Przed wojną nasi dziadkowie się nimi zajadali. Dziś zapomniane, a szybkie, tanie i pyszne

Kotlety ziemniaczane z cebulką to proste, ale niezwykle smaczne danie o długiej tradycji. Ich popularność sięga czasów przedwojennych, gdy ziemniaki były podstawą codziennych posiłków. Dziś wracają do kuchni jako smak dzieciństwa i wegetariańska propozycja.

Kotlety ziemniaczane z cebulką to pyszny i tani obiadKotlety ziemniaczane z cebulką to pyszny i tani obiad
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Picasa
Aleksandra Szymczycha

Kotlety ziemniaczane z cebulką to danie, które od lat gości na polskich stołach – skromne, ale niezwykle smaczne i bliskie sercu. Ich chrupiąca skórka, aromatyczna cebulka i miękkie wnętrze z gotowanych ziemniaków przywodzą na myśl domowe obiady, często serwowane bez pośpiechu i z miłością. To potrawa, która łączy pokolenia – nie tylko smakiem, ale także historią sięgającą czasów znacznie wcześniejszych niż się powszechnie sądzi.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Obiadowa szynka w aromatycznym sosie. Mięso tak kruche, że wprost rozpływa się w ustach

Kiedy pojawiły się kotlety ziemniaczane z cebulką?

Już w okresie przedwojennym, zwłaszcza w latach 20. i 30. XX wieku, ziemniaki były podstawą żywienia w wielu polskich domach – zarówno na wsi, jak i w miastach. W gospodarstwach domowych gotowano z nich nie tylko klasyczne kluski czy pyzy, ale także najróżniejsze placki i kotleciki, często z dodatkiem cebuli, jajek, mąki czy nawet resztek twarogu. Choć nie nazywano ich wtedy zawsze "kotletami", to forma była bardzo zbliżona – smażone na patelni, złociste i pachnące, stanowiły prosty i tani sposób na sycący posiłek. Szczególnie popularne były w piątki i inne dni postne, zgodnie z tradycją katolicką.

Kuchnia PRL-U - tanie, smaczne i sycące

Po wojnie, w czasach PRL-u, kotlety ziemniaczane zyskały drugą młodość. Były idealną odpowiedzią na niedobory produktów i puste półki sklepowe. Mięso było drogie i trudno dostępne, więc kuchnia codzienna opierała się na tym, co tanie, dostępne i dobrze znane – a ziemniaki znowu stały się bohaterem dnia codziennego. Kotlety z ich udziałem można było zrobić z resztek po wczorajszym obiedzie, a dodatek smażonej cebulki nadawał daniu głębszy smak i aromat. To właśnie wtedy na dobre zadomowiły się w polskim repertuarze obiadowym.

Z czym podawać kotlety ziemniaczane?

Kotlety ziemniaczane z cebulką są przy tym daniem niezwykle wszechstronnym. Można je serwować zarówno na ciepło – z sosem pieczarkowym, koperkowym, kwaśną śmietaną – jak i na zimno, z ogórkiem kiszonym czy surówką. Sprawdzają się w roli dania głównego, ale też jako dodatek lub przekąska. W zależności od regionu i domowych zwyczajów do masy ziemniaczanej dodaje się mąkę pszenną, ziemniaczaną, jajko, przyprawy, zioła, a nawet starty ser lub warzywa. Prosta baza daje niemal nieograniczone możliwości.

W dzisiejszych czasach, gdy coraz więcej osób szuka smaków dzieciństwa lub świadomie wraca do kuchni roślinnej, kotlety ziemniaczane znów zyskują popularność. Są nie tylko wegetariańskie, ale też mogą być łatwo dostosowane do diety wegańskiej czy bezglutenowej. Co więcej – doskonale wpisują się w nowoczesny trend "zero waste", pozwalając na wykorzystanie tego, co zostało po wcześniejszych posiłkach. A przy tym – wciąż smakują dokładnie tak, jak pamiętamy z dzieciństwa.

Przepis na kotlety ziemniaczane z cebulką

Ten przepis na kotlety ziemniaczane z cebulką to klasyka polskiej kuchni – prosta, szybka i pełna smaku potrawa, idealna na codzienny obiad. Dzięki aromatycznej, podsmażonej cebulce i chrupiącej skórce kotlety zyskują wyjątkowy charakter, który pokocha cała rodzina.

Składniki:

  • 1 kg ugotowanych ziemniaków (najlepiej z dnia poprzedniego),
  • 1 duża cebula,
  • 1 jajko,
  • 3-4 łyżki mąki (pszennej lub ziemniaczanej),
  • sól i pieprz do smaku,
  • olej lub masło klarowane do smażenia.

Sposób przygotowania:

  1. Cebulę obierz i pokrój w drobną kostkę. Podsmaż ją na patelni na złoty kolor, aż będzie miękka i lekko karmelizowana. Odstaw do przestudzenia.
  2. Ugotowane ziemniaki przeciśnij przez praskę lub dokładnie rozgnieć widelcem, żeby powstała jednolita masa.
  3. Do ziemniaków dodaj przestudzoną cebulkę, jajko, mąkę oraz sól i pieprz. Wymieszaj dokładnie, aż masa będzie spójna. Jeśli jest zbyt rzadka, dodaj trochę więcej mąki.
  4. Formuj z masy małe, spłaszczone kotlety o grubości około 1 cm.
  5. Na patelni rozgrzej olej lub masło klarowane i smaż kotlety na średnim ogniu z obu stron na złoty kolor – około 3-4 minuty z każdej strony.
Wybrane dla Ciebie
Zachwycamy się drogimi produktami. Ten klasyczny i tani jest prawdziwym skarbem dla jelit, kości oraz zębów
Zachwycamy się drogimi produktami. Ten klasyczny i tani jest prawdziwym skarbem dla jelit, kości oraz zębów
Zamiast smażyć w głębokim tłuszczu, wybieram inny sposób. Pyszne, lekkie i chrupiące
Zamiast smażyć w głębokim tłuszczu, wybieram inny sposób. Pyszne, lekkie i chrupiące
Czy można jeść odgrzewane ziemniaki? Rozwiewamy wątpliwości raz na zawsze
Czy można jeść odgrzewane ziemniaki? Rozwiewamy wątpliwości raz na zawsze
Ziemniaki gotuję w ten sposób. Mają o wiele więcej smaku
Ziemniaki gotuję w ten sposób. Mają o wiele więcej smaku
Dziadek w wojsku zajadał z kolegami. Do dziś wspomina ten smak
Dziadek w wojsku zajadał z kolegami. Do dziś wspomina ten smak
Tę zupę jadali nasi dziadkowie. Przyjemnie rozgrzewa i dba o jelita
Tę zupę jadali nasi dziadkowie. Przyjemnie rozgrzewa i dba o jelita
Dodaję do placków ziemniaczanych. Są pyszne, obłędnie chrupiące, a do tego nie piją tłuszczu jak szalone
Dodaję do placków ziemniaczanych. Są pyszne, obłędnie chrupiące, a do tego nie piją tłuszczu jak szalone
Dodaję do fasolki. Tak smaczne i syte, że nikt nie zatęskni za kiełbasą
Dodaję do fasolki. Tak smaczne i syte, że nikt nie zatęskni za kiełbasą
Po nazwie na pewno nie skojarzysz, a to jedna z najzdrowszych ryb z Bałtyku. Ma dużo białka i prawie nie ma ości
Po nazwie na pewno nie skojarzysz, a to jedna z najzdrowszych ryb z Bałtyku. Ma dużo białka i prawie nie ma ości
Wstaw do lodówki i zapomnij na kilka godzin. Crème brûlée i inne francuskie desery mogą się schować
Wstaw do lodówki i zapomnij na kilka godzin. Crème brûlée i inne francuskie desery mogą się schować
Zapomniany rarytas z czasów PRL-u. Prawdziwa kolagenowa bomba
Zapomniany rarytas z czasów PRL-u. Prawdziwa kolagenowa bomba
Żadna jajecznica czy sadzone. Na śniadanie robię kremowe jajka po japońsku
Żadna jajecznica czy sadzone. Na śniadanie robię kremowe jajka po japońsku
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯