Boże Narodzenie przychodzi wielkimi krokami, o czym przypominają nam sklepy, które już zaczynają wystawiać świąteczne ozdoby. W tyle nie została marka Doritos, znana z produkcji popularnych nachosów. O ile przyzwyczajono nas do nachosów o smaku sera, papryki czy barbecue, o tyle nowy wariant poszedł w zupełnie inną stronę, słodką, świąteczną i piernikową. Można znaleźć je m.in. w Lidlu w opakowaniu XXL o masie 170 g w cenie 8,99 zł.
WIDEOTylko 5 składników, a efekt robi wrażenie. Postaw na stole i czekaj na oklaski
Co znajdziemy w składzie?
Podstawą, jak w przypadku zwykłych Doritosów, jest kukurydza. Dalej znajdziemy olej rzepakowy, cukier, brązowy cukier, aromaty, przyprawy i sól. I tu robi się jeszcze ciekawiej. W składzie nie uświadczymy niczego, co może sugerować nam piernikowy smak.
Nie ma ani miodu, ani melasy, ani nawet wyszczególnionych przypraw korzennych, takich jak cynamon, goździki czy imbir. Wszystko ukryto pod enigmatyczną pozycją "przyprawy". Za świąteczny klimat odpowiada więc głównie kompozycja cukru, soli i aromatów, w których właściwie nawet nie mamy pewności, co się znajduje.
A jak wypadają wartości odżywcze?
Tu raczej nie ma niespodzianek, nachosy nie słyną z najlepszych makroskładników i tak też jest w tym przypadku. W 100 g produktu znajdziemy 486 kcal, 22 g tłuszczu i oczywiście jest to sporo, ale mniej niż większość innych popularnych marek z chipsami. Węglowodanów jest 63, cukrów 7,4 g, a soli 0,44 g. Producent podaje, że jedna porcja to 30 g, czyli mniej więcej niewielka garść, a taka ilość dostarcza 146 kcal, 6,7 g tłuszczu i 2,2 g cukrów.
Czy piernikowe chipsy mają sens?
Na pierwszy rzut oka brzmi to trochę jak żart albo produkt stworzony tylko po to, żeby przyciągnąć uwagę. Z drugiej strony słodko-słone przekąski nie są niczym nowym. W końcu popcorn karmelowy, słone precle w czekoladzie czy ser z żurawiną też kiedyś dla wielu osób brzmiały podejrzanie, a dzisiaj coraz chętniej po nie sięgamy. Pytanie tylko, czy do nachosów pasuje to równie dobrze. A wy, dalibyście im szansę, czy piernik powinien zostać tylko w ciastkach?