Jeżowska nie ukrywa, że jej młodzieńczy wygląd to efekt pewnych zmian w diecie, które wprowadziła wiele lat temu. W licznych wywiadach podkreślała, że dzięki nowym nawykom żywieniowym udało jej się pozbyć opuchlizny z twarzy, zyskała więcej energii i nie czuje się ociężała po jedzeniu. Co więcej, piosenkarka jest zdania, że wiele osób je za dużo, ponieważ stale myślimy o jedzeniu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOZapiekanka na bazie ziemniaków i pieczarek to sprawdzony pomysł na rodzinny obiad
Co je Majka Jeżowska?
Kilka lat temu Jeżowska zdecydowała się na rezygnację z jedzenia mięsa. W wywiadzie dla programu "Pytanie na śniadanie" przyznała, że z diety wyeliminowała również jajka, ale nadal spożywa ryby. Jej jadłospis składa się głównie z warzyw i owoców, ale znajduje się na nim również miejsce na nabiał i niewielką ilość owoców morza. Piosenkarka podkreśla również, że jednym z jej sekretów utrzymania smukłej sylwetki jest spożywanie małych porcji posiłków.
"Zmieniają się nam rysy twarzy, naprawdę, proszę mi wierzyć. Znika opuchnięcie, taka pewna ociężałość, którą mamy, jedząc te rzeczy [mięso - przyp. red.], które się długo, długo, długo odkładają. Jakbyście weszli do mnie do mieszkania i zobaczyli co mam w lodówce, to naprawdę nie ma tam wielu produktów. Jem surowe jarzyny, bo nie chce mi się ich gotować. Wolę wziąć dwie marchewki i sobie schrupać, by zabić pierwszy głód - wyznała w rozmowie z agencją informacyjną "Newseria Lifestyle".
Choć dieta Jeżowskiej jest zdrowa i zrównoważona, piosenkarka przyznaje, że ma jedną słabość - słodycze. W szczególności uwielbia lody, których potrafi zjeść całe pudełko podczas oglądania filmu. Mimo to nie zapomina o regularnej aktywności fizycznej, dba o odpowiednią ilość snu i utrzymanie dobrej kondycji. Te zdrowe nawyki sprawiają, że mimo upływu lat wygląda promiennie i młodo. Dodatkowo Jeżowska zauważa, że kluczem do utrzymania zgrabnej sylwetki jest... niemyślenie o jedzeniu.
"Ja mam dużo znajomych, którzy cały czas myślą: co ja zrobię na obiad, co ja za chwilę zjem. I potem jemy za dużo" - powiedziała w programie "Pytanie na śniadanie".