Przyprawa o smaku umami. W Polsce wciąż mało popularna

W Chinach jedną z technik przygotowania soi jest jej fermentowanie, a w wyniku tego powstaje douchi – słone i o głębokim smaku umami. Jest tak intensywne, że traktuje się je jako przyprawę. Wystarczy łyżeczka, aby odmienić smak praktycznie każdego dania.

Suszone douchiDouchi to sfermentowane i wysuszone ziarna soi
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | PhungBao
Natalia Strumińska

Douchi jest szczególnie popularne w kuchni chińskiej, zwłaszcza syczuańskiej i kantońskiej. Ziarna poddaje się fermentacji, a następnie suszy i soli, a przed użyciem często się je sieka lub rozgniata. W ten sposób uwalniamy jeszcze więcej smaku. Czasem przygotowuje się z niego pasty i sosy, trochę podobne do past curry – dużo smaku skoncentrowanego w niewielkiej porcji.


WIDEO
Zrób raz, a wszyscy poproszą o dokładkę. Ta zupa bije na głowę klasyki

Skąd bierze się smak umami w douchi?

Charakterystyczny smak umami douchi jest efektem procesu fermentacji, podczas którego enzymy rozkładają białka soi na mniejsze cząsteczki, w tym wolne aminokwasy. Szczególne znaczenie ma kwas glutaminowy, którego obecność odpowiada za intensywny, głęboki smak umami. To jednak nie wszystko, bo fermentacja przyczynia się również do powstawania dodatkowych związków aromatycznych, które składają się na smak tej przyprawy.

Jak wykorzystać douchi w kuchni?

W Chinach douchi dodaje się przede wszystkim do dań typu stir-fry, potraw z ryb i owoców morza, tofu oraz sosów, na przykład z czosnkiem, imbirem i chili. Najczęściej łączy się je z czosnkiem, imbirem i chili. Jeśli jednak masz ochotę na bardziej europejskie smaki, możesz wykorzystać je do doprawiania gulaszy, sosów grzybowych, pieczonych ziemniaków czy duszonych mięs. Świetnie sprawdzi się również jako dodatek do masła ziołowego, sosów pieczeniowych oraz potraw z warzyw.

Czy douchi jest dobrym źródłem białka?

Z racji tego, że produkt powstaje z soi, która jest jednym z najpopularniejszych źródeł roślinnego białka, można by pomyśleć, że i douchi ma go całkiem sporo. W 100 g jest około 10–16 g protein, ale pamiętajmy, że jest to przyprawa. Nikt nie dodaje 100 ani nawet 50 g douchi do potrawy, bo stałaby się niejadalna. Zazwyczaj dodaje się 1 łyżeczkę na cały gar sosu albo zupy, a taka ilość dostarcza tyle białka, co kot napłakał.

Gdzie kupić i za ile?

Najlepiej w sklepach z żywnością azjatycką, zarówno stacjonarnych, jak i internetowych. Na opakowaniu może widnieć kilka nazw: douchi, fermentowana czarna soja, fermented black soybeans, preserved black beans albo salted black beans. Za opakowanie 250 g zapłacisz około 11–16 zł. Brzmi dużo jak na małą paczkę, ale wystarcza na naprawdę długo.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE