Paella świetnie pasuje na lato, ale kuchnia Asturii ma własny sposób na jesienny apetyt. Fabada gotuje się powoli, dzięki czemu fasola mięknie, a wywar nabiera koloru i aromatu od mięsa. Lubię podawać ją bez udziwnień: w dużej misce, z kawałkami chorizo, kaszanki i boczku widocznymi na wierzchu.
WIDEOPrzepis na gulasz po madrycku - potężna porcja smaku i białka
Fabada, czyli hiszpański gulasz z Asturii
Ten hiszpański gulasz wymaga cierpliwości, ale większość pracy wykonuje garnek. Fasola dostarcza białka i błonnika, więc dobrze syci, a mięso nadaje daniu intensywny smak. Nie przesadzam z solą – chorizo, kaszanka i wędzonki zwykle mają jej już wystarczająco dużo.
Fabada – hiszpański gulasz na chłodne dni
Najlepiej ugotuj fabadę dzień wcześniej albo daj jej odpocząć przynajmniej 30 minut po zdjęciu z ognia. Wtedy wywar lekko gęstnieje, a smaki lepiej się łączą.
Składniki:
- 2 szklanki suszonej białej fasoli Piękny Jaś,
- 2 l wody,
- 2 kiełbasy chorizo,
- 1 wędzona kaszanka,
- 1 szklanka wędzonego boczku,
- 1 szklanka wędzonej łopatki wieprzowej,
- 1 mała cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 łyżeczka słodkiej papryki,
- 1/2 łyżeczki wędzonej papryki,
- 1 szczypta szafranu,
- 1 liść laurowy,
- 1 łyżka oliwy,
- 1/2 łyżeczki soli.
Sposób przygotowania:
- Zalej fasolę zimną wodą i zostaw ją na 10–12 godzin.
- Odlej wodę, przełóż fasolę do szerokiego garnka i wlej 2 l świeżej wody.
- Dodaj boczek, łopatkę, liść laurowy oraz szafran, a następnie gotuj całość na małym ogniu przez około 1,5 godziny.
- Obierz cebulę i czosnek, drobno je posiekaj, a potem podsmaż na oliwie.
- Dodaj obie papryki, szybko zamieszaj i przełóż zawartość patelni do garnka.
- Pokrój chorizo i kaszankę na większe kawałki, dodaj je do fasoli i gotuj jeszcze 35–40 minut.
- Dopraw fabadę solą dopiero pod koniec gotowania, gdy spróbujesz wywaru.
- Odstaw garnek na 30 minut i podaj gulasz w głębokich miseczkach.
W klasycznej fabadzie mięso można podać osobno, ale ja wolę zostawić je w misce razem z fasolą i gęstym, pomarańczowym wywarem. Do tego wystarczy kromka wiejskiego pieczywa – nic więcej nie trzeba.