Pradawny napój Słowian. Wspierał trawienie i wzmacniał odporność
Nasi przodkowie traktowali suricę jako remedium na wiele dolegliwości. Słoiki z tym napojem były niemal obowiązkowym wyposażeniem każdej chaty. Warto przypomnieć sobie stary, polski przepis, który łączy w sobie ludową mądrość z darami natury.
Surica to "żywa woda" Słowian i rezlutat ich życia w symbiozie z naturą. Jej nazwa pochodzi od starosłowiańskiego słowa "Suri", oznaczającego słońce, i nie jest to przypadek. W przeciwieństwie do ciężkich piw, syconych miodów pitnych czy mocnych destylatów, surica nie powstawała w ciemnych, chłodnych piwnicach. Ona gotowała się i dojrzewała w promieniach słońca, czerpiąc w ten sposób energię niezbędną do naturalnej fermentacji.
W kulturze dawnych Słowian napój ten pełnił funkcję sakralną – był elementem rytuałów i obrzędów ku czci bogów, ale przede wszystkim stanowił codzienne źródło witalności. Wierzono, że słońce ożywia zioła zamknięte w naczyniu, przekazując ich moc każdemu, kto weźmie chociaż łyk tego płynu.
Walentynkowe tartaletki z malinami i borówkami. Każda warstwa zachwyca smakiem
Właściwości suricy
Zioła dla Słowian nie były jedynie dodatkiem smakowym. Wiedza o tym, że dziurawiec leczy duszę i ciało, a macierzanka wzmacnia siły witalne, była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Zbierano je zgodnie z cyklem księżyca i pór roku, wierząc, że tylko wtedy zachowują pełnię właściwości leczniczych. Surica pozwalała zamknąć tę świeżość w płynnej formie. Równie ważny był miód. Polska od wieków słynęła z bartnictwa i pszczelarstwa – nasze lasy były pełne dzikich pszczół, a miód stanowił główny produkt eksportowy i podstawowy słodzik, zanim znano cukier buraczany. Miód w suricy nie tylko nadawał jej smaku, ale działał jako naturalny konserwant i paliwo dla dobrych bakterii.
Przede wszystkim surica jest naturalnym probiotykiem. Proces fermentacji dzikich drożdży i bakterii kwasu mlekowego odbudowuje mikroflorę jelitową, co bezpośrednio przekłada się na lepszą odporność – dziś wiemy, że większość naszych komórek odpornościowych znajduje się właśnie w jelitach. Dzięki enzymom z miodu i goryczkom zawartym w ziołach napój stymuluje wydzielanie soków żołądkowych, ułatwia przyswajanie składników odżywczych i skutecznie niweluje wzdęcia czy uczucie ciężkości po posiłku.
Surica ma również lekkie działanie napotne i moczopędne, dzięki czemu wspiera oczyszczanie organizmu z toksyn. Dodatek dziurawca, szałwii czy kwiatu lipy w połączeniu z miodem sprawia, że napój ten jest nieocenionym wsparciem w walce z infekcjami bakteryjnymi i wirusowymi, skracając czas choroby i łagodząc jej przebieg.
Jak zrobić suricę?
Smak gotowej suricy to coś pomiędzy bardzo lekkim, ziołowym miodem pitnym a kwasem chlebowym. Jest orzeźwiająca, lekko musująca i subtelnie szczypiąca w język, z wyraźnym aromatem świeżej łąki.
Składniki:
- 2 l wody źródlanej,
- 4 łyżki naturalnego miodu, najlepiej lipowego,
- 50-100 g mieszanki świeżych ziół, np. kwiaty lipy, rumianek, ziele dziurawca, macierzanka, liście malin lub czarnej porzeczki
- garść rodzynek lub kilka plasterków jabłka.
Sposób przygotowania:
- W dużym szklanym słoju rozpuść miód w wodzie.
- Włóż umyte zioła i owoce. Słój przykryj czystą gazą i zabezpiecz gumką.
- Wystaw naczynie na parapet lub w inne nasłonecznione miejsce na 3 do 5 dni.
Gdy poczujesz charakterystyczny, kwaskowy zapach i zobaczysz bąbelki, przecedź napój do butelek i wstaw do lodówki, aby zatrzymać proces fermentacji.