"To jest kompletnie niezrozumiałe". Makłowicz powiedział, co Polacy robią z mięsem

Robert Makłowicz w rozmowie z Kubą Wojewódzkim poruszył temat, który w wielu polskich kuchniach wciąż wywołuje zdziwienie. Chodzi o mycie mięsa przed smażeniem, pieczeniem czy gotowaniem. Kucharz nie zostawił na tym zwyczaju suchej nitki.

Robert Makłowicz o myciu mięsa. Nie krył zdziwieniaRobert Makłowicz o myciu mięsa. Nie krył zdziwienia
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, YouTube
Marcin Michałowski

W podcaście "Wojewódzki Wojewódzki" Robert Makłowicz zwrócił uwagę na popularny kuchenny odruch. Wiele osób płucze kurczaka, schab czy mięso mielone pod bieżącą wodą, wierząc, że w ten sposób usuwa bakterie. Tymczasem efekt może być dokładnie odwrotny od zamierzonego.


WIDEO
Robert Makłowicz został zapytany o Magdę Gessler. Jak skomentował wysokie ceny w jej restauracjach?

Robert Makłowicz o myciu mięsa

Robert Makłowicz podczas rozmowy z Kubą Wojewódzkim jasno wyjaśnił, dlaczego mycie mięsa nie ma sensu. Woda nie dezynfekuje produktu, za to może rozpryskiwać drobnoustroje po zlewie, blacie, kranie i naczyniach stojących w pobliżu.

Kucharz zwrócił też uwagę na samą strukturę mięsa. Długie płukanie może sprawić, że produkt nabierze wody, a po obróbce termicznej będzie mniej soczysty i trudniej uzyska na nim dobrze przypieczoną powierzchnię. Zamiast więc poprawiać smak dania, taki zabieg potrafi go zwyczajnie pogorszyć.

– Zobacz, największym przesądem, jakże wielu mu hołduje, jest mycie mięsa przed użyciem. Ludzie myją mięso, co jest kompletnie niezrozumiałe! (...) wlewamy w mięso wodę, rozwadniamy strukturę. Ludzie myślą, że w ten sposób pozbędą się ewentualnych bakterii, co jest oczywistą nieprawdą, bo musieliby to wybielaczem polać albo spirytusem, żeby zabić zarazki. Woda niczego nie usunie – tłumaczył Makłowicz.

Zwrócił jednak uwagę nie tylko na samą strukturę mięsa, ale również na ryzyko rozprzestrzeniania bakterii w kuchni.

– Rzeczywiście jest mięso, drób, którego nie jemy na surowo. W surowym kurczaku są bakterie, zwłaszcza w okolicach kupra. Zatem, myjąc go, zarażamy całą kuchnię tymi bakteriami, bo woda chlapie.

Mycie mięsa pod kranem. Dlaczego to zły pomysł?

Choć płukanie mięsa może sprawiać wrażenie dodatkowego zabezpieczenia, w rzeczywistości nie jest skuteczną metodą usuwania chorobotwórczych drobnoustrojów. Woda nie zabija bakterii obecnych na powierzchni surowego kurczaka czy innego mięsa. Co więcej, strumień wody może rozpryskiwać zanieczyszczenia na zlew, blat, naczynia i inne przedmioty znajdujące się w pobliżu.

Właśnie dlatego mycie mięsa nie jest zalecanym sposobem dbania o bezpieczeństwo żywności. Znacznie ważniejsze jest odpowiednie przygotowanie produktu oraz dokładna obróbka termiczna. Mięso powinno zostać ugotowane, upieczone lub usmażone tak, aby osiągnęło bezpieczną temperaturę wewnątrz.

Jak przygotować mięso, żeby zadbać o higienę?

Zamiast płukać surowe mięso pod kranem, warto skupić się na kilku prostych zasadach. Po pierwsze, należy oddzielać je od produktów, które są spożywane bez gotowania, takich jak sałata czy pomidory. Do krojenia najlepiej używać osobnej deski, a po zakończeniu pracy dokładnie umyć ręce, nóż i powierzchnie mające kontakt z surowym produktem.

Istotne jest również przechowywanie mięsa w lodówce oraz unikanie kontaktu jego soków z inną żywnością. Jeśli produkt jest mokry i chcemy osuszyć jego powierzchnię, można delikatnie użyć jednorazowego ręcznika papierowego, a następnie go wyrzucić.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!