Myślisz, że matcha to ekstrawagancja? Lody na lato 2026 zaskoczą mocniej
Powrót do smaków dzieciństwa, eksplozja azjatyckich inspiracji i odważne eksperymenty z wytrawnymi nutami – tak zapowiada się lodowy sezon 2026. Lodziarnie i kawiarnie już szykują ofertę, która ma przyciągać nie tylko smakiem, ale i teksturą. Czy jesteśmy gotowi na lody szparagowe, pomidorowe albo o smaku cebularza?
Jeszcze kilka lat temu wybór był prosty: wanilia, czekolada, ewentualnie truskawka. Dziś lodziarnie prześcigają się nie tylko w smakach, ale i w doświadczeniu, jakie oferują klientom. Sezon 2026 zapowiada się jako czas eksperymentów, powrotów do przeszłości i eksploracji nowych kulinarnych terytoriów – zwłaszcza tych inspirowanych Azją. Jak podkreśla dr Magdalena Tomaszewska-Bolałek, ekspertka w dziedzinie kultury żywieniowej, turystyki i dyplomacji kulinarnej, kluczowe będą nie tylko składniki, ale też forma i kontekst podania.
Cebulowe rożki z wołowymi pulpetami. Takich "lodów" jeszcze nie jadłeś
Trendy smaków lodów na 2026: między wspomnieniem a globalną inspiracją
Jak zauważa Magdalena Tomaszewska-Bolałek, światowe trendy lodowe coraz wyraźniej opierają się na balansie między tym, co znane, a tym, co nowe.
- Jeśli chodzi o światowe trendy lodowe, to wśród nich są między innymi powrót do nostalgicznych smaków (banoffee, szarlotka), ale w nowym wydaniu, rozpoznawalne, popularne smaki (pistacja, matcha, mango), a także zwrócenie uwagi na teksturę lodów (różne dodatki chrupiące, ciągnące się itp.). Z dodatkowych rzeczy warto wspomnieć też o lodach z większą zawartością białka oraz mniejszą ilością cukru - wyjaśnia ekspertka.
To właśnie tekstura i te dodatkowe doznania w trakcie jedzenia stają się jednymi z najważniejszych wyróżników – lody mają być doświadczeniem, nie tylko deserem. W Polsce, jak prognozuje dr Tomaszewska-Bolałek, wśród hitów znajdą się matcha, pistacja czy yuzu, a także efektowne wizualnie ube, które zdobywa popularność dzięki mediom społecznościowym, o czym pisaliśmy w recenzji słodyczy i deserów. Liczy się niekonwencjonalny kolor i coś, czego jeszcze nie było. Coraz mocniej zaznacza się też wpływ Azji i lekkich deserów lodowych.
- Myślę, że też wzrośnie zainteresowanie azjatyckimi deserami na bazie lodu takimi jak japońskie kakigōri czy koreańskie bingsu - zaznacza moja rozmówczyni.
Lody wytrawne: eksperyment wychodzi z niszy
Jeszcze do niedawna traktowane jako kulinarna ciekawostka, dziś coraz śmielej wchodzą do mainstreamu. Lody wytrawne, inspirowane kuchnią restauracyjną i fine diningiem, zaczynają pojawiać się także w ofercie rzemieślniczych lodziarni.
Na fali tej mody pojawiają się coraz odważniejsze przykłady – choćby lody szparagowe z boczkiem czy koperkowe. To właśnie taki smak przyniosłam ostatnio do redakcji, częstując nim kolegów i koleżanki. Reakcje były natychmiastowe: "drugi raz nie spróbuję", "nie dałbym za porcję 8 zł", "faktycznie czuć szparagi, a przecież lody powinny być słodkie", "smakuje jak coś słodkiego, nałożone na talerz po obiedzie z resztkami". Trudno o bardziej dosadny dowód na to, że choć trend rośnie, to wciąż wymaga od odbiorców otwartości i zmiany przyzwyczajeń. Jedynie jedna osoba na 20 próbujących przyznała, że to "jej smak".
Jak podkreśla jednak dr Tomaszewska-Bolałek, ten kierunek ma solidne podstawy i coraz większy potencjał.
- Lody wytrawne to bardzo ciekawy pomysł, który już wiele lat temu przetestowali znani szefowie kuchni. Teraz tego typu połączenia smakowe mają szansę przebić się do szerszego grona odbiorców. To miła odmiana od klasycznych owocowych czy deserowych smaków. Moje odkrycie z zeszłego roku to przede wszystkim lody o smaku cebularza lubelskiego czy chrzanu ze śmietaną. Obecnie jestem na badaniach terenowych na Islandii i kilka dni temu miałam okazję spróbować wyśmienitych lodów pomidorowych - opowiada ekspertka.
To już nie tylko zabawa konwencją, ale realna zmiana w myśleniu o lodach jako o formie, która może pomieścić niemal każdy smak.
Lody jako doświadczenie: nowy język deserów
W sezonie 2026 lody opowiadają historie – o dzieciństwie, podróżach, lokalności i eksperymentach. Limitowane kolekcje, sezonowe składniki i inspiracje z różnych stron świata sprawiają, że lodziarnie zaczynają przypominać kulinarne laboratoria. Jedno jest pewne: nadchodzące lato nie będzie należało do klasyki, bo lody stają się pełnoprawnym polem kulinarnych eksperymentów.
Magdalena Pomorska, redaktor naczelna Pyszności