My wyrywamy jak chwast. Babcie dodawały do rosołu, bo podbijał smak lepiej niż lubczyk i wystarczyło mniej soli
To zioło większość ludzi traktuje jak intruza w ogródku, a w garnku potrafi nadać wywarowi głębię, której nie daje ani kostka, ani modne mieszanki. Wystarczy odrobina i rosół przestaje być "płaski", a robi się wyraźniejszy, bardziej wytrawny.
Paulina Hermann