W latach 80. pił go prawie każdy, a dziś totalnie zapomniany. Doskonale odżywia jelita
Dziś półki uginają się pod ciężarem różnych jogurtów, serków i mlecznych napojów do picia. W PRL świeciły głównie pustki, a o skyrach czy kefirach z egzotycznymi dodatkami nikt nawet nie słyszał. Sięgano za to po inny napój, który nie tylko świetnie gasił pragnienie, ale przede wszystkim świetnie wpływał na zdrowie.
Serwowit to napój produkowany na bazie serwatki mlecznej, czyli płynu pozostającego po produkcji twarogu. Przez lata w przemyśle mleczarskim była ona traktowana głównie jako produkt uboczny, pasza dla zwierząt lub po prostu jako odpad. Jednak w latach 70. i 80. polscy technolodzy żywności postanowili uczynić z niej gwiazdę.
Prawdziwy, kultowy Serwowit był napojem o smaku naturalnym, zbliżonym do kwasu chlebowego lub bardzo lekkiego piwa. Serwatka poddawana była fermentacji alkoholowo-kwasowej przy użyciu drożdży piekarniczych oraz specyficznych bakterii. Taka kombinacja sprawiała, że napój był lekko gazowany, więc szybko okrzyknięto go mlecznym szampanem.
Ser twarogowy połącz z innym nabiałem. Wyjdzie najlepszy sernik na zimno z truskawkami
Serwowit - zdrowy napój z PRL
Serwowit to przede wszystkim łatwo przyswajalne białka serwatkowe. Dzięki temu zawierał albuminy i globuliny, które są kluczowe dla regeneracji błony śluzowej jelit oraz wspierania układu odpornościowego. Zawarty w nim kwas mlekowy pełnił rolę naturalnego konserwantu, ale przede wszystkim zakwaszał środowisko w układzie pokarmowym, co hamowało rozwój procesów gnilnych i sprzyjało namnażaniu się dobrych bakterii probiotycznych.
Serwatka jest naturalnym izotonikiem. Dostarcza wapnia, fosforu, magnezu i potasu w formie, którą organizm potrafi błyskawicznie wykorzystać – znacznie lepiej niż w przypadku sztucznych napojów sportowych. To również dobre źródło witamin z grupy B (szczególnie B2 i B12), które są niezbędne do prawidłowej pracy układu nerwowego i produkcji energii.
Jak zrobić serwowit?
Fenomen Serwowitu polegał na prostocie: powstawał jedynie z cukru, drożdży oraz serwatki. Miał specyficzny, słodko-kwaśny smak z wyraźną drożdżową nutą. Był lekko mętny, a na dnie butelki często pojawiał się osad z drożdży.
Serwowit nazywano także szampanem z serwatki. Jego fenomen polegał na tym, że był to napój czysty, fermentowany i przy tym bardzo tani. Powstawał jedynie z cukru, drożdży oraz serwatki. Miał specyficzny, słodko-kwaśny smak z wyraźną drożdżową nutą. Był lekko mętny, a na dnie butelki często pojawiał się osad z drożdży.
Składniki:
- 1 litr świeżej, słodkiej serwatki (musi być słodka, nie skwaśniała).
- 2 łyżki cukru,
- 2 g drożdży.
Sposób przygotowania:
- Drożdże rozpuść w niewielkiej ilości letniej serwatki z łyżeczką cukru.
- Gdy zaczną pracować, wymieszaj je z resztą serwatki i pozostałym cukrem.
- Przelej do butelki (najlepiej szklanej, z grubym dnem), zakręć lub zatkaj korkiem i odstaw na 12 godziny w temperaturze pokojowej. Uważaj na ciśnienie.
- Po tym czasie, gdy zauważysz pierwsze bąbelki, wstaw napój do lodówki na 2–3 dni.