Kiedyś jedli tylko ubodzy. Dziś w restauracjach płacimy za nie krocie
W przeszłości, szczególnie w rejonach przybrzeżnych, owoce morza były dostępne niemal dla każdego, bez względu na zasobność portfela. Stanowiły codzienny element diety niższych warstw społecznych ze względu na ich obfitość i niską cenę. Co wpłynęło na zmianę ich postrzegania i jak to się stało, że dziś są symbolem luksusu?
Owoce morza dzisiaj są raczej tymi droższymi opcjami w restauracyjnych ofertach, ale nie zawsze tak było. W nadmorskich rejonach, blisko ich naturalnych środowisk, były łatwo dostępne i tanie, popularne szczególnie wśród niższych warstw społecznych. Można było je kupić chociażby na targach za pół darmo, jako zdrowy, pełny białka produkt. Chodzi tu przede wszystkim o ostrygi, które kiedyś uznawano za jedzenie "dla ubogich", a dziś uchodzą za luksusowy przysmak. Z biegiem lat ich status całkowicie się zmienił.
Ślimaczki z ciasta francuskiego podane z pastą pistacjową i czekoladą
Dlaczego ostrygi podrożały?
Skok cen ostryg wynika z kilku czynników. Wpłynęło na to zainteresowanie szefów kuchni i restauratorów, którzy z biegiem lat zaczęli promować owoce morza, wydobywając z nich cały smak i przygotowując apetyczne potrawy. Z czasem ostrygi stały się produktem premium, pożądanym przez osoby gotowe zapłacić za nie krocie. Dodatkowo globalizacja sprawiła, że wiele ostryg trafia na rynki zagraniczne, co zwiększa popyt i koszt transportu, jeszcze bardziej windując ich cenę.
Konsystencja i podanie
Nawet mimo tego, że dziś ostrygi kojarzą się z luksusem, wiele osób wciąż patrzy na nie z niechęcią. To kwestia ich charakterystycznej konsystencji i sposobu podania, ponieważ są śliskie i spożywa się je wprost z muszli.
Dla jednych jest to atrakcyjne i ciekawe doświadczenie, innych natomiast odrzuca ich intensywny morski zapach. Ostrygi zwykle podaje się na lodzie, z plasterkiem cytryny, czasem z odrobiną sosu vinaigrette lub klasycznym sosem mignonette, aby podkreślić ich naturalny smak.
Ostrygi w diecie
Bez względu na to, czy uważasz ostrygi za apetyczne, czy wręcz przeciwnie, jednego nie można im odmówić – są bardzo zdrowe. Zawierają mało kalorii, są bogate w wysokiej jakości białko i pełne cennych witamin i minerałów. Zawierają m.in. cynk, który wspiera odporność i zdrowie skóry, witaminę B12 wpływającą na układ nerwowy, żelazo potrzebne do produkcji czerwonych krwinek, a także wapń i selen, wspierające kości i funkcje tarczycy. Jak widać, jest to zdrowy produkt, który warto spróbować, jeśli ma się taką okazję.