Sezon na śliwki powoli nabiera tempa. Choć na pełnię zbiorów trzeba jeszcze poczekać, na bazarach można już znaleźć pierwsze odmiany rodzimych owoców. Kupujący zwracają uwagę nie tylko na smak i wygląd śliwek, ale również na ceny, które na początku sezonu bywają wyższe niż w kolejnych tygodniach.
WIDEOCiasto kukurydziane ze śliwkami. Sprawdzony przepis na bezglutenowy deser
Ceny śliwek na bazarze. Pierwsze odmiany już dostępne
Na stoiskach pojawiły się przede wszystkim wczesne odmiany śliwek. Wśród nich można znaleźć owoce o ciemnofioletowej skórce, czerwone śliwki oraz mniejsze odmiany, które świetnie smakują jedzone prosto z koszyka. Sprzedawcy oferują kilka rodzajów owoców, dzięki czemu klienci mogą wybrać zarówno śliwki deserowe, jak i takie, które później wykorzystają do ciast, kompotów czy domowych przetworów.
Różnice w cenach są wyraźne. Odmiana Węgierka Wczesna kosztuje 12 zł za kilogram. Tyle samo trzeba zapłacić za śliwki Katinka oraz Dianę.
Nieco wyżej wyceniono odmianę Cacańska Rana, której cena wynosi 14 zł za kilogram. Najdroższe okazały się śliwki Fortuna – ich cena sięga 16 zł za kilogram.
Choć różnice wynoszą zaledwie kilka złotych, dla osób kupujących większe ilości na przetwory może mieć to znaczenie. Warto również pamiętać, że ceny śliwek mogą różnić się w zależności od regionu kraju, wielkości owoców oraz podaży na lokalnym rynku.
Ceny śliwek mogą jeszcze się zmienić
Początek sezonu zwykle oznacza wyższe stawki, ponieważ na rynek trafiają jeszcze ograniczone ilości owoców. W kolejnych tygodniach, gdy zbiory nabiorą tempa i pojawi się więcej odmian, ceny śliwek często zaczynają stopniowo spadać.
Osoby, które planują przygotowanie powideł, dżemów lub mrożenie owoców, mogą więc zyskać na cierpliwości. Z kolei miłośnicy pierwszych sezonowych śliwek już teraz mają w czym wybierać – na bazarach dostępne jest kilka odmian o zróżnicowanym smaku i wielkości, a oferta z tygodnia na tydzień będzie się powiększać.