Kindziuk to kiełbasa z tradycjami o zwartej strukturze i intensywnym aromacie przypraw. Chociaż kojarzona jest głównie z Litwą, gdzie występuje pod nazwą kindziukas lub skilandis, od pokoleń jest produkowana również w Polsce, głównie na Suwalszczyźnie. Jej nazwa oznacza po prostu "żołądek" i nawiązuje do tego, że mięso znajduje się w naturalnych osłonkach. Dzięki procesowi suszenia, a czasem również wędzenia, zachowuje świeżość o wiele dłużej niż inne marketowe wędliny, a w smaku może konkurować z chorizo czy najlepszym włoskim salami.
DLA CIEBIEFocaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji
Na dobry kindziuk trzeba poczekać
Tradycyjnie kiełbasa jest produkowana z wieprzowiny, chociaż zdarzają się również wersje z dziczyzny, na przykład z jelenia. Mięso jest szatkowane (rzadziej mielone), solone i mieszane z dużą ilością pieprzu, czosnku i jałowca. Następnie jest ono pakowane do naturalnych osłonek, zawieszane na hakach i zamykane w wędzarniach, gdzie dojrzewa nawet przez 4 tygodnie. W tym czasie nabiera charakterystycznego smaku i zwartej, dość suchej konsystencji.
Czy to zdrowy wybór na co dzień?
Niekoniecznie jest to dietetyczny wybór, ponieważ kindziuk obok dużej ilości białka (ok. 26–31 g w 100 g) zawiera także sporo tłuszczu, co sprawia, że jego wartość kaloryczna wzrasta nawet do 200–300 kcal w 100 g mięsa. Dodatkowo jest tu spora zawartość soli, dlatego kindziuk powinien być spożywany okazjonalnie, ale na taką ucztę raz na jakiś czas warto sobie pozwolić.
Podawaj na zimno do kanapek i na ciepło do pizzy
Najlepiej smakuje przełamany wyrazistymi dodatkami, takimi jak domowe pikle czy ogórki kiszone. Niektórzy lubią smarować plastry chrzanem lub musztardą, inni wolą towarzystwo owoców, powideł lub innych słodko-kwaskowych przetworów. Jednak podstawowe zastosowanie na kanapkach nie pozwala doświadczyć pełni smaku tej tradycyjnej wędliny z Podlasia. Zaczyna odgrywać pierwsze skrzypce, gdy jest podawana na ciepło. Możesz zrobić z nią zapiekankę, risotto, makaron lub pizzę – polecam w połączeniu z serem korycińskim. Jednak uważaj, aby nie smażyć i nie zapiekać kindziuka zbyt długo, bo wtedy może zrobić się twardy.