Myślałem, że się przesłyszałem, gdy w mięsnym ktoś kupował pachwinę wędzoną. Teraz wiem, co to 

Pachwina wędzona brzmi zagadkowo, ale dla miłośników tradycyjnych wędlin to prawdziwy rarytas. Jest tłustsza od klasycznego boczku, miękka i wyraźnie pachnie dymem. Najlepiej smakuje na świeżym chlebie, choć warto wykorzystać ją także na ciepło.

Pachwina wędzona – co to właściwie jest?Pachwina wędzona – co to właściwie jest?
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Marcin Michałowski

W ladach mięsnych łatwo przejść obok niej obojętnie, bo częściej wybieramy szynkę, kiełbasę albo boczek. Sam długo nie wiedziałem, czym właściwie jest pachwina i dlaczego niektórzy kupują ją bez wahania. Wystarczy jednak raz spróbować dobrze przygotowanej wędzonki, żeby zrozumieć jej popularność.


WIDEO
Surowy boczek gotuję w łupinach cebuli. Domową wędliną zajada się cała rodzina

Pachwina wędzona nie jest ani boczkiem, ani podgardlem

Pachwina to element wieprzowy pochodzący z dolnej części tuszy, z podbrzusza. Ma wyraźne warstwy mięsa i tłuszczu, dlatego po uwędzeniu pozostaje soczysta, a jednocześnie łatwo daje się kroić w cienkie plastry.

W praktyce pachwina wędzona przypomina w smaku tłustszy boczek, ale zwykle jest delikatniejsza i bardziej miękka. Dobrze doprawiona solą, pieprzem, czosnkiem czy liściem laurowym zyskuje pełny, konkretny aromat. W regionalnych recepturach bywa najpierw peklowana, a później długo wędzona gorącym dymem, dzięki czemu nadaje się do jedzenia bez dodatkowego gotowania.

Jak jeść pachwinę wędzoną, żeby wykorzystać jej smak?

Najprostsza opcja to kromka wiejskiego chleba, odrobina musztardy i kiszony ogórek. Taki zestaw nie potrzebuje wielu dodatków, bo sama wędlina jest słona, tłusta i wyrazista.

Pachwina wędzona sprawdzi się też jako składnik jajecznicy, fasolki po bretońsku, kapuśniaku albo bigosu. Wystarczy niewielka ilość, by danie nabrało dymnego zapachu i głębszego smaku. Można podsmażyć ją na suchej patelni, a wytopiony tłuszcz wykorzystać do zeszklenia cebuli lub podgrzania ziemniaków.

Pachwina wędzona wymaga umiaru, ale nie trzeba się jej bać

To produkt tłusty i słony, dlatego najlepiej traktować go jak dodatek, a nie podstawę codziennego jadłospisu. Kilka cienkich plastrów do kanapki albo mała porcja w ciepłym daniu w zupełności wystarczą.

Przy zakupie zwracam uwagę na zapach: powinien być przyjemnie wędzony, bez ostrej, kwaśnej nuty. Dobra pachwina wędzona ma zwarty przekrój, jasne warstwy tłuszczu i różowawe mięso. Warto pytać sprzedawcę, czy wyrób jest parzony – od tego zależy jego konsystencja i sposób przechowywania.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!