Przechadzając się między sklepowymi alejkami w markecie Dino, trudno nie zauważyć charakterystycznych, ciężkich foliowych "batonów" z gotowymi daniami garmażeryjnymi. Tym razem trafić można było na promocyjną cenię – zaledwie 6,49 zł za kilogramowy baton wyrobu marki SmakMak (przy zakupie dwóch sztuk). Dziś, gdy na dopracowanie tradycyjnych, czasochłonnych potraw brakuje nam czasu, taka wygoda wydaje się niezwykle kusząca. Wystarczy przeciąć opakowanie, przelać zawartość do garnka, podgrzać i po kilku minutach cieszyć się ciepłym posiłkiem.
Jednak w przypadku produktów garmażeryjnych pośpiech rzadko idzie w parze z jakością. Wystarczy jeden rzut oka na etykietę umieszczoną z tyłu opakowania, by uświadomić sobie, że z tradycyjnym domowym wywarem ma to niewiele wspólnego.
WIDEOFlaki po warszawsku z pulpetami. Przepis krok po kroku
Skład gotowych flaków
Tradycyjne flaczki powinny opierać się na długo gotowanych, starannie oczyszczonych podrobach, esencjonalnym i gęstym wywarze wołowo-warzywnym oraz bogatej kompozycji ziół z majerankiem na czele. Tymczasem w gotowym produkcie ze sklepu żołądki wieprzowe to zaledwie 28 proc. składu.
Głównym składnikiem tego gotowca jest po prostu woda, a w ślad za nią idzie długa lista technologicznych uzupełniaczy i polepszaczy smaku. W składzie znajdziemy m.in. skórki wieprzowe, skrobię ziemniaczaną, suszone warzywa, a także podwójnie dodany glutaminian monosodowy (zarówno w mieszance przypraw, jak i w hydrolizacie białka sojowego). Lista wyrobu obejmuje również maltodekstrynę, glukozę, sacharozę, aromaty z dodatkiem jaj, soi i mleka, zagęszczony sok z cytryny w proszku, sztuczny barwnik (karmel amoniakalny) oraz substancję zagęszczającą w postaci karagenu.
Zamiast esencjonalnego, powolnie pyrkającego rosołu bogatego w naturalną żelatynę, otrzymujemy więc rozcieńczona wodą zupę usztywnioną karagenem i podkręconą chemicznymi wzmacniaczami. Świadczy o tym również wartość odżywcza – 100 g tego wyrobu dostarcza zaledwie 44 kcal i skromne 6,2 g białka.
Tradycyjne flaczki wieprzowe bez chemii
Zamiast sięgać po gotowce z długą listą zbędnych dodatków, znacznie lepiej poświęcić trochę czasu i przygotować prawdziwe, zdrowe i pełne głębokiego aromatu danie od podstaw we własnym garnku. Domowa wersja nie tylko bije na głowę sklepowe odpowiedniki smakiem, ale daje też pełną kontrolę nad tym, co trafia na nasz talerz.
Składniki:
- 1 kg obgotowanych i pokrojonych w paski żołądków wieprzowych lub wołowych,
- 2 litry esencjonalnego bulionu wołowo-jarzynowego,
- 2 marchewki,
- 1 korzeń pietruszki,
- pół selera
- 1 duża cebula,
- 1 łyżka masła klarowanego
- 2 łyżki majeranku,
- pół łyżeczki gałki muszkatołowej,
- pół łyżeczki imbiru,
- pół łyżeczki ostrej papryki,
- ziele angielskie, liść laurowy, sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku.
Sposób przygotowania:
- Żołądki przemyj i obgotuj w świeżej wodzie (jeśli nie były wcześniej parzone), po czym odcedź.
- Warzywa korzeniowe zetrzyj na tarce o dużych oczkach, a cebulę pokrój w kostkę i zaszklij na patelni na masłowym tłuszczu.
- Do gorącego bulionu wrzuć liście laurowe, ziele angielskie, przygotowane flaczki oraz podsmażone warzywa.
- Gotuj całość na małym ogniu pod uchyloną pokrywką przez około 1,5 godziny, aż podroby będą miękkie i delikatne.
- Pod koniec gotowania wsyp majeranek roztarty w dłoniach, gałkę muszkatołową, imbir oraz ostrą paprykę.
- Dopraw zupę solą oraz czarnym pieprzem do smaku.
Podawaj gorącą z chrupiącą wiejską bułką lub pajdą chleba na zakwasie. Smacznego!