NewsyTa kawa sprawia, że tyjesz. Wielu z nas pije kilka dziennie

Ta kawa sprawia, że tyjesz. Wielu z nas pije kilka dziennie

Taka kawa może powodować tycie
Taka kawa może powodować tycie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | BOGUSLAW_SMARDZEWSKI

11.09.2023 17:38

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Kawa jest zdrowa! Dietetycy i eksperci z dziedziny żywienia nie mają co do tego wątpliwości. To nie oznacza jednak, że możemy ją pić bez umiaru. Zwłaszcza wtedy, gdy decydujemy się na pewien konkretny jej rodzaj. Taka kawa to bomba kaloryczna, a regularne sięganie po nią niechybnie odbije się na "boczkach".

Większość mitów na temat kawy została już dawno obalona. Eksperci nie mają wątpliwości, że ten popularny czarny napój ani nie wypłukuje magnezu, ani nie odwadnia, ani nawet nie powoduje nadciśnienia tętniczego. Tego rodzaju negatywny wpływ nie pokrywa się z żadnym wiarygodnym badaniem naukowym. Uwaga — cały czas mówimy o piciu kawy tylko w rozsądnych ilościach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kawa — tak. Ale tylko w umiarze

Przekraczanie zalecanych dawek kofeiny sprawia, że organizm zaczyna znajdować się w tarapatach. To nie tylko nadmiar produkcji kwasu solnego i istotny wzrost poziomu kortyzolu, ale również krótka droga do poważnego uzależnienia. Późniejszy proces odstawienia nie należy do najprzyjemniejszych i wiąże się z licznymi przykrymi symptomami.

Najgorszy możliwy scenariusz przewiduje przekraczanie rozsądnych ilości kawy i dołożenie do tego niezdrowych dodatków. Niektóre z nich sprawiają zresztą, że nawet 2-3 kawy dziennie stają się prawdziwą udręką dla organizmu. Cierpi na tym między innymi sylwetka, która staje się zagrożona potężną dawką kalorii.

Kawa, przez którą się tyje

Do pewnego momentu kawa jest napojem, który niemal nie ma kalorii. Cały kubek ma ich maksymalnie 2-4. Jest to tak niewielka ilość, że podczas diet odchudzających śmiało można nawet nie brać jej pod uwagę. Oczywiście tylko w momencie, w którym pije się niesłodzoną, czarną kawę — jej najzdrowszy rodzaj.

Problem zaczyna się w momencie, w którym chcemy zneutralizować gorycz popularnego trunku różnymi dodatkami. To niestety absolutnie powszechna praktyka. Cukier to jedynie początek tej zatrważającej "przygody" z nowoczesnymi pomysłami na podawanie kawy.

Jako "symbol zła" sprzedawanych na mieście kaw można uznać syropy smakowe. Karmelowe, waniliowe, bananowe, orzechowe — a wszystkie równie niezdrowe. Zawierają sztuczne barwniki, aromaty i syrop glukozowo-fruktozowy. To zwłaszcza ten ostatni sprzyja nadprodukcji tkanki tłuszczowej i zespołów metabolicznych odpowiedzialnych za otyłość brzuszną.

Kawa z syropami smakowymi to ogromna bomba kaloryczna
Kawa z syropami smakowymi to ogromna bomba kaloryczna© canva.com

Niestety istnieje jeszcze jeden popularny dodatek do kawy, znacznie powszechniejszy od syropów smakowych. Jest to mleko. Tłusty napój mleczny zmienia wartość kaloryczną kawy o 180 stopni. Duża kawa z mlekiem 3,2 proc. to nawet 300 kcal. To tyle, ile jemy na śniadanie! Przyjmując, że dziennie sięgamy po trzy takie kawy, okazuje się, właśnie zaserwowaliśmy sobie prawdziwą bombę kaloryczną.

Co w takim razie zrobić, jeśli nie wyobrażamy sobie picia kawy innej niż biała? Nie pozostaje nic innego, jak zastąpić tłuste mleko wersją odtłuszczoną lub roślinną. Ten drugi sposób powinien być jednak przemyślany. Niektóre roślinne mleka zawierają bowiem więcej kalorii, niż tłuste mleko krowie.

Źródło artykułu:Pysznosci.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także