Pomidorowa z makaronem za 6 zł w IKEA. Tania, ale czy przypomina tę domową?

Magdalena Pomorska
Zupa pomidorowa sprzedawana w restauracji w sklepie IKEAZupa pomidorowa sprzedawana w restauracji w sklepie IKEA
Źródło zdjęć: © Pyszności

Sześć złotych za miskę pomidorowej brzmi jak jedna z tych ofert, którym trudno się oprzeć. W punkcie gastro popularnej sieci sklepów z wyposażeniem do mieszkania i domu można zjeść tanią zupę, ale nie ma co nastawiać się na smak domowego obiadu. Sprawdziłam, co dokładnie można dostać za tę cenę.

Pomidorowa to jedna z tych zup, które mają w Polsce status niemal kultowy. Każdy ma swoje wyobrażenie o idealnej wersji: jedni wolą ją z ryżem, inni z makaronem, a jeszcze inni nie wyobrażają sobie obiadu bez solidnej porcji śmietany. Nic dziwnego, że właśnie do domowego smaku często porównujemy restauracyjne i barowe wersje tego klasyka. Oto jak wypada w szybkim teście redakcyjnym.


WIDEO
Zupa pomidorowa ze świeżych pomidorów. Podaj z dodatkiem z dzieciństwa

Zupa pomidorowa z makaronem w IKEA – cena i smak

W IKEA za miskę pomidorowej zapłacimy 6 zł. Nalewa się ją samodzielnie z podgrzewaczy. To stosunkowo niewielki wydatek, szczególnie jeśli szukamy czegoś ciepłego na szybko podczas zakupów. Jest to też jedna z budżetowych pozycji w menu. Sama zupa prezentuje się dość skromnie. Widać makaron, a pomidorowa baza ma lekką, niezbyt gęstą konsystencję. Jej wygląd w rzeczywistości różni się nieco od prezentowanej wersji na ekranach w lokalu.

I rzeczywiście, trudno pomylić ją z pomidorową przygotowaną w domu, na dobrym bulionie, z wkładem pomidorowym. To raczej standardowa zupa bistro: prosta, niezbyt wyszukana, ale spełniająca podstawową funkcję. Można ją zjeść, nie wydając przy tym fortuny, jednak trudno mówić o smaku, który zostaje w pamięci. Na to – co podkreślę – przy okazji zakupu nowej tarki czy zestawu misek rzecz jasna nie każdy musi liczyć.

Menu w restauracji IKEA - listopad 2026
Menu w restauracji IKEA - listopad 2026 © Pyszności

Pomidorówka przy okazji zakupu kanapy – czy warto się skusić?

Pozostaje więc pytanie: czy, jeśli już jest się w tym sklepie, to warto skusić się na polski klasyk wśród zup? Jeśli najważniejszym kryterium jest cena, sześć złotych za ciepłą porcję pomidorowej to naprawdę niewiele. Jeżeli jednak szukamy zupy, która przypomni nam niedzielny (albo chociaż poniedziałkowy) obiad u mamy, lepiej nie zawyżać oczekiwań. W IKEA dostajemy przede wszystkim tanią opcję na szybki posiłek, a nie kulinarną interpretację domowego klasyka.

Co ważne, nie można powiedzieć, że IKEA oferuje pomidorową w cenie, której nie znajdziemy nigdzie indziej. Przykładowo warszawskie bary mleczne pokazują, że za podobne pieniądze, a czasem nawet ciut mniejsze, można również zjeść klasyczną zupę pomidorową.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE