InspiracjeMałe czerwone kuleczki to prawdziwa skarbnica zdrowia. Robię z nich aromatyczny sos do mięsa

Małe czerwone kuleczki to prawdziwa skarbnica zdrowia. Robię z nich aromatyczny sos do mięsa

Sos żurawinowy
Sos żurawinowy
Źródło zdjęć: © Getty Images | Stephanie Howard

10.12.2023 17:15

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Doskonale pasuje do potraw z drobiu, ale wzbogaci też smak wędlin, choćby świątecznego pasztetu. Miłośnicy słodyczy mogą wykorzystać go do… deserów, będzie znakomicie komponował się np. z sernikiem. Sos żurawinowy ma jeszcze jedną zaletę – łatwość przygotowania.

To jeden z obowiązkowych elementów świątecznego jadłospisu w krajach anglosaskich, zwłaszcza Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie. Jego historia zaczęła się na początku XVII wieku w Nowej Szkocji – kanadyjskim półwyspie zamieszkiwanym od niepamiętnych czasów przez lud Mi'kmaq. To właśnie rdzenni mieszkańcy tych ziem odkryli przed francuskimi osadnikami walory krzewów obsypanych kwiatami przypominającymi głowę i dziób żurawia. Ich niewielkie, czerwone owoce przybysze z Europy początkowo nazywali "żurawią jagodą", później przyjęła się krótsza wersja, czyli żurawina.

Mi'kmaqowie jadali ją rozgniecioną i słodzoną syropem klonowym. Osadnikom bardzo zasmakował ten specjał, szczególnie jako dodatek do pieczonego mięsa, zwłaszcza indyka, jadanego m.in. w Święto Dziękczynienia. Receptura sosu żurawinowego pojawiła się w pierwszej amerykańskiej książce kucharskiej – "American cookbook" Amelii Simmons z 1796 roku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Z czasem przysmak upowszechnił się także po drugiej stronie oceanu, czyli w Wielkiej Brytanii, gdzie do dziś często pojawia się na świątecznych stołach, wzbogacając smak różnych mięs: kurczaka, indyka czy wieprzowiny (zwłaszcza szynki). Jednak największymi jego konsumentami pozostają Amerykanie. W Stanach Zjednoczonych niemal od 100 lat można kupić gotowy sos żurawinowy.

W Polsce takie produkty są raczej trudno dostępne, ale na szczęście pyszny sos bez trudu przygotujemy w domu. Jak to zrobić?

Żurawina – wartości odżywcze

Po przysmaki z żurawiny warto sięgać, gdyż nieprzypadkowo uznaje się ją za jeden z najzdrowszych owoców. W porównaniu do jabłek, truskawek, bananów czy pomarańczy zawiera znacznie więcej cennych związków fenolowych, co wpływa na silne działanie przeciwutleniające. To sprawia, że skutecznie obniża poziom "złego" cholesterolu LDL i trójglicerydów, a w efekcie pomaga zapobiegać miażdżycy i poważnym schorzeniom układu krążenia, m.in. zawałowi serca. Badania naukowe wykazały, że regularne spożywanie przetworów z żurawiny chroni przed rozwojem nowotworów (np. raka prostaty), a nawet choroby Parkinsona czy Alzheimera.

Sos żurawinowy
Sos żurawinowy© Getty Images | Douglas P Sacha - droopydogAJNA

Czerwone owoce są bogatym źródłem minerałów (potasu, żelaza, wapnia, fosforu, sodu) oraz kwasów organicznych, zwłaszcza cytrynowego, jabłkowego i benzoesowego, które nie tylko wpływają na smak produktu, ale również jego antybakteryjne działanie – odgrywają istotną rolę w zapobieganiu infekcjom, szczególnie zapaleniu układu moczowego. Żurawinowe kwasy chronią przed rozwojem choroby wrzodowej, są skuteczne w profilaktyce i leczeniu kamieni nerkowych.  

Owoce dostarczają też dużo witamin, w tym witaminy C, która jest silnym antyoksydantem i wzmacnia odporność organizmu. Są pomocne w leczeniu zapalenia dziąseł i przyzębia. Przetwory z żurawiny wykazują właściwości probiotyczne, dzięki czemu pomagają przywrócić równowagę mikroflory jelitowej, zaburzoną m.in. stosowaniem antybiotyków.

Sos żurawinowy – jak go zrobić

Do przygotowania sosu potrzebujemy świeżej lub mrożonej żurawiny (4 szklanki), którą najpierw opłukujemy oraz segregujemy, pozbywając się uszkodzonych lub zgniłych owoców.

W rondlu zagotowujemy wodę (szklanka), wsypujemy cukier trzcinowy (szklanka), mieszamy, aż do rozpuszczenia słodzika. Dosypujemy żurawinę, gotujemy na wolnym ogniu przez 10-15 minut, do czasu, gdy większość owoców zacznie pękać. W tym momencie możemy wzbogacić sos dodatkami, np. bardzo drobno posiekanymi orzechami pekan (pół szklanki) i skórką świeżo startą z dwóch pomarańczy. Niekiedy dodaje się również rodzynki czy przyprawy korzenne: cynamon, gałkę muszkatołową, goździki.

Zdejmujemy garnek z ognia i pozostawiamy sos do ostygnięcia w temperaturze pokojowej, następnie schładzamy w lodówce, dzięki czemu odpowiednio zgęstnieje.

Źródło artykułu:Pysznosci.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także