Sprawdziłam nową restaurację Gessler. Smak to jedno, ale te ceny

Najnowszy projekt sygnowany nazwiskiem Magdy Gessler powstał tym razem nie w stolicy, a w malowniczych Kluszkowcach nad Jeziorem Czorsztyńskim. W karcie króluje nowoczesna kuchnia góralska i dopracowane polskie akcenty. W teście redakcyjnym sprawdzam, jak smakuje menu nowej restauracji i czy faktycznie jest drogo.

Nowa restauracja Magdy GesslerNowa restauracja Magdy Gessler
Źródło zdjęć: © Pyszności
Ewa Malinowska

"Natura" to najnowsze dziecko gastronomiczne, za którym stoją Magda Gessler oraz Piotr Bińczycki, kreatywny szef kuchni i dyrektor ds. gastronomii. Lokal stanowi integralną część powstającego aparthotelu, a głośne nazwisko znanej restauratorki ma przyciągać nie tylko miłośników dobrego jedzenia, ale i potencjalnych inwestorów.

Gdy przyjeżdżam na miejsce, wokół wciąż wre praca – do restauracji idzie się dosłownie przez małe pole budowy, mijając robotników i ciężki sprzęt. Wejście jest nieco ukryte: co prawda szyld jest widoczny z daleka, ale do samego lokalu dostajemy się przez hotelowe lobby.

Odwiedziłam restaurację dzień po oficjalnym otwarciu, zaledwie chwilę po tym, jak kuchnia rozpoczęła poranną pracę, więc wnętrze świeciło jeszcze pustkami. W oczy od razu rzucają się ładnie nakryte stoły i przepiękny widok na taflę Jeziora Czorsztyńskiego. Niestety, usiąść na widokowym tarasie na razie nie sposób – nie jest on jeszcze obsługiwany przez kelnerów.


WIDEO
Zjadłem pierogi z jagodami u Magdy Gessler. Już po pierwszym kęsie wiedziałem, czy było warto tyle zapłacić


Miks podhalańskich smaków na talerzu

Na stół trafia karta i od razu widać wyraźny pomysł na przemyślany miks smaków Podhala. Mamy tutaj moskole, leśne grzyby, bundz z bacówki na Majerzu, podhalańskie szpecle i pstrągi. Nie mogło zabraknąć również tatara, schabu i kultowej zupy kogel-mogel z chmurkami, której dawny blask przywróciła na restauracyjnych stołach Magda Gessler.

  • Menu restauracji "Natura"
  • Na zewnątrz wciąż trwają wykończeniowe prace
  • Wnętrze restauracji
[1/3] Menu restauracji "Natura" Źródło zdjęć: © Pyszności

Na początek wybieram jajko poché na ziemniakach, chrupiące skwarki, szczypiorek podane z kubeczkiem żentycy od Wojciecha Komperdy (39 zł). To przysmak iście letni – w końcu prosty obiad z jajkiem i ziemniakami gości na wielu polskich stołach, ale tutaj zyskał wykwintną, restauracyjną formę.

Jajko poche z ziemniakami i kubek żentycy
Jajko poché z ziemniakami i kubek żentycy © Pyszności

Jajko jest dość małe, a jego żółtko szybko znika, ale na szczęście kremowe ziemniaki, delikatna pianka i chrupiące skwarki są naprawdę smaczne. W tradycyjnej, drewnianej czarce pojawia się żentyca, czyli serwatka z mleka owczego uzyskiwana przy wyrobie oscypków. Smakuje jak orzeźwiające połączenie kefiru, jogurtu naturalnego i świeżego mleka. Niby to tylko dodatek, ale dla mnie stała się prawdziwą gwiazdą tego zestawu.

Schabowy w rozmiarze XXL i mały zgrzyt na desce

Jako danie główne ląduje u mnie rzeźba ze schabu dla Magdy, czyli panierowany schab z kością, purée ziemniaczane, "mizeria 2.0", koperek (69 zł). Kelner serwuje je, zanim zdążam w ogóle dokończyć przystawkę. Trochę za szybko, ale przyjmuję, że młoda obsada na sali dopiero przeciera szlaki i uczy się serwisu.

Po spektakularnej nazwie "rzeźba" spodziewałam się czegoś niezwykłego, a tymczasem na stole staje wielka taca z nieco mizernie wyglądającym na jej tle kotletem. Obok ustawiono dwa drewniane kubeczki (takie same jak do żentycy) z purée oraz mizerią. Sam kotlet jest bardzo smaczny: schab wyszedł idealnie soczysty, porcja mięsa jest gruba, a panierka cienka i chrupiąca. Ziemniaczane purée jest aksamitne, choć po świetnej przystawce wiedziałam już, że tutejsza kuchnia potrafi w ziemniaki. Przepyszna jest mizeria, która przyjemnie łaskocze podniebienie nutą lubczyku i gorczycy na bazie delikatnej śmietany crème fraîche.

Soczysty i smaczny kotlet w przekroju
Rzeźba ze schabu podawana jest w bardzo niepozorny sposób

Problem leży więc nie w smaku, a w samej formie podania. Serwowanie tego zestawu na ogromnej desce wydaje się po prostu zbędnym przerostem formy nad treścią.

Na słodkie zwieńczenie posiłku wybieram płatki bezy pod kwiatem czarnego bzu: kwaśna śmietana, sezonowe owoce, czarny bez (37 zł). Deser idealnie zamyka ucztę – lekko kwaśna nuta owoców została przełamana chrupiącą słodyczą bezy. Pojawia się mały zgrzyt organizacyjny, bo po prośbie o łyżeczkę do deseru otrzymuję od kelnera... widelczyk. Jeść nim deser w miseczce było trudno, ale się udało. A sam deser? Przepyszny.

Pucharek z deserem
Idealny balans słodyczy i lekko kwaskowatego smaku

Podczas wizyty nie dostrzegłam obowiązkowej opłaty serwisowej doliczanej do rachunku, ale jadłam sama. Za całe zamówienie bez problemu zapłaciłam kartą.

Nie jest idealnie

Chociaż jedzenie było naprawdę smaczne, mam jeden wyraźny zarzut. O ile karta alkoholi i autorskich koktajli jest mocno rozbudowana, o tyle w sekcji napojów bezalkoholowych znajdziemy niemal wyłącznie koncernowe napoje gazowane.

W restauracji szczycącej się tak dobrą polską kuchnią i czerpiącej garściami od regionalnych dostawców oczekuję czegoś więcej. Aż prosi się o domowy kompot, przygotowywaną na miejscu lemoniadę, tradycyjną suricę czy chociażby gorące napary ze świeżych ziół.

Ceny w restauracji Magdy Gessler

Ceny w restauracji Gessler Natura okazują się zaskakująco przystępne. Oczywiście w barze mlecznym czy przydrożnej karczmie zjemy taniej, a najtaniej ugotujemy w domu – ale to zupełnie inna klasa gastronomii.

Słynne restauracje sygnowane przez Magdę Gessler przyzwyczaiły nas do wygórowanych stawek (dla porównania: w warszawskim "U Fukiera" schabowy kosztuje aż 89 zł). Dodatkowo restauracje hotelowe z zasady nakładają spore narzuty. Tymczasem w Kluszkowcach za solidnego schabowego z dodatkami płacimy 69 zł, za świetną przystawkę 39 zł, a za deser 37 zł. Biorąc pod uwagę jakość produktów, elegancką zastawę i dopracowany smak, jest to naprawdę uczciwa propozycja.

Czy warto się wybrać? Zdecydowanie tak. Jedzenie jest smaczne, lokalne i przemyślane. Są pewne niedociągnięcia w serwisie i prezentacji dań, ale to drobnostki wynikające z pierwszych dni działalności, które zespół z pewnością dopracuje.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE