Pierwsza część listy składników zrobiła na mnie dobre wrażenie. Głównym elementem dania jest słodka papryka, stanowiąca aż 40 proc. zawartości. Do tego dochodzi 7 proc. koncentratu pomidorowego, co według producenta odpowiada 55 g świeżych pomidorów na każde 100 g wyrobu. Całość ma zaledwie 35 kalorii w 100 g i nie zawiera tłuszczu.
WIDEONasz przepis dnia na letnie danie bez grama mięsa. Klasyczne leczo przestanie się liczyć
Moją uwagę przykuł też zestaw przypraw. Obok klasycznej ostrej papryki i czarnego pieprzu w składzie znalazłam kolendrę, cynamon oraz gałkę muszkatołową. To dość nietypowe połączenie jak na gotowe leczo, nadające mu wyrazisty charakter.
Cukier i zagęszczacze na etykiecie
Dalsza lektura etykiety wykazała obecność kilku dodatków technologicznych. Producent zastosował kwas octowy jako regulator kwasowości oraz zestaw substancji zagęszczających: skrobię modyfikowaną ziemniaczaną i kukurydzianą, a także gumę guar i gumę ksantanową.
Sprawdziłam też zawartość cukru. W 100 g produktu jest go 7,5 g. Oznacza to, że zjadając cały słoik leczo po bułgarsku, dostarczamy do organizmu prawie 38 g cukru, czyli równowartość około siedmiu i pół łyżeczki.
Czy warto kupić gotowe leczo po bułgarsku za 11 złotych?
Cena 10,89 zł za półkilogramowy słoik sprawia, że to niedroga opcja na szybki obiad w zabiegane dni. Przetwór może posłużyć jako samodzielny posiłek albo baza, do której możemy dorzucić podsmażoną kiełbasę i świeże warzywa.
Osoby szukające prostego składu bez dodanego cukru, octu i zagęszczaczy pewnie wolą przygotować leczo od podstaw. Duża ilość papryki i wyrazisty smak sprawiają jednak, że ten gotowiec z Kauflandu wypada całkiem interesująco na tle konkurencji.