Grzybiarze nazywają je "śnieżynkami". W polskich lasach pojawiają się już w czerwcu

Wczesne lato w lesie potrafi zaskoczyć bardziej niż jesień. To właśnie wtedy, już w czerwcu, pojawia się niezwykły grzyb, który wygląda jak mały kawałek śniegu pozostawiony między mchem i liśćmi. Koźlarz białawy od lat budzi zainteresowanie grzybiarzy, bo trudno uwierzyć, że tak jasny, niemal biały okaz może wyrastać w środku sezonu letniego.

Koźlarz białawy (Leccinum holopus) Koźlarz białawy (Leccinum holopus)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Marcin Michałowski

Koźlarz białawy to jeden z najbardziej niezwykłych grzybów, jakie można spotkać w polskich lasach. Jasny kapelusz sprawia, że wyróżnia się na tle ściółki i trudno pomylić go z większością popularnych gatunków. Choć nie występuje często, doświadczeni grzybiarze wypatrują go już na początku lata, zwłaszcza w wilgotnych zakątkach lasów.


WIDEO
Grzyby, które odstraszają wyglądem. Ekspert wyjaśnił rzadkie zjawisko


Koźlarz białawy zachwyca wyglądem i ma swoje ulubione siedliska

Wśród grzybów o brązowych czy rudawych kapeluszach koźlarz białawy wygląda wyjątkowo. Młode owocniki mają niemal białą lub kremową barwę, która z wiekiem może przechodzić w delikatne odcienie szarości albo beżu. Charakterystyczny jest również jasny trzon pokryty drobnymi, ciemniejszymi łuseczkami – cecha typowa dla koźlarzy.

Miąższ pozostaje biały nawet po przekrojeniu, co ułatwia rozpoznanie gatunku. To grzyb z rodziny borowikowatych, znany również jako koźlarz śnieżny lub torfowiskowy. Ostatnia nazwa nie jest przypadkowa. Najlepiej rozwija się na terenach podmokłych, torfowiskach oraz w wilgotnych lasach, gdzie rosną brzozy omszone. Z ich korzeniami tworzy mikoryzę, czyli korzystną dla obu stron współpracę.

Pierwsze owocniki mogą pojawić się już w czerwcu, jednak najobfitsze zbiory przypadają zwykle na drugą część lata i początek jesieni. W Polsce gatunek nie należy do częstych, a największe szanse na jego znalezienie są w północnych regionach kraju, gdzie zachowało się więcej naturalnych mokradeł.

Koźlarz białawy w kuchni. Delikatny smak i wiele możliwości

Koźlarz białawy nie dorównuje aromatem borowikowi szlachetnemu, ale właśnie subtelny smak jest jego mocną stroną. Nie przytłacza innych składników, dlatego dobrze sprawdza się w daniach, w których grzyby mają jedynie podkreślać całość kompozycji.

Najbardziej cenione są młode egzemplarze. Zachowują zwartą strukturę po ugotowaniu lub usmażeniu, podczas gdy starsze owocniki stają się bardziej miękkie i łatwiej chłoną wodę.

Grzyb dobrze odnajduje się w klasycznej kuchni. Można wykorzystać go do sosów, zup, farszów czy zapiekanek. Pasuje również do dań z kaszą, makaronem i ziemniakami. Część grzybiarzy suszy zebrane okazy lub przygotowuje z nich marynaty. Choć po wysuszeniu nie daje tak intensywnego zapachu jak prawdziwek, nadal zachowuje przyjemny, łagodny charakter.

Pamiętaj o najważniejsze zasadach bezpiecznego grzybobrania. Zbieraj wyłącznie te grzyby, które dobrze znasz, a najlepiej skonsultuj swoje zbiory z grzyboznawcą. Nie wyrywaj, nie niszcz grzybni oraz leśnej ściółki. Unikaj zbierania bardzo małych lub młodych grzybów, które trudno zidentyfikować. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, skontaktuj się z najbliższą stacją sanitarno-epidemiologiczną. Pamiętaj, aby nie podawać grzybów małym dzieciom. Nie przyjmuj porad od przypadkowo spotkanych grzybiarzy i unikaj kupowania grzybów z nieznanego źródła. Co najważniejsze, nigdy nie próbuj identyfikować grzybów, smakując – to może być niebezpieczne dla zdrowia lub życia.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY