Kiedyś jedzenie biedoty, dziś hit eleganckich restauracji. Hiszpański sposób na czerstwy chleb

Czerstwy chleb w polskiej kuchni najczęściej kończy jako baza do domowej bułki tartej lub – w najlepszym wypadku – jako składnik kotletów mielonych. Tymczasem Hiszpanie od wieków mają na niego znacznie lepszy patent. Poznajcie migas, czyli potrawę, która udowadnia, że z kilku podstawowych składników i "resztek" można stworzyć danie godne najlepszych restauracji.

MigasMigas
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Jose Luis Lago
Katarzyna Gileta

W dosłownym tłumaczeniu "migas" oznacza po prostu "okruchy". Choć nazwa brzmi skromnie, pod tym określeniem kryje się niezwykle sycące i aromatyczne danie. Jego podstawą jest pokruszony, kilkudniowy chleb, który po odpowiednim przygotowaniu staje się chrupiący z zewnątrz i delikatnie miękki w środku. Całość przesiąknięta jest aromatem czosnku, dobrej jakości oliwy oraz wędzonej papryki pimentón, która nadaje potrawie głęboki, dymny charakter.

Kurczak w chrupiącej panierce z ziemniaków i parmezanu to totalny hit. Każdy się nim zachwyca

Skąd wzięły się "okruchy" na talerzu?

Migas to podręcznikowy przykład kuchni pasterskiej. Dawniej pasterze z regionów takich jak Estremadura czy La Mancha, przemierzając z owcami ogromne dystanse, musieli radzić sobie z ograniczonymi zapasami. Chleb, który po kilku dniach stawał się twardy jak skała, był bazą ich posiłków. Aby go "odczarować", smażyli go na tłuszczu z dodatkiem czosnku i tego, co akurat mieli pod ręką – kawałka boczku czy chorizo. Dziś migas nie jest już jedzeniem biedoty, lecz dumnym elementem hiszpańskiego dziedzictwa, serwowanym zarówno w domach, jak i w eleganckich lokalach jako tapas lub danie główne.

Sekret udanego migas - jak przygotować bazę?

Kluczem do sukcesu nie jest świeży bochenek prosto z piekarni, a wręcz przeciwnie – chleb typu wiejskiego, który ma co najmniej dwa lub trzy dni. Tradycyjna metoda nakazuje go delikatnie skropić wodą z solą i zawinąć w ściereczkę na kilka godzin przed smażeniem. Dzięki temu okruchy nie wysychają na wiór, lecz stają się idealnie sprężyste. Hiszpański kucharz wie, że pośpiech jest tu złym doradcą – chleb musi się smażyć powoli, aż nabierze złotego koloru i "wypije" aromaty z patelni.

Przepis na domowe migas z jajkiem sadzonym

To wersja, która idealnie sprawdzi się na leniwe, weekendowe śniadanie lub szybki, ale efektowny obiad. Dodatek płynnego żółtka sprawia, że danie staje się kremowe i jeszcze bardziej satysfakcjonujące.

Składniki:

  • ok. 300-400 g czerstwego chleba pszennego (najlepiej na zakwasie),
  • 3-4 ząbki czosnku (w łupinach, jedynie lekko rozgniecione),
  • 100 g boczku lub kiełbasy chorizo (pokrojonej w kostkę),
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki (pimentón),
  • oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia,
  • sól,
  • świeże jajka (po jednym na osobę).

Sposób przygotowania:

  1. Chleb należy pokroić w drobną kostkę lub po prostu porwać w palcach na małe kawałki. Można go delikatnie skropić wodą, by nieco zmiękł.
  2. Na dużej patelni trzeba rozgrzać sporą ilość oliwy i wrzucić czosnek w łupinach. Gdy odda aromat i lekko się zrumieni, zdejmuje się go na chwilę z patelni.
  3. Na tę samą oliwę trafia boczek lub chorizo. Smaży się je, aż wytopi się tłuszcz, a mięso stanie się chrupiące. Następnie dodaje się wędzoną paprykę (uwaga, by jej nie przypalić, bo stanie się gorzka!).
  4. Czas na główną gwiazdę: na patelnię wrzuca się chleb i wcześniej podsmażony czosnek. Całość należy smażyć na średnim ogniu przez około 10-15 minut, często mieszając. Chleb powinien wchłonąć aromatyczny tłuszcz i stać się złocisty.
  5. W międzyczasie na oddzielnej patelni przygotowuje się jajka sadzone. Ważne, by białko było ścięte, a żółtko pozostało płynne.
  6. Gotowe migas nakłada się na talerze, a na wierzchu kładzie się gorące jajko sadzone.

Każdy miłośnik kuchni doceni moment, w którym po przekrojeniu jajka żółtko rozlewa się po chrupiącym chlebie, tworząc naturalny, aksamitny sos. To prostota, która zachwyca za każdym razem.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Wystarczą trzy składniki. Indonezyjski deser oczaruje miłośników słodkości
Wystarczą trzy składniki. Indonezyjski deser oczaruje miłośników słodkości
Dosypuję do faworków. Rosną puchate i mięciutkie
Dosypuję do faworków. Rosną puchate i mięciutkie
Żaden twaróg i jajka. Ta królewska pasta zamieni śniadanie w prawdziwą ucztę
Żaden twaróg i jajka. Ta królewska pasta zamieni śniadanie w prawdziwą ucztę
Te wyjątkowe pączki zrobisz szybciej niż tradycyjne. Delikatne, lekkie i wilgotne w środku
Te wyjątkowe pączki zrobisz szybciej niż tradycyjne. Delikatne, lekkie i wilgotne w środku
Na piątek często robię tę zapiekankę. Wszystko wrzucam do naczynia, zalewam sosem i piekę
Na piątek często robię tę zapiekankę. Wszystko wrzucam do naczynia, zalewam sosem i piekę
Placki robię po łotewsku. Smakują jak najlepszy deser
Placki robię po łotewsku. Smakują jak najlepszy deser
Przy smażeniu pieczarek dodaję kilka kropelek. Zachowują piękny, jasny kolor i jędrność
Przy smażeniu pieczarek dodaję kilka kropelek. Zachowują piękny, jasny kolor i jędrność
Tę przyprawę się kocha albo nienawidzi. Niewielu wie, że doskonale wspiera trawienie
Tę przyprawę się kocha albo nienawidzi. Niewielu wie, że doskonale wspiera trawienie
Moja mama ugotowała krupnik na innym mięsie niż zwykle. Zupa wyszła przepyszna i bardzo lekka
Moja mama ugotowała krupnik na innym mięsie niż zwykle. Zupa wyszła przepyszna i bardzo lekka
To dwa najczęstsze błędy przy fasolce po bretońsku. Wychodzi mdła, niesmaczna i nadaje się tylko do wyrzucenia
To dwa najczęstsze błędy przy fasolce po bretońsku. Wychodzi mdła, niesmaczna i nadaje się tylko do wyrzucenia
Z mało znanego składnika robię kotlety. Wspiera jelita, serce i ma dużo żelaza
Z mało znanego składnika robię kotlety. Wspiera jelita, serce i ma dużo żelaza
Szkoci zajadają się tym mięsem. Jest wyjątkowo delikatne, smaczne i ma ogrom łatwo przyswajalnego żelaza
Szkoci zajadają się tym mięsem. Jest wyjątkowo delikatne, smaczne i ma ogrom łatwo przyswajalnego żelaza
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟