Jogurt z kolagenem robi furorę. Dietetyczka oceniła, czy naprawdę warto po niego sięgać

Na sklepowych półkach pojawia się coraz więcej produktów z dodatkiem kolagenu. Jednym z nich jest jogurt termostatowy, który ma łączyć zalety fermentowanego nabiału z modnym składnikiem wspierającym elastyczność skóry i stawów. Czy rzeczywiście może zastąpić suplement? Dietetyczka Aleksandra Blachowska z Centrum Respo wyjaśnia, na co zwrócić uwagę.

Pytamy dietetyczkę o skuteczność jogurtu z kolagenemPytamy dietetyczkę o skuteczność jogurtu z kolagenem
Źródło zdjęć: © Canva, Pyszności
Anna Galuhn

Coraz więcej producentów stawia na tzw. żywność funkcjonalną, czyli produkty wzbogacane o składniki mające przynieść dodatkowe korzyści zdrowotne. Do tej grupy należy jogurt termostatowy z dodatkiem hydrolizatu kolagenu. Samo hasło brzmi jak z gabinetu odnowy biologicznej, jednak – jak podkreśla dietetyczka Aleksandra Blachowska z Centrum Respo – warto oddzielić marketing od tego, co faktycznie potwierdzają badania.


WIDEO
Klopsiki z kurczaka po grecku z sosem tzatziki. Sprawdzony pomysł na wakacyjny obiad


Czym właściwie jest jogurt termostatowy?

Nazwa brzmi mocno specjalistycznie, co jednych zachęca, innych odrzuca, ale na pewno sprawia, że mało kto przechodzi obok takiego produktu obojętnie. Różnica dotyczy przede wszystkim sposobu produkcji.

– Jogurt termostatowy powstaje w nieco inny sposób niż większość jogurtów dostępnych na rynku. Fermentacja zachodzi już w docelowym opakowaniu, do którego wcześniej trafia mleko oraz kultury bakterii. Produkt nie jest następnie mieszany, dzięki czemu zachowuje zwartą, delikatną strukturę i charakterystyczny, kremowy skrzep. Dla porównania, klasyczne jogurty fermentują w dużych zbiornikach, a dopiero później są mieszane i rozlewane do opakowań. To właśnie ten etap odpowiada za ich bardziej jednolitą, płynną konsystencję – wyjaśnia Aleksandra Blachowska.

Dietetyczka zaznacza jednak, że gdy weźmiemy pod uwagę wartość odżywczą, okazuje się, że taki jogurt niewiele się różni od tradycyjnego.

– Oba produkty zawierają żywe kultury bakterii fermentacji mlekowej (Lactobacillus delbrueckii subsp. bulgaricus oraz Streptococcus thermophilus), które odpowiadają za proces fermentacji. Obecnie nie ma przekonujących dowodów naukowych wskazujących, że sam sposób produkcji jogurtu termostatowego zapewnia większe korzyści zdrowotne niż spożywanie tradycyjnego jogurtu naturalnego – podkreśla ekspertka.

Dietetyczka dodaje, że najwięcej korzyści przynosi regularne spożywanie fermentowanych produktów mlecznych. Sięganie po jogurt zwykły lub termostatowy sporadycznie to smaczna przekąska, ale jeśli brakuje regularności i nie jest częścią zróżnicowanej diety oraz zdrowego stylu życia, organizm nie odczuje wymiernych korzyści.

Jogurt z ekstra kolagenem – jaka ilość ma znaczenie?

Uwagę konsumentów przyciąga dodatek hydrolizatu kolagenu. W produkcie o wadze 140 g znajduje się 1,4 proc. tego składnika, czyli ok. 2 g. Zapytaliśmy dietetyczkę wprost o to, co najbardziej interesuje naszych czytelników: Czy taka ilość wystarczy, aby stawy pracowały lepiej, a zmarszczki były mniej widoczne?

– Badania sugerują, że regularna suplementacja może przynosić umiarkowane korzyści w zakresie poprawy elastyczności skóry, zmniejszenia dolegliwości bólowych stawów czy wspierania regeneracji tkanek. Jednocześnie należy podkreślić, że efekty obserwowano przede wszystkim przy regularnym stosowaniu odpowiednich dawek przez kilka miesięcy, a nie po sporadycznym spożyciu produktów zawierających niewielkie ilości kolagenu – wyjaśnia Aleksandra Blachowska.

Ekspertka dodaje, że w badaniach klinicznych wykorzystuje się dawki w zakresie od 2,5 do 15 g hydrolizowanego kolagenu dziennie, przy czym najczęściej stosowane są ilości około 5–10 g na dobę w przypadku badań dotyczących poprawy skóry. W kontekście sportowym, badane dawki suplementacyjne wynosiły do 20 g na dobę. Warto również zaznaczyć, że nie ma potwierdzonych, korzystnych efektów suplementacji kolagenu przy długotrwałym stosowaniu, dlatego zazwyczaj nie przekracza się 2–3 miesięcy.

Skład jogurtu ma jeden minus

Do oceny dietetyczki przekazaliśmy jogurt termostatowy z kolagenem o smaku jagodowym marki YÖMLEKO. Jego skład w dużej mierze nie budzi zastrzeżeń. Ekspertka zwraca uwagę na obecność mleka, żywych kultur bakterii i stosunkowo krótką listę składników. Zauważa adnotację na opakowaniu, że 98,4 proc. surowców pochodzi z rolnictwa ekologicznego, co może być dodatkową wartością dla świadomego konsumenta. Zastanawia jedynie obecność cukru.

Jogurt termostatowy z kolagenem o smaku jagodowym
Etykieta jogurtu z kolagenem
– Pod względem zawartości cukru jogurt ten wypada mniej korzystnie niż klasyczny jogurt naturalny lub skyr z dodatkiem świeżych owoców. Jak najbardziej można czasem urozmaicić dietę takim produktem, jednak w codziennym żywieniu lepiej zadbać o to, aby częściej sięgać po nabiał bez dodatku cukru – wyjaśnia.

Dietetyczka zaznacza też, że nie jest to produkt wysokobiałkowy. Zawartość białka w jogurcie termostatowym wynosi 4 g na 100 g produktu, więc jeśli zależy ci na większej obecności tego makroskładnika w diecie, lepszym wyborem będzie naturalny skyr lub jogurt typu islandzkiego.

Czy jogurt z kolagenem sprawdzi się zamiast suplementacji kapsułkami?

Zdaniem Aleksandry Blachowskiej jogurt termostatowy z kolagenem można uznać za produkt dobrej jakości, jednak nie warto traktować go jako zamiennika suplementu.

– Przy średniej dawce suplementacyjnej 5-10 g, należałoby zjadać codziennie od 3 do 5 opakowań takiego produktu, co mogłoby być niekomfortowe dla większości osób. Dodatkowo warto mieć na uwadze, że zjadając podaną ilość jogurtów dostarcza się jednocześnie 42–70 g cukrów, w tym sporą ilość cukrów dodanych – podaje ekspertka.

Jako składnik zróżnicowanej diety jogurt termostatowy to dobry produkt, podobnie jak inne jogurty naturalne. Dietetyczka traktuje dodatek hydrolizatu kolagenu jako składnik, który zwiększa atrakcyjność produktu w oczach konsumentów, ale nie przynosi aż tak realnych korzyści jak suplementacja kolagenem pod okiem specjalisty.

– Największą zaletą tego produktu jest urozmaicenie codziennego jadłospisu, a nie skuteczna suplementacja kolagenu. Jeśli ktoś od czasu do czasu sięgnie po taki jogurt zamiast klasycznego deseru mlecznego, będzie to rozsądny wybór – podsumowuje ekspertka z Centrum Respo.

Na rynku są dostępne również naturalne jogurty termostatowe z kolagenem, czyli bez owocowych dodatków. Pod kątem dietetycznym jest to lepszy wybór. Jednak również w takim produkcie zawartość hydrolizatu kolagenu wynosi 1,4 proc. (opakowanie 140 g), czyli mniej niż średnie dawki w badaniach klinicznych. W przypadku produktów marki YÖMLEKO uwagę zwraca ceramiczne opakowanie oraz papierowa owijka nawiązująca stylem do produktów kosmetycznych.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!