Magda Gessler surowo o manierach Polaków w restauracjach. Chodzi o napiwki

Temat napiwków od lat rozgrzewa do czerwoności zarówno gości, jak i właścicieli lokali. Chociaż wielu uważa je za dobrowolne podziękowanie za dobrą obsługę, automatyczne doliczanie opłaty serwisowej do rachunku staje się w Polsce codziennością. Głos w sprawie zabrała Magda Gessler. Gospodyni "Kuchennych rewolucji" wprost oceniła obecną kulturę biesiadowania i zachowanie klientów.

Magda Gessler szczerze o napiwkachMagda Gessler szczerze o napiwkach
Źródło zdjęć: © Instagram, Pyszności
Ewa Malinowska

Wokół tematu gratyfikacji dla kelnerów zrodził się gorący spór. Niedawno Mateusz Gessler w rozmowie z serwisem Pyszności.pl podszedł do sprawy bezkompromisowo, twierdząc, że zostawianie napiwku w restauracji powinno być obowiązkowe. Jego wypowiedź błyskawicznie obiegła media i podzieliła internautów.

Na odpowiedź ze strony najsłynniejszej polskiej restauratorki nie trzeba było długo czekać. Magda Gessler w rozmowie z reporterką Wirtualnej Polski ucięła dywagacje i postawiła sprawę jasno: "To jest kwestia gościa".


DLA CIEBIE
Focaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji


Magda Gessler o napiwkach

Gwiazda TVN uważa, że napiwek musi pozostać całkowicie dobrowolnym gestem. Do sprawy podchodzi z perspektywy praktyka, będąc właścicielką m.in. warszawskiej restauracji "U Fukiera" czy nowo otwartego lokalu "Natura" w Kluszkowcach nad Jeziorem Czorsztyńskim, który mieliśmy okazję niedawno odwiedzić. Sama od lat tworzy standardy polskiej gastronomii, dlatego doskonale wie, jak wielkie znaczenie ma relacja między kelnerem a odwiedzającym lokal.

– Dobre maniery i zwyczaje, jeżeli jest oczywiście dobra obsługa, gdzieś się zapodziały – zauważyła w rozmowie z reporterką Jastrząb Post.

Napiwek ma być wyrazem uznania za zaangażowanie, a nie odgórnie wymuszaną opłatą. W ocenie Gessler automatyczne doliczanie opłaty serwisowej ma uzasadnienie jedynie przy dużych rezerwacjach (powyżej czterech osób), ale i wtedy opłata na poziomie 10 procent to maksimum. Żądanie wyższych kwot uznaje za przesadę.

Restauratorka zwróciła też uwagę na drugą stronę medalu, podkreślając, że nadal nie brakuje wyjątkowo hojnych klientów.

– Są tacy, którzy potrafią dać więcej kelnerowi niż zostawić w restauracji – zdradza Magda Gessler.

Kultura i prywatność w lokalu

W rozmowie z Wirtualną Polską Magda Gessler odniosła się również do rosnącej popularności nagrywania filmików z wizyt w restauracjach i oceniania pracy obsługi w mediach społecznościowych. Problem ten staje się coraz bardziej zauważalny, gdy goście bez pytania filmują pracę personelu czy innych klientów, szukając rozgłosu w sieci.

Restauratorka podkreśliła, że wizyta w lokalu ma charakter intymny i nikt nie powinien publikować wizerunku pracowników czy gości bez ich jasnego życzenia. Zaznaczyła, że wyjście na kolację powinno kojarzyć się ze spokojem, prywatnością i komfortem. Jej zdaniem wzajemny szacunek, dobre maniery oraz wolność wyboru gościa to fundamenty, na których powinna opierać się polska gastronomia.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY