WAŻNE
TERAZ

Baza USA coraz bliżej. Ustalenia WP: dwie lokalizacje w grze

Zamówili obiad nad morzem. Kiedy dostali rachunek, przecierali oczy ze zdziwienia

Wyjazd nad morze wiąże się ze sporymi wydatkami. Internet zalewa fala paragonów grozy, gdzie za średniej jakości danie w lokalnej smażalni trzeba zapłacić fortunę. Okazuje się jednak, że w niewielkiej odległości od turystycznych miejscowości można zjeść tanio i smacznie.

Bar mleczny - PysznościBar mleczny - Pyszności
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Ewa Malinowska

Restauracja wcale nie musi być najlepszej jakości, aby była droga. Boleśnie przekonują się o tym odwiedzający Bałtyk turyści, którzy w nadmorskich restauracjach i barach każdego roku zostawiają fortunę. Za obiad dla rodziny trzeba słono zapłacić, a nie zawsze cena idzie w parze z jakością. Galopujące drożyzna sprawia, że podczas urlopu wielu Polaków szuka oszczędności. Nie inaczej było w przypadku jednej z czytelniczek "Faktu", która na obiad wybrała się do Rumi, małego miasta położonego nieopodal Gdyni.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


WIDEO
Zapiekanka na bazie ziemniaków i pieczarek to sprawdzony pomysł na rodzinny obiad


Bar mleczny ratunkiem dla portfela

Rumia jest świetnie skomunikowana z Trójmiastem i chociaż nie przyciąga za dużo turystów, to może być dobrą bazą wypadową. Tym bardziej że znaleźć w niej można bary mleczne, które uratują niejedną kieszeń. Za obiad dla trzech osób pani Lucyna, czytelniczka "Faktu" zapłaciła zaledwie 62,40 zł.

Kotlet z frytkami i surówką - Pyszności
Kotlet z frytkami i surówką - Pyszności © Adobe Stock

Leniwe ze śmietaną kosztowały 8 zł, droższa była karkówka z ziemniakami oraz surówką - 23,90 zł. Pulpety w sosie śmietanowym (4 sztuki) to 14,50 zł, a surówka z marchewki i ananasa zaledwie 5 zł. Zaskakująca była również cena zupy pomidorowej - 7,50 zł. Jak podkreśla pani Lucyna, porcje był sycące.

Wyszliśmy pełni, wręcz objedzeni. Jedzenie nam smakowało, ale mała rada dla kucharza: oszczędniej z mąką. Sos i zupa były tak gęste, że łyżkę można postawić. Leniwe też powinny być ciut delikatniejsze - relacjonuje czytelniczka "Faktu".

Tania opcja obiadowa

Bary mleczny w Rumi nie jest wyjątkiem, bo większość takich miejsc ma naprawdę atrakcyjne ceny. Nie biorą się one z powietrza - niższe ceny potraw w barach mlecznych są możliwe dzięki dopłatom ze strony państwa. Dotacje te obejmują produkty pochodzenia roślinnego, takie jak zboża, mleko, warzywa i grzyby. Innymi słowy, państwo pomaga barom mlecznym w utrzymaniu niższych cen, pokrywając część kosztów zakupu tych produktów. Nie pozostaje nic innego, jak korzystać z tej budżetowej opcji podczas rodzinnych wyjazdów.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY