Przeglądając dawne przepisy lub wspomnienia z czasów PRL-u, trudno przegapić charakterystyczne pętko metki. Obok tej klasycznej łososiowej czy cebulowej to właśnie wersja tatarska budziła największe emocje. Chociaż wizualnie i w smaku mocno nawiązuje do klasycznego tatara wołowego, różni się od niego kluczowym elementem: procesem przygotowania i konsystencją.
WIDEOCieszyńska kanapka ze śledziem. To kultowa przekąska znana w PRL
Czym jest metka tatarska?
Metka to wędlina do smarowania ze zmielonego, surowego mięsa (najczęściej wieprzowo-wołowego lub wołowego, doprawionego na wzór tatara). W odróżnieniu od tradycyjnego tatara, który jest po prostu drobno siekaną i doprawioną surowizną wjeżdżającą od razu na talerz, prawdziwa masarska metka przechodzi proces wędzenia na zimno w niskiej temperaturze (poniżej 22 st. Celsjusza). To właśnie zimny dym nadaje jej charakterystyczny, głęboki aromat, nieco przedłuża trwałość oraz sprawia, że mięso nie traci wilgoci, pozostając idealnie maślane i smarowne.
Dlaczego dziś budzi kontrowersje? Przede wszystkim ze względu na fakt, że jest to mięso surowe. W czasach, gdy coraz chętniej sięgamy po posiłki poddane pełnej obróbce termicznej, myśl o jedzeniu surowej wieprzowiny czy wołowiny u wielu osób wywołuje opór. Tymczasem dobrze przygotowana, doprawiona cebulką, pieprzem i odrobiną gorczycy metka, podana na świeżym chlebie z masłem, to dla miłośników tradycyjnych smaków prawdziwy powrót do dzieciństwa.
Przepis na domową metkę tatarską
Obawy związane z jedzeniem surowej wieprzowiny wynikają głównie z ryzyka zakażenia pasożytem zwanym włośnicą. Dziś cały proces uboju i mięso wprowadzane do obrotu handlowego w Polsce podlegają bezwzględnym, rygorystycznym badaniom weterynaryjnym. Przy przygotowywaniu metki kluczowe pozostaje jednak zachowanie zasad higieny: mięso musi pochodzić wyłącznie ze sprawdzonymi pieczęciami weterynaryjnymi, być stale przechowywane w warunkach chłodniczych i spożyte w ciągu 24 godzin od zmielenia, aby uniknąć rozwoju bakterii takich jak Salmonella czy Yersinia.
Przygotowanie metki w domu pozwala zachować pełną kontrolę nad jakością i świeżością mięsa. Tradycyjnie po napełnieniu jelit mięso wędzi się na zimno przez kilka do kilkunastu godzin, ale w warunkach domowych bez wędzarni można przygotować wyjątkowo pyszną, szybką wersję tatarską do natychmiastowego spożycia.
Składniki:
- 400 g chudej wołowiny (np. ligawy lub polędwicy),
- 100 g surowego boczku wieprzowego,
- 1 mała cebula,
- 1 żółtko,
- 1 łyżka zimnej wody lub kruszonego lodu,
- 1 łyżeczka słodkiej papryki wędzonej,
- półłyżeczki mielonej gorczycy,
- sól i pieprz do smaku.
Sposób przygotowania:
- Wołowinę oraz boczek mocno schłódź w zamrażalniku (ok. 20-30 minut).
- Zmiel mięso w maszynce na najmniejszych oczkach. Aby uzyskać idealnie gładką masę do smarowania, warto przepuścić mięso przez maszynkę dwukrotnie.
- Do zmielonego mięsa dodaj wędzoną paprykę, gorczycę, sól, dużo czarnego pieprzu, bardzo drobno posiekaną cebulkę oraz łyżkę bardzo zimnej wody.
- Wyrabiaj masę dłonią intensywnie przez kilka minut, aż mięso wchłonie wodę, stanie się kleiste, jednolite i łatwe do rozsmarowania.
- Gotową metkę wstaw na minimum godzinę do lodówki, aby smaki dobrze się przegryzły.
Podawaj obficie rozsmarowaną na grubej kromce chleba razowego lub bułce z masłem, udekorowaną dodatkową porcją świeżej cebulki lub ogórka kiszonego. Smacznego!