Walentynkowe hity od Ewy Wachowicz. Te produkty podkręcą atmosferę na wieczór
Co zrobić dla drugiej połówki, żeby zachwycić smakiem w walentynki? Ekspertka od kuchni i mistrzyni dobrego smaku Ewa Wachowicz wymienia swoje kluczowe produkty-afrodyzjaki.
Walentynki to święto zakochanych, które przywędrowało do Polski z Ameryki i już w latach 90. zyskało popularność. Nie bez powodu mówi się, że droga do serca prowadzi przez żołądek, dlatego najlepiej przygotować samodzielnie deser dla drugiej połówki. W tym czasie warto zwrócić uwagę na produkty-afrodyzjaki. Co należy mieć na uwadze? Podpowiada Ewa Wachowicz.
Afrodyzjaki w kuchni walentynkowej. Po pierwsze: czekolada!
Czekolada zawiera tzw. fenyletylaminę, zwaną "molekułą miłości", która pobudza endorfiny i poprawia nastrój. Jak czekolada w wersji walentynkowej, to najlepiej w towarzystwie truskawek. To duet doskonały, ponieważ truskawki również można uznać za afrodyzjak. Legendy głoszą, że ich sercowaty kształt dodatkowo podkręca atmosferę.
- Naprawdę trudno znaleźć osobę, która nie lubiłaby czekolady. Wiadomo, że jedzenie tylko słodkiej i mlecznej codziennie nie jest najlepszym pomysłem, ale walentynki to wyjątkowa okazja. Zwłaszcza że czekolada to naturalny afrodyzjak – mówi Ewa Wachowicz.
Opcji na desery z czekoladą jest bez liku. Do słodkich owoców najlepiej wybierać mieszanki dobrej czekolady gorzkiej (o zawartości min. 80 proc. kakao) z czekoladą mleczną również o prostym składzie. Niektóre deserowe pomysły są bardzo proste w przygotowaniu, inne wymagają nieco więcej pracy. Fondue czekoladowe z malinami i chilli to szybki hit – pikantna nuta potęguje efekt afrodyzjaku.
Walentynkowa sałatka z kremową burratą i malinowym dressingiem
Figi, czosnek i… wino musujące! Co poleca Ewa Wachowicz?
Już starożytni Rzymianie przypisywali figom afrodyzjakalne właściwości – jedli je z czosnkiem dla zwiększenia pożądania, a ich kształt kojarzono z erotyką i płodnością. Miód ceniono jako symbol miłości; mieszano go z winem (musującym), wierząc, że rozgrzewa ciało i pobudza zmysły. Stąd tradycja miodowego miesiąca. Figi, najlepiej świeże, zapieczone z dodatkiem miodowej glazury i sera koziego to ekspresowy pomysł na kolację na ciepło, która jednocześnie nie obciąży żołądka. Wystarczy ok. 20 minut w 180°C lub a airfryerze. A później już tylko czas na deser.
- Na romantyczną, walentynkową kolację polecam sprawdzony, ale i prosty przepis na sorbet truskawkowy z bąbelkami – mówi Wachowicz i prezentuje przepis.
Składniki:
- 200 g mrożonych truskawek,
- 1 kieliszek wina musującego (również bez procentów),
- 1 łyżka cukru pudru,
Do dekoracji:
- mięta,
Sposób przygotowania:
- Zmiksuj mrożone truskawki i posłodź cukrem pudrem.
- Nałóż do szampanówek.
- Zalej winem musującym.
- Udekoruj świeżą miętą.
Uwaga! Do przygotowania sorbetu z mrożonych owoców potrzebny jest mikser o bardzo ostrym nożu. Jeśli nie masz takiego urządzenia, lekko rozmroź truskawki, zmiksuj w blenderze, włóż do zamrażarki na kilka godzin i mieszaj od czasu do czasu do powstania odpowiedniej, przypominającej kryształki, konsystencji.
Owoce morza - smaczne i będące naturalnymi afrodyzjakami
Walentynki sprzyjają odkrywaniu afrodyzjaków, które pary wykorzystują, by podkręcić atmosferę podczas wspólnych kolacji. Owoce morza, takie jak ostrygi czy krewetki, od wieków uchodzą za silne afrodyzjaki – bogate w cynk i selen wspierają hormony płciowe, poprawiają krążenie i dodają energii. Ostrygi, dzięki wysokiej zawartości cynku, wspomagają produkcję testosteronu. Awokado, bogate w witaminę E, działa nawilżająco na skórę i reguluje hormony, idealnie komponując się w sałatkach z krewetkami dla romantycznego efektu. Chili z kolei rozgrzewa dzięki kapsaicynie, przyspieszając tętno i uwalniając endorfiny – para dzieląca pikantne dania często odczuwa silniejszą chemię. Te składniki działają nie tylko fizycznie, ale i psychologicznie, budując atmosferę oczekiwania i wspólnej przyjemności podczas walentynkowych wieczorów.
- Jeśli lubicie owoce morza, to zdecydowanie powinniście wykorzystać poniższy przepis na krewetki w tempurze na winie musującym – mówi Wachowicz. Oto receptura.
Składniki:
- 150 ml wytrawnego wina musującego,
- 100 g mąki,
- krewetki,
- 1 jajko,
- olej do smażenia,
Salsa rosa:
- 5 łyżek majonezu,
- 2 łyżki keczupu,
- 1 łyżka whisky,
- sos tabasco,
- natka pietruszki,
Sos:
- 100 ml sosu sojowego,
- 1 łyżeczka pasty wasabi,
Sposób przygotowania:
- Zrób w misce jednolite ciasto z lodowatego wina, mąki i jajka.
- Mieszaj drucianą miotełką, aby bąbelki nie uciekły.
- Utrzymuj ciasto chłodne, umieszczając naczynie w większej misce z wodą i lodem.
- Rozgrzej olej na głębokiej patelni do ok. 170°C.
- Oczyść krewetki, a następnie zepnij je wykałaczkami.
- Moczyć w cieście i smażyć na złoty kolor.
- Odsącz nadmiar tłuszczu na papierowym ręczniku.
- Podawaj z sosem sojowym i pastą wasabi lub salsą rosa.
- Do sosu sojowego dodaj drobno posiekaną natkę pietruszki lub usmaż kilka gałązek natki w cieście.
- Jedzenie samo w sobie jest jednym z największych afrodyzjaków. I wcale nie chodzi o wymyślne gotowanie i skomplikowane przepisy – podkreśla Ewa Wachowicz.
Warto więc przygotować ukochanej osobie coś, co lubi najbardziej. A jeśli będzie to dodatkowo afrodyzjak – to tylko na plus!