Wszyscy gotują na rosole pomidorówkę. Ja robię inną, zdrowszą zupę
Poniedziałkowa pomidorówka to nuda. Odkryłem, że domowy bulion najlepiej smakuje, gdy zamieni się w coś o wiele zdrowszego. Moja zupa ogórkowa to naturalny probiotyk, który stawia na nogi i dba o jelita.
Wszyscy znają schemat: zostaje rosół, więc następnego dnia na stół wjeżdża pomidorówka. Ja coraz częściej idę inną drogą i robię zupę ogórkową, która nie tylko smakuje domowo i konkretnie, ale też realnie wspiera jelita. Ta wersja jest lżejsza, bardziej aromatyczna i – co dla mnie ważne – oparta na kiszonkach, które mają sens nie tylko kulinarny, ale i zdrowotny.
Zupa pomidorowa w luksusowym wydaniu. Połączenie z chrupiącymi arancini to strzał w dziesiątkę
Zupa ogórkowa zamiast pomidorówki – zmiana, która dobrze robi organizmowi
Nie mam nic przeciwko pomidorówce, ale zauważyłem, że jem ją trochę z rozpędu. Zupa ogórkowa pojawia się rzadziej, a zupełnie niesłusznie. Kiszone ogórki wnoszą do kuchni wyrazistą kwasowość, głębię smaku i coś, czego nie da się podrobić koncentratem ani passatą – naturalną fermentację.
Dla mnie to jedna z tych zup, które sycą, rozgrzewają i nie obciążają. Nie potrzebuję śmietany ani zasmażki, żeby była "konkretna". Wystarczą dobre ogórki kiszone, solidny bulion i klasyczna włoszczyzna. Efekt? Zupa, po której czuję się lekko, a jednocześnie naprawdę najedzony.
Przepis: klasyczna, ale lekka zupa ogórkowa
Składniki:
- 3–4 szklanki domowego bulionu mięsno-warzywnego,
- 3–4 ziemniaki,
- 3 kiszone ogórki,
- 1 marchew,
- 1 pietruszka,
- 1/2 selera naciowego,
- 2 ziarna ziela angielskiego,
- szczypta kminku,
- szczypta majeranku,
- natka pietruszki lub koperek do podania.
Sposób przygotowania:
- W garnku podgrzewam gorący bulion.
- Ogórki kiszone ścieram na tarce o średnich oczkach.
- Ziemniaki, marchew, pietruszkę i seler kroję w drobną kostkę.
- Do bulionu dodaję wszystkie warzywa, ziele angielskie oraz przyprawy.
- Gotuję całość około 25 minut, aż warzywa będą miękkie, a smaki dobrze się połączą.
- Próbuję i w razie potrzeby doprawiam – zwykle nie trzeba już soli, bo ogórki robią swoje.
- Podaję gorącą zupę ogórkową, posypaną natką pietruszki lub koperkiem.
Ta zupa ogórkowa to dla mnie idealny przykład dania, które nie potrzebuje udziwnień. Jest prosta, tania, sezonowo uniwersalna i naprawdę dobra dla organizmu. I szczerze? Odkąd częściej gotuję ją zamiast pomidorówki, nie mam wrażenia, że cokolwiek tracę. Wręcz przeciwnie – zyskuję smak, który zawsze kojarzy mi się z domem i zdrowym rozsądkiem w kuchni.