Przed laty były prawdziwym przysmakiem. Dziś młodzi nie wzięliby ich nawet do ust, a na samą myśl mają ciarki
Kiedyś podroby gościły na stołach regularnie, stanowiąc podstawę wielu pożywnych dań. Dziś świńskie uszy dla wielu brzmią jak kulinarna ekstrawagancja, a na samą myśl o nich niektórzy mają ciarki. Wystarczy jednak odpowiednia obróbka, by zmieniły się w genialną, chrupiącą przekąskę. To danie z pewnością zaskoczy niejednego fana mięsnych smaków.
Z czasem odeszliśmy od jedzenia podrobów, a takie rarytasy poszły w zapomnienie. A szkoda, bo to źródło kolagenu. I nie musi wcale smakować okropnie. Świńskie uszy mogą być miękkie w środku i nieziemsko chrupiące na zewnątrz. Pokrojone w paski przypominają z wyglądu grube frytki, a w połączeniu z intensywnym, słodko-pikantnym sosem stają się przekąską, od której po prostu trudno się oderwać.
Warstwowy obiad z piekarnika. Indyk w takim wydaniu to prawdziwe złoto
Bogactwo naturalnego kolagenu i ważnych aminokwasów
Świńskie uszy to przede wszystkim doskonałe źródło kolagenu, czyli białka budulcowego, które odpowiada za elastyczność skóry oraz prawidłowe funkcjonowanie stawów. Zamiast sięgać po suplementy, warto czerpać ten składnik prosto z natury. Podroby te dostarczają również łatwo przyswajalnego żelaza hemowego, które zapobiega anemii, oraz cynku budującego odporność. Dzięki chrząstkowej budowie są pełne glicyny i proliny – aminokwasów, które realnie wspomagają regenerację błony śluzowej żołądka i jelit. Dodatkowo nie zawierają węglowodanów, więc po ominięciu słodkiej glazury i usmażeniu w samych wytrawnych przyprawach idealnie wpisują się w dietę ketogeniczną.
Przepis na chrupiące świńskie uszy w lepkiej glazurze barbecue
Aby uszy nie pryskały mocno podczas smażenia, po ugotowaniu musisz je bardzo dokładnie osuszyć. Zadbaj też o dobrej jakości sos barbecue, bo jego dymny aromat to połowa sukcesu w tym daniu.
Składniki
- 500 g świńskich uszu,
- 2 l wody,
- 2 liście laurowe,
- 4 ziarna ziela angielskiego,
- 15 g soli,
- 100 ml sosu barbecue,
- 30 g miodu,
- 15 ml sosu sojowego,
- 500 ml oleju rzepakowego.
Sposób przygotowania
- Oczyść uszy wieprzowe i usuń ewentualne pozostałości szczeciny. Przełóż je do dużego garnka i zalej wodą. Dodaj liście laurowe, ziele angielskie oraz sól. Gotuj na małym ogniu przez około 2 godziny, aż uszy staną się miękkie.
- Wyjmij mięso z wywaru, pozostaw do ostudzenia, a następnie dokładnie osusz ręcznikiem papierowym. Dla lepszego efektu możesz schłodzić je przez 1 godzinę w lodówce.
- Pokrój uszy w paski o szerokości około 1 cm. Rozgrzej olej do 180°C i smaż paski partiami na złoty, chrupiący kolor.
- Usmażone kawałki przełóż na ręcznik papierowy, aby odsączyć nadmiar tłuszczu. Na dużej patelni wymieszaj sos barbecue, miód i sos sojowy. Podgrzewaj chwilę na małym ogniu.
- Dodaj chrupiące paski i dokładnie wymieszaj, aby glazura równomiernie pokryła każdy kawałek.