O niebo lepsza niż wiśniówka i dereniówka. Schowaj do spiżarni i ciesz się jesienią

Jest niezwykle smaczna i aromatyczna, a przy tym korzystnie wpływa na nasze zdrowie – wspomaga pracę układu pokarmowego i systemu krążenia, działa przeciwgorączkowo oraz skutecznie uspokaja. Przygotowanie nalewki z jeżyn nie należy do trudnych zadań, każdy sobie z nim poradzi…

Nalewka jeżynowaNalewka jeżynowa
Źródło zdjęć: © Getty Images | RonBailey

Choć słowo "nalewka" znajdziemy w języku polskim, rosyjskim, ukraińskim, czeskim czy litewskim, to trunek wytwarzany na bazie owoców i ziół nie pochodzi z naszej części Europy. Jego receptura narodziła się za murami klasztorów we Włoszech i Francji. Właśnie przybysze znad Sekwany, w tym pierwszy elekcyjny król – Henryk Walezy, rozpropagowali w Polsce nalewki.

Początkowo nasi przodkowie traktowali je przede wszystkim jako środek leczniczy, stosowany np. w niedyspozycjach żołądkowych, dla pobudzenia apetytu i lepszego trawienia. Z biegiem czasu stały się ulubionym trunkiem na dworach szlacheckich i w domach bogatego mieszczaństwa, a później również wiejskich chałupach.

"Prawie w każdym domu, szczególnie na wsi istnieją stare wypróbowane przepisy sporządzania nalewek" – pisał Jan Gajkoś w wydanej pod koniec lat 50. XX wieku książce "Nalewki".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Brzoskwiniowa mrożona herbata

Receptury przechodziły z pokolenia na pokolenie, często były strzeżone jak największa tajemnica. Bazą nalewek stawały zazwyczaj łatwo dostępne owoce – maliny, morele, pigwa, dereń czy tarnina. Jednym z najpopularniejszych tego typu trunków była jeżynówka. Jak ją przygotować?

Jeżyny – wartości odżywcze

Polska nazwa tych owoców nawiązuje do pędów krzewu, które przypominają kolce jeża. Roślina z rodziny różowatych i rodzaju rubus (podobnie jak malina) jest dość powszechna w naszym kraju – tworzy zarośla w lasach i przy drogach, zakwita w maju, zaś w połowie lata pokrywa się mięsistymi owocami o fioletowo-czarnym kolorze. Ich kształt, wielkość i barwa bywają różne, ponieważ jeżyny – wbrew powszechnej opinii – występują w wielu gatunkach, w Europie sklasyfikowano ich blisko… dwa tysiące.

Już przed wiekami ceniono je w polskiej kuchni – stanowiły bazę konfitur, soków czy galaretek, a także nalewki, którą chętnie spożywano ze względu na smak i wartości prozdrowotne. Jeżyny są bowiem skarbnicą witamin (zwłaszcza A, B i C) oraz składników mineralnych: magnezu, potasu czy wapnia oraz bogatym źródłem błonnika pokarmowego, który m.in. obniża poziom "złego" cholesterolu LDL, pomaga oczyścić organizm ze szkodliwych toksyn oraz zapobiega zaparciom.

Kolor owoców to zasługa wysokiego stężenia naturalnych barwników – antocyjanów zmniejszających ryzyko otyłości, poprawiających krążenie krwi, zapewniających naczyniom włosowatym elastyczność i prawidłową przepuszczalność. Stymulują również produkcję rodopsyny, czyli światłoczułego barwnika występującego w siatkówce oka, chroniącego przed degeneracją tzw. plamki żółtej, zaćmą, jaskrą oraz wielu innymi problemami ze wzrokiem. Antocyjany są silnymi przeciwutleniaczami hamującymi szkodliwą aktywność wolnych rodników tlenowych, które przyspieszają procesy starzenia organizmu i sprzyjają rozwojowi nowotworów, schorzeń układu sercowo-naczyniowego, cukrzycy, choroby Alzheimera czy Parkinsona.

W jeżynach nie brakuje także innych substancji wykazujących właściwości przeciwutleniające, chociażby kwasów fenolowych (zwłaszcza elagowego) czy flawanoli – kwercetyny i kemferolu, które obniżają ciśnienie krwi.

Nalewka z jeżyn – jak ją przygotować

Najlepsze jeżyny do wyrobu nalewki zbiera się w sierpniu, w słoneczny dzień. Powinny być mocno dojrzałe, bo wówczas mają szczególny smak i zapach. Jeśli kupujemy je w sklepie czy na targu, najpierw spróbujmy, czy owoce są wystarczająco aromatyczne.

Jeżyny (2 kg) myjemy, po czym układamy w dużym słoju warstwami, na przemian z cukrem (1 kg) oraz miodem (0,3 l). Zalewamy spirytusem (na kilogram malin litr alkoholu). Pozostawiamy w szczelnie zamkniętym naczyniu przez miesiąc, w ciepłym, ale zacienionym miejscu, codziennie potrząsając i mieszając zawartość.

Po tym czasie nalewkę zlewamy przez bibułę filtracyjną, przelewamy do butelek, które szczelnie korkujemy, umieszczamy w ciemnym i chłodnym miejscu, najlepiej na kilka miesięcy (optymalnie pół roku).

Wybrane dla Ciebie
W PRL-u nikt się nie brzydził. Dziś prawie każdy się wzdryga, a ja robię z nich pyszny gulasz
W PRL-u nikt się nie brzydził. Dziś prawie każdy się wzdryga, a ja robię z nich pyszny gulasz
Kiedyś jadła je biedota. Dziś w restauracjach turyści płacą krocie, by skosztować
Kiedyś jadła je biedota. Dziś w restauracjach turyści płacą krocie, by skosztować
Dodaję do sosu zamiast mąki i śmietany. W mig robi się gęsty i kremowy
Dodaję do sosu zamiast mąki i śmietany. W mig robi się gęsty i kremowy
W Polsce możesz szukać ze świecą. To chude mięso dla sportowców i sercowców
W Polsce możesz szukać ze świecą. To chude mięso dla sportowców i sercowców
Łagodzi bóle stawów, działa jak detoks na wątrobę. Zalega w warzywniaku, bo większość nie docenia
Łagodzi bóle stawów, działa jak detoks na wątrobę. Zalega w warzywniaku, bo większość nie docenia
Dodaję do gulaszu. Mięso mięso w mig staje się miękkie i kruche
Dodaję do gulaszu. Mięso mięso w mig staje się miękkie i kruche
Piekę na specjalne okazje. Miłośnicy tych orzechów będą w siódmym niebie
Piekę na specjalne okazje. Miłośnicy tych orzechów będą w siódmym niebie
Są mięciutkie i pachną kardamonem. Do kawy pasują jeszcze lepiej niż babcine oponki
Są mięciutkie i pachną kardamonem. Do kawy pasują jeszcze lepiej niż babcine oponki
Weź kilka placków tortilli i warzywa. Na widok tej zapiekanki goście pospadają z krzeseł
Weź kilka placków tortilli i warzywa. Na widok tej zapiekanki goście pospadają z krzeseł
Wychodzą na śnieg z miską. Słodka zawartość po chwili cieszy nie tylko dzieci
Wychodzą na śnieg z miską. Słodka zawartość po chwili cieszy nie tylko dzieci
Takie ziemniaczki piekła moja babcia. Aromatyczne z chrupiącą skórką i aksamitnym środkiem
Takie ziemniaczki piekła moja babcia. Aromatyczne z chrupiącą skórką i aksamitnym środkiem
Rozgrzewające curry w 30 minut. Pieczarki smażę na złoto i dodaję na koniec do sosu
Rozgrzewające curry w 30 minut. Pieczarki smażę na złoto i dodaję na koniec do sosu
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀