimy do niej ciasto, nakładamy farsz, przykrywamy ciastem. Wyjmujemy, opukując foremkę o stół.

Ciastka układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując między nimi odstęp. Pieczemy w temperaturze 180 st., przez około 20 minut, aż spód stanie się rumiany (górna część ciastek powinna pozostać blada).

Wybrane dla Ciebie
Pokazała, jak w Indiach robi maślankę. Ma dużo wapnia i mało kalorii
Pokazała, jak w Indiach robi maślankę. Ma dużo wapnia i mało kalorii
Szybka i pyszna surówka z młodej kapusty. Zalewam lekkim sosem i wszyscy zajadają aż miło
Szybka i pyszna surówka z młodej kapusty. Zalewam lekkim sosem i wszyscy zajadają aż miło
Babcia gotowała taką zupę, gdy tylko pojawiało się to warzywo. Ten smak pamiętam do dziś
Babcia gotowała taką zupę, gdy tylko pojawiało się to warzywo. Ten smak pamiętam do dziś
Najlepszy do zapiekanek. Zamiast sięgać po gotowe sosy, zrób majonez szczypiorkowy od Karola Okrasy
Najlepszy do zapiekanek. Zamiast sięgać po gotowe sosy, zrób majonez szczypiorkowy od Karola Okrasy
Szybkie rogaliki ze starego przepisu babci. Listkują jak półfrancuskie
Szybkie rogaliki ze starego przepisu babci. Listkują jak półfrancuskie
Zamiast na grilla, wrzucam do airfryera. Mięso nie wysycha i jest soczyste
Zamiast na grilla, wrzucam do airfryera. Mięso nie wysycha i jest soczyste
Stara metoda naszych babć. Drożdżowe wychodzi miękkie i wilgotne
Stara metoda naszych babć. Drożdżowe wychodzi miękkie i wilgotne
Znajoma napisała "przynieś cacyki na grilla". Gdy domyśliłam się, o co jej chodzi, zrobiłam wersję z chili
Znajoma napisała "przynieś cacyki na grilla". Gdy domyśliłam się, o co jej chodzi, zrobiłam wersję z chili
Wlej pół łyżki do ciasta. Naleśniki będą puszyste i delikatne, ale nie porwą się podczas zwijania
Wlej pół łyżki do ciasta. Naleśniki będą puszyste i delikatne, ale nie porwą się podczas zwijania
Mięciutkie kluseczki robię z cukinii. Są o niebo lepsze niż zwykłe kopytka
Mięciutkie kluseczki robię z cukinii. Są o niebo lepsze niż zwykłe kopytka
Natrzyj nim schabowe, a wyjdą kruche i mięciutkie. Patent lepszy niż moczenie ich w mleku z cebulą
Natrzyj nim schabowe, a wyjdą kruche i mięciutkie. Patent lepszy niż moczenie ich w mleku z cebulą
Najbardziej elegancka zupa jarzynowa, jaką znam. Ten przepis ma już 166 lat
Najbardziej elegancka zupa jarzynowa, jaką znam. Ten przepis ma już 166 lat
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀