Chrupiące i złociste skwarki jak u babci. Prosty trik, dzięki któremu nigdy się nie przypalą

Złociste i chrupiące skwarki potrafią zamienić zwykłe ziemniaki czy pierogi w prawdziwą ucztę, choć jest to dodatek często okazjonalny. Ich przygotowanie wydaje się banalnie proste, ale łatwo o błąd, przez który stają się gorzkie i twarde. Sprawdź, jak wytopić skwarki za pomocą patentu, który gwarantuje idealny, obłędny smak.

Wytopione skwarki - w wielu polskich domach to nadal rytuałWytopione skwarki - w wielu polskich domach to nadal rytuał
Źródło zdjęć: © Pyszności
Magdalena Pomorska

Zapach, jaki roztacza powoli wytapiająca się słonina, potrafi w mgnieniu oka przywołać wspomnienia z rodzinnego domu. Mogą być one różne – w zależności od preferencji smakowych i aktualnych diet. Domowe skwarki to niedrogi, a zarazem niezwykle aromatyczny dodatek, który od pokoleń króluje w tradycyjnej polskiej kuchni. I chociaż obecnie jest przykładem okazjonalnego dodatku i jedynie zwieńczenia dania, warto wiedzieć, jak zrobić je prawilnie.

Idealnie sprawdzają się jako okrasa do pierogów ruskich, kopytek, klusek śląskich czy tłuczonych ziemniaków z zsiadłym mlekiem, a także jako baza pod kremowy, domowy smalec. Choć w sklepach bez problemu kupimy gotowe produkty, nic nie przebije smaku świeżo przygotowanych, gorących kosteczek. Aby jednak wyszły perfekcyjnie miękkie w środku i idealnie chrupkie na zewnątrz, warto poznać kilka sprawdzonych zasad.


DLA CIEBIE
Focaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji


Jak zrobić chrupiące skwarki? Dobry produkt i równe krojenie to podstawa

To, jak wytopić skwarki, zależy w pierwszej kolejności od jakości surowca. Najlepiej sięgnąć po świeżą, grubą słoninę od sprawdzonego rzeźnika – powinieneś wybierać kawałki twarde i o białej barwie.

Jeśli lubisz skwarki z mięsną nutą, doskonale sprawdzi się słonina z lekkim przerostem mięsnym lub połączenie jej ze świeżym boczkiem. Kluczowym krokiem jest precyzyjne pokrojenie tłuszczu w równą kostkę o boku około 0,5-1 cm. Jednakowa wielkość sprawi, że słonina na skwarki będzie wytapiać się w tym samym tempie, dzięki czemu unikniesz sytuacji, w której mniejsze kawałki się przypalą, a większe pozostaną surowe.

Mały trik: słoninę kroi się znacznie łatwiej, gdy jest mocno schłodzona w lodówce lub spędzi kilkanaście minut w zamrażalniku.

Jak wytopić skwarki bez przypalania? Trik z wodą

Najczęstszym błędem podczas wytapiania słoniny jest wrzucenie surowych kostek na silnie rozgrzaną, suchą patelnię. W efekcie tłuszcz z zewnątrz szybko się przypala, zanim jeszcze cokolwiek zdąży się z niego wytopić. Niezawodny, babciny patent polega na wlewaniu na zimną patelnię lub do garnka 2-3 łyżek zimnej wody jeszcze przed włączeniem palnika.

Woda pod wpływem temperatury zacznie parować i delikatnie podgrzewać tłuszcz, pozwalając mu płynnie się wytapiać bez ryzyka spalenia. Cały proces powinien odbywać się na wolnym ogniu i trwać około 30-40 minut – cierpliwość i regularne mieszanie to prosty przepis na chrupiące skwarki o pięknym, bursztynowym kolorze.

Złociste skwarki i ich wykorzystanie do smalcu

Gdy kosteczki zmniejszą swoją objętość, nabiorą złocistej barwy i wypłyną na powierzchnię płynnego tłuszczu, to znak, że są gotowe. Wyjmij je łyżką cedzakową na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym i dopiero wtedy oprósz solą – dzięki temu nie stracą chrupkości.

Jeśli twoim celem jest pyszny domowy smalec ze skwarkami, na ostatnie 5 minut wytapiania dodaj do tłuszczu drobno posiekaną cebulkę oraz szczyptę majeranku. Cebula nada całości wyjątkowej słodyczy i niesamowitego aromatu, a tak przygotowany smalec przechowany w słoiczku zachowa świeżość i doskonały smak przez długie tygodnie.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE