Kuchnia polska potrafi pozytywnie zaskoczyć obcokrajowców. Przekonuje się o tym regularnie Mickey Kim, Koreańczyk mieszkający na co dzień w naszym kraju, który na swoich profilach w mediach społecznościowych oraz na kanale "Kim Jestem - Koreańczyk w Polsce" z dużą dawką entuzjazmu poddaje próbie kolejne rodzime przysmaki.
Internetowi obserwatorzy zdążyli już śledzić jego potyczki z zupą mleczną, zachwyty nad kotletem jajecznym czy absolutną fascynację słodkimi pierogami z jagodami. Mickey wyjątkowo chętnie sięga po potrawy przygotowywane z lokalnych, dojrzałych produktów, dlatego w jego letnim menu po prostu nie mogło zabraknąć tradycyjnego, węgiersko-polskiego leczo.
WIDEOKolorowe leczo w wakacyjnym wydaniu. Na jednej porcji na pewno się nie skończy
Koreańczyk testuje leczo
W opublikowanym w sieci nagraniu Mickey Kim postanowił zmierzyć się z gęstym, warzywno-mięsnym gulaszem. Przed nim stanęła miska pełna papryki, cukinii, pomidorów i podsmażonej kiełbasy.
Koreańczyk nie zwlekał ani chwili. Wystarczył jeden kęs, by na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, a wątpliwości uleciały w mgnieniu oka.
— Czuję głęboki smak — rzucił Mickey.
Następnie na łyżkę trafiła polska kiełbasa, dodatek nieznany Węgrom, ale za to chętnie dodawany w polskiej odsłonie tego dania. I okazuje się, że Polacy doskonale wiedzą, co robią.
— A teraz z polską kiełbą... To jest hit normalnie! To jest to! — komentował z uśmiechem na twarzy.
Do miski z leczo Mickey dobrał świeży polski chleb.
— Jeszcze chlebuś. Polski chleb najlepszy na świecie jest. Bez chleba się nie najesz, pamiętaj! — zażartował do widzów.
Leczo z koreańskimi dodatkami
Na tym jednak eksperymenty się nie skończyły. Mickey postanowił wzbogacić danie o tradycyjny, polski chrzan oraz swoje ulubione koreańskie kimchi.
— Jeszcze chrzanek do tego. Chrzan do polskiej kiełbasy zawsze pasuje. O jeszcze to koreańskie kimchi... Chyba kimchi też! O ty człeniu! — emocjonował się po spróbowaniu niecodziennego dla Polaków połączenia.
Gdy warzywa i kiełbasa zniknęły z miski, na dnie pozostał jeszcze aromatyczny, pomidorowy sos. Mickey postąpił dokładnie tak, jak zrobiłby to każdy polski miłośnik leczo - wziął kawałek chleba i zebrał nim resztki sosu do czysta.
Filmik z degustacji natychmiast wywołał falę pozytywnych komentarzy. Internauci docenili nie tylko sam apetyt Koreańczyka, ale i fakt, że zjeść końcówkę chlebem potrafi jak prawdziwy Polak. I nie da się ukryć - za te zachwyty należy mu się kulinarne obywatelstwo.