Zabrałem żonę na Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu. Takich cen się nie spodziewałem
Przechadzając się z żoną po wrocławskim jarmarku bożonarodzeniowym, nie mogłem oprzeć się wizji Stefana "Siary" Siarzewskiego, wypowiadającego w "Kilerze" swoją słynną sentencję o rozmachu. I nie, nie chodzi mi tylko o obfitość wystroju, ale również o ceny. Ja naprawdę wiele rozumiem. Ale tego po prostu nie.