Jedz te nasionka rano. Szybko poczujesz luz w pasie, a jelita będą pracować o wiele sprawniej

Na redukcji szybko okazuje się, że sam deficyt kaloryczny to nie wszystko. Jeśli przez większość dnia dokucza głód, znacznie trudniej wytrwać w założeniach. Siemię lniane, chia i babka płesznik mogą ułatwić kontrolowanie apetytu, ale każdy z tych produktów działa nieco inaczej. Który wypada najlepiej?

Nasiona chia na drewnianej łyżceNasiona chia na drewnianej łyżce
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Paulina Hermann

Produkty bogate w błonnik są szczególnie przydatne podczas odchudzania, ponieważ zwiększają sytość i mogą spowalniać opróżnianie żołądka. Nie spalają jednak tkanki tłuszczowej i nie zastąpią odpowiedniego sposobu żywienia. Ich największą zaletą jest to, że mogą ułatwić trzymanie się diety bez ciągłego podjadania. Siemię lniane, chia oraz babka płesznik należą do najpopularniejszych dodatków wybieranych właśnie w tym celu.


WIDEO
Chłodnik pomidorowo-truskawkowy z chia. Szybko, prosto i smacznie


Babka płesznik ma najwięcej błonnika

Jeśli najważniejszym kryterium jest wsparcie sytości przy możliwie niewielkiej liczbie kalorii, najlepiej wypada babka płesznik. W 100 g może zawierać około 65 g błonnika pokarmowego. Dla porównania chia dostarcza około 34 g, a siemię lniane około 27 g błonnika w 100 g.

Nasiona babki płesznik po kontakcie z wodą silnie pęcznieją i tworzą śluzowatą masę. Zwiększa ona objętość treści pokarmowej i może pomagać dłużej utrzymać uczucie sytości. Błonnik wspiera również regularność wypróżnień. Pamiętaj jednak o piciu odpowiedniej ilości wody. Inaczej możesz czuć dyskomfort, mieć wzdęcia albo zaparcia.

Siemię lniane i chia mają inne zalety

To, że babka płesznik zawiera najwięcej błonnika, nie oznacza, że pozostałe dwa produkty przegrywają pod każdym względem. Siemię lniane dostarcza kwasu alfa-linolenowego, czyli roślinnego kwasu tłuszczowego omega-3, oraz lignanów. Najwięcej korzyści odżywczych daje zmielone siemię, ponieważ całe nasiona mogą przechodzić przez przewód pokarmowy niemal niezmienione.

Chia także dostarcza sporo błonnika i roślinnych kwasów omega-3. Po zalaniu płynem nasiona tworzą gęsty żel, dlatego świetnie sprawdzają się w puddingach, owsiankach i jogurtach. Są jednak bardziej kaloryczne od babki płesznik, ponieważ oprócz błonnika zawierają znaczną ilość tłuszczu.

Jeżeli celem jest więc maksymalna ilość błonnika przy małym dodatku energetycznym, przewagę ma babka płesznik. Jeśli zależy nam również na dostarczeniu wartościowych tłuszczów i innych składników odżywczych, siemię lniane i chia mają sporo do zaoferowania.

Siemię lniane, chia czy babka płesznik?

Nie trzeba ograniczać się do jednego produktu. Babka płesznik może być dobrym wyborem w dni, kiedy szczególnie zależy nam na zwiększeniu ilości błonnika i sytości. Siemię lniane warto włączać ze względu na lignany i kwasy omega-3, natomiast chia dobrze sprawdzają się jako sycący dodatek do posiłków.

Odpowiednia ilość błonnika może też wspierać prawidłową pracę jelit i regularność wypróżnień, a u osób, które wcześniej zmagały się z zaparciami czy wzdęciami, poprawa trawienia może sprawić, że brzuch będzie mniej wzdęty, a w pasie pojawi się nieco więcej luzu. Nie oznacza to jednak utraty tkanki tłuszczowej. Najważniejsze pozostaje to, ile kalorii dostarczamy w ciągu całego dnia — nawet bardzo zdrowe nasiona nie spowodują spadku masy ciała bez deficytu energetycznego.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ