Jak zobaczysz ten dziwny owoc w sklepie, nie uciekaj. Reguluje poziom cukru, w jelitach działa jak szczoteczka

Wygląda jakby ktoś namalował go dziecięcą wyobraźnią pełną kolorów i fantazji. Smoczy owoc hipnotyzuje wyglądem, ale prawdziwa siła kryje się w jego wnętrzu. Poznaj sekrety tego egzotycznego owocu, który urzeka smakiem i staje się tematem rozmów w świecie zdrowia.

Dragon fruiitSmoczy owoc wygląda jak z bajki i kryje moc antyoksydantów
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Ma jaskraworóżową skórkę, kontrastujący jasny miąższ z czarnymi pestkami i wygląda, jakby był stworzony przez grafika z bujną wyobraźnią. Ale smoczy owoc, znany też pod nazwą pitaja, skrywa w sobie coś o wiele cenniejszego niż tylko walory wizualne. W jego wnętrzu znajduje się zaskakująco dużo cennych składników, które mogą realnie wspierać skórę, trawienie i odporność.


Choć wygląda jak z innej planety, to jest lekki, delikatny i łatwy do uwzględnienia w codziennej diecie. Zawiera antyoksydanty, witaminę C, błonnik i minerały, które mają wpływ nie tylko na wygląd, ale i ogólne samopoczucie. Warto poznać go bliżej, bo to jeden z tych owoców, który działa od środka, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się po prostu ładny.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kebab, jakiego nie zamówisz sobie z budki. 100 procent smaku i pewnej jakości

Kilka słów o smoczym owocu

Smoczy owoc pochodzi z Ameryki Środkowej i Południowej, ale dziś najczęściej uprawia się go w Azji, głównie w Wietnamie, Tajlandii i na Filipinach. Należy do rodziny kaktusów, dlatego dobrze znosi suszę. Najbardziej znana jest odmiana o jaskrawo różowej skórce z zielonymi "płomieniami" i białym miąższu z czarnymi pestkami. Spotkać można jednak także wersje z czerwonym lub żółtym miąższem, a nawet ze skórką w intensywnie żółtym kolorze. Owoc ma podłużny, lekko owalny kształt i może ważyć od 200 gramów do nawet kilograma. Wygląda jak z bajki, ale jego wartości odżywcze są jak najbardziej realne.

Dlaczego mówi się, że to owoc pięknej skóry?

Smoczy owoc nie bez powodu bywa nazywany owocem pięknej skóry. Zawiera sporo antyoksydantów, w tym witaminę C, antocyjany i betacyjany. Te związki pomagają chronić komórki przed stresem oksydacyjnym, który jest uznawany za jedną z głównych przyczyn przedwczesnego starzenia się skóry. Regularne spożywanie pitai może wspierać naturalną produkcję kolagenu, poprawiać elastyczność skóry i wpływać na jej koloryt od wewnątrz. Co ciekawe, w naturalnych kosmetykach ekstrakt z pitai często pełni rolę składnika nawilżającego i dodającego blasku. Dobrze nawodniony miąższ tego owocu dostarcza też wodę i minerały, które wspierają barierę ochronną skóry. Z tego powodu pitaja świetnie sprawdza się u osób dbających o wygląd w naturalny sposób.

Co smoczy owoc daje jelitom i trawieniu?

Pitaja to owoc, który może realnie wspierać układ trawienny, głównie dzięki zawartości błonnika. Zarówno miąższ, jak i małe czarne pestki dostarczają błonnik rozpuszczalny i nierozpuszczalny. Wspomagają one pracę jelit, poprawiają perystaltykę i ułatwiają regularne wypróżnianie. Spożywanie smoczego owocu może pomóc przy zaparciach, ale też przy łagodnym oczyszczaniu organizmu z resztek pokarmowych. Dzięki obecności prebiotyków wspiera też florę bakteryjną jelit, więc wpływa również na odporność. Delikatny smak i lekkostrawna struktura powodują, że pitaja jest dobrze tolerowana nawet przez osoby z wrażliwym żołądkiem. Także uwzględnienie tego owocu w swoim menu to smaczny sposób, by zadbać o jelita.

Smoczy owoc
Smoczy owoc © Adobe Stock

Wartość odżywcza – większa niż się wydaje

Choć smoczy owoc wygląda lekko i egzotycznie, jego skład zaskakuje. Ma niewiele kalorii (około 50–60 kcal w 100 gramach), a przy tym dostarcza błonnik, witaminę C, wapń, żelazo, magnez i niewielkie ilości witamin z grupy B. Zawiera też naturalne przeciwutleniacze, których stężenie jest najwyższe w odmianach z czerwonym lub różowym miąższem. Jest lekki, nawadnia i dobrze wspiera organizm na co dzień.

Jak jeść smoczy owoc i z czym go łączyć?

Smoczy owoc najlepiej smakuje na surowo. Wystarczy przekroić go na pół i wyjadać wnętrze łyżeczką, jak w kiwi. Skórka nie nadaje się do jedzenia, ale oddziela się łatwo i bez potrzeby obierania. Miąższ można pokroić w kostkę i dodać do sałatki owocowej, zmiksować w smoothie, podać z jogurtem, w bowlach śniadaniowych, a nawet wykorzystać do lekkich sorbetów lub galaretek. Delikatny smak pitai dobrze komponuje się z mango, ananasem, miętą, cytryną, kokosem i jogurtem naturalnym. Unikaj natomiast intensywnych dodatków, które mogą zdominować jego subtelny aromat. To owoc, który nie potrzebuje wielu ulepszeń, czyli im prościej, tym lepiej.

Ciekawostki, których pewnie nie wiesz

Choć pitaja robi wrażenie wyglądem, ma też kilka mniej oczywistych zalet. W krajach Azji Południowo-Wschodniej traktowana jest jak naturalny sposób na schłodzenie organizmu w upalne dni, ponieważ nie tylko nawadnia, ale ma też działanie delikatnie obniżające temperaturę ciała. Czerwone odmiany wykorzystywane są w formie naturalnego barwnika do żywności, ponieważ zawierają betacyjany. Dokładnie te same, które odpowiadają za kolor buraka. Co ciekawe, niektóre badania sugerują, że ekstrakty z pitai mogą wspierać regenerację skóry i łagodzenie stanów zapalnych, dlatego coraz częściej trafiają do kosmetyków naturalnych. W Meksyku i na Filipinach spożywa się także kwiaty pitai w formie dodatku do potraw lub w postaci naparu. To owoc, który zaskakuje nie tylko smakiem, ale i tym, jak wszechstronnie jest wykorzystywany.

Kto skorzysta najbardziej, a kto powinien uważać?

Smoczy owoc to świetna opcja dla osób, które chcą zadbać o skórę, trawienie i lekką dietę. Dzięki niskiej kaloryczności i dużej zawartości błonnika dobrze sprawdzi się u osób odchudzających się oraz aktywnych fizycznie. Korzyści odczują też osoby z suchą skórą, problemami jelitowymi lub niską odpornością. W przypadku alergii na owoce egzotyczne warto zachować ostrożność, bo pitaja niekiedy może wywołać reakcję alergiczną. Przy bardzo wrażliwym żołądku warto zacząć od małej porcji i obserwować organizm. Poza tym to owoc bezpieczny, lekki i łatwy do wprowadzenia do codziennego menu.

Smoczy owoc to coś więcej niż egzotyczna ozdoba talerza. Skrywa w sobie błonnik, witaminę C i przeciwutleniacze, które wspierają skórę, trawienie i ogólne nawodnienie organizmu. Jest lekki, delikatny w smaku i prosty w przygotowaniu, a przy tym pasuje zarówno do codziennej diety, jak i odświętnych deserów. Jeśli szukasz naturalnego wsparcia dla ciała, które dodatkowo cieszy oko, pitaja to owoc wart zapamiętania.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Zachwycamy się drogimi produktami. Ten klasyczny i tani jest prawdziwym skarbem dla jelit, kości oraz zębów
Zachwycamy się drogimi produktami. Ten klasyczny i tani jest prawdziwym skarbem dla jelit, kości oraz zębów
Zamiast smażyć w głębokim tłuszczu, wybieram inny sposób. Pyszne, lekkie i chrupiące
Zamiast smażyć w głębokim tłuszczu, wybieram inny sposób. Pyszne, lekkie i chrupiące
Czy można jeść odgrzewane ziemniaki? Rozwiewamy wątpliwości raz na zawsze
Czy można jeść odgrzewane ziemniaki? Rozwiewamy wątpliwości raz na zawsze
Ziemniaki gotuję w ten sposób. Mają o wiele więcej smaku
Ziemniaki gotuję w ten sposób. Mają o wiele więcej smaku
Dziadek w wojsku zajadał z kolegami. Do dziś wspomina ten smak
Dziadek w wojsku zajadał z kolegami. Do dziś wspomina ten smak
Tę zupę jadali nasi dziadkowie. Przyjemnie rozgrzewa i dba o jelita
Tę zupę jadali nasi dziadkowie. Przyjemnie rozgrzewa i dba o jelita
Dodaję do placków ziemniaczanych. Są pyszne, obłędnie chrupiące, a do tego nie piją tłuszczu jak szalone
Dodaję do placków ziemniaczanych. Są pyszne, obłędnie chrupiące, a do tego nie piją tłuszczu jak szalone
Dodaję do fasolki. Tak smaczne i syte, że nikt nie zatęskni za kiełbasą
Dodaję do fasolki. Tak smaczne i syte, że nikt nie zatęskni za kiełbasą
Po nazwie na pewno nie skojarzysz, a to jedna z najzdrowszych ryb z Bałtyku. Ma dużo białka i prawie nie ma ości
Po nazwie na pewno nie skojarzysz, a to jedna z najzdrowszych ryb z Bałtyku. Ma dużo białka i prawie nie ma ości
Wstaw do lodówki i zapomnij na kilka godzin. Crème brûlée i inne francuskie desery mogą się schować
Wstaw do lodówki i zapomnij na kilka godzin. Crème brûlée i inne francuskie desery mogą się schować
Zapomniany rarytas z czasów PRL-u. Prawdziwa kolagenowa bomba
Zapomniany rarytas z czasów PRL-u. Prawdziwa kolagenowa bomba
Żadna jajecznica czy sadzone. Na śniadanie robię kremowe jajka po japońsku
Żadna jajecznica czy sadzone. Na śniadanie robię kremowe jajka po japońsku
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇