Jedliśmy dania inspirowane podróżami Roberta Makłowicza. Tylko jedno ciśnie się na usta
Warszawski hotel Bristol to legenda. Równie słynne są jego restauracje. W jednej z nich - Marconi - jadłam dania kuchni francuskiej. Było wytwornie i jak się domyślacie dość drogo. Czy renoma miejsca i sławne nazwisko gwarantują rozkosze podniebienia? Oto moje wrażenia z tej wizyty.