Do masy dodaję 2 łyżeczki. Mielone nabierają takiego charakteru, delikatności i smaku jak nigdy wcześniej
Zapomnij o suchych grudkach mięsa bez wyrazu. Odkryłem patent, który sprawia, że moje kotlety mielone są obłędnie soczyste i puszyste. Wystarczą dwie łyżeczki składnika, który pewnie masz w lodówce, by nadać im szlachetny charakter.
Pamiętam ten moment, kiedy podczas niedzielnego obiadu u znajomych ugryzłem kęs mięsa, który kompletnie zrewidował moje pojęcie o tradycji. Jako facet, który w kuchni ceni konkret, myślałem, że o smażeniu wiem już wszystko. Tymczasem okazało się, że wystarczy drobna modyfikacja składników, by kultowe kotlety mielone przestały być "zwyczajne", a stały się tematem rozmów przy stole.
Kotlety mielone z chrzanem – domowy trik, który odmienia wszystko
Przez długi czas traktowałem chrzan wyłącznie jako dodatek do jajek albo wędlin. Dopiero rozmowa z doświadczoną gospodynią uświadomiła mi, że świetnie sprawdza się także w mięsie mielonym. I rzeczywiście – już po pierwszym smażeniu wiedziałem, że to strzał w dziesiątkę.
Chrzan działa jak naturalny wzmacniacz smaku i jednocześnie zmiękcza strukturę mięsa. Dzięki niemu kotlety mielone:
- są bardziej kruche i delikatne
- nie wysychają podczas smażenia
- mają lekko pikantny, ale bardzo przyjemny aromat
Co ważne, ostrość znika pod wpływem temperatury, zostawiając tylko wyrazisty, mięsny charakter.
Kotlety mielone w nowej odsłonie – przepis, który zawsze się udaje
Od kiedy stosuję chrzan, nie kombinuję już z innymi ulepszaczami. Ten jeden składnik w zupełności wystarcza.
Składniki:
- 500 g mięsa mielonego (najlepiej wieprzowo-wołowego),
- 1 jajko,
- 1 bułka namoczona w mleku i odciśnięta,
- 1 mała cebula drobno posiekana,
- 2 łyżeczki tartego chrzanu ze słoiczka lub świeżego,
- 1 ząbek czosnku,
- sól i świeżo mielony pieprz,
- bułka tarta do obtoczenia,
- olej do smażenia.
Sposób przygotowania:
- Wkładam mięso do dużej miski
- Dodaję jajko, bułkę i cebulę.
- Dorzucam czosnek oraz chrzan.
- Doprawiam solą i pieprzem.
- Wyrabiam masę ręką, aż będzie jednolita.
- Formuję kotlety.
- Obtoczam je w bułce tartej.
- Smażę na rozgrzanym tłuszczu po kilka minut z każdej strony.
- Po zdjęciu z patelni daję im minutę odpoczynku – wtedy są jeszcze bardziej soczyste.
Chrzan zawiera naturalne olejki eteryczne, które pod wpływem ciepła uwalniają aromat i delikatnie rozbijają włókna mięsa. To dokładnie ten sam mechanizm, który działa w marynatach do mięs. Efekt? Kotlety mielone są miękkie w środku, chrupiące na zewnątrz i pełne smaku bez konieczności dodawania gotowych mieszanek przypraw.
Od kiedy stosuję ten trik, klasyczne mielone przestały mnie satysfakcjonować. Te z chrzanem mają charakter, głębię i domowy smak, który kojarzy się z najlepszymi obiadami z dzieciństwa.