Uprawiają japońskie grzyby w Polsce. Miesięcznie zbierają nawet 5 ton shiitake

W Adamowie pod Wolsztynem mieści się ogromna hala, w której kwitnie rodzinny biznes oparty na produkcji grzybów egzotycznych, takich jak shiitake czy soplówka jeżowata. Hamrolowie zarabiają na nich więcej niż wcześniej na pieczarkach.

W Adamowie pod Wolsztynem uprawiane są grzyby egzotyczne W Adamowie pod Wolsztynem uprawiane są grzyby egzotyczne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Anna Galuhn

Serwis Topagrar.pl opublikował historię polskiej produkcji grzybów egzotycznych, które z wielkopolskiego Adamowa są dzisiaj sprzedawane na rynki zagraniczne w Niemczech, Austrii czy Holandii. Obok shiitake można tu dostać także maitake, nameko, reishi czy soplówkę jeżowatą, która rośnie również w Polsce, ale u nas znajduje się pod szczególną ochroną i nie można jej zbierać w środowisku naturalnym. Początki uprawy nie były łatwe.


WIDEO
Pulpety chlebowe w sosie z boczniaków. Gotowy pomysł na piątkowy obiad


Produkcję shiitake opanowali do perfekcji

Kiedy produkcja pieczarek w Adamowie przestała się opłacać, Hamrolowie postanowili przestawić się na bardziej niszowe gatunki. W internecie znaleźli informację o grzybach shiitake, których wówczas na rynku polskim było bardzo mało. Od 2007 r. do dzisiaj uprawiają już tylko egzotyczne grzyby. Sami również zajmują się produkcją podłoża, chociaż przyznają, że stworzenie idealnego podłoża było wynikiem eksperymentów, które trwały blisko 10 lat. Obecnie sprzedają od 3 do 5 ton grzybów shiitake miesięcznie. Cena za kilogram przy sprzedaży hurtowej wynosi 28 złotych.

Gospodarstwo jest samowystarczalne

Hamrolowie nie tylko sami produkują grzybnię, ale również maszyny potrzebne do zaawansowanej produkcji. W ten sposób oszczędzają na zewnętrznych dostawcach i serwisantach, co przekłada się na większy zysk ze sprzedaży. Jednak nie zawsze wszystko udaje się po ich myśli. Wyprodukowanie grzybów shiitake wymaga wcześniejszej inkubacji, która zajmuje nawet 5–6 miesięcy. Każdego dnia zaszczepiają 700 worków z podłożem, przygotowanym głównie z trocin dębowych:

"Następnie worki z zaszczepionym podłożem trafiają do hali inkubacyjnej, gdzie w przypadku shiitake dojrzewają w temperaturze 23°C przez pięć, a nawet sześć miesięcy" – wyjaśnia Alicja Hamrol w rozmowie z serwisem Topagrar.pl.

Po zakończeniu inkubacji rozpoczyna się właściwa produkcja grzybów. Teraz efekty pojawiają się znacznie szybciej, bo pierwsze grzyby wyrastają już po jednym tygodniu. Zazwyczaj są dwa rzuty, ale przy wysokich temperaturach latem nieraz drugi zbiór się nie udaje.

Zarabiają tysiące na soplówce jeżowatej

Hamrolowie nie boją się eksperymentów. Kiedy znalazł się klient na soplówkę jeżowatą, postanowili spróbować również uprawy tego gatunku, który jest przysmakiem w krajach Azji Wschodniej. Grzyb zachwyca śnieżnobiałym kolorem i smakiem przypominającym homara. Dziś z Adamowa wyjeżdża miesięcznie nawet 1000 kg soplówki. Cena za kilogram jest wyższa niż w przypadku shiitake, bo to już 50 zł za kilogram, ale ryzyko niepowodzenia również jest większe.

"Soplówka potrzebuje innych warunków niż shiitake. Szczególnie ważna jest wysoka wilgotność na poziomie 90 proc., stała cyrkulacja powietrza i odpowiednia temperatura w granicach 18–19 stopni Celsjusza. (…) Pożółknięty grzyb nie nadaje się do sprzedaży" – opowiada zięć Alicji Hamrol (za: topagrar.pl).

Soplówka z Adamowa trafia również do polskich restauracji, chociaż i w tym przypadku większe jest zainteresowanie klientów zagranicznych. Mniej popularne grzyby, takie jak reishi, są produkowane z myślą o suplementach diety. Dzisiaj Hamrolowie wiedzą, że są w stanie uprawiać niemal wszystkie grzyby, na które jest popyt.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE