Zielona część pomidora często trafia prosto do kosza. Jedni uważają ją za całkowicie niejadalną, inni nie zwracają na nią większej uwagi i zjadają owoc w całości. Jak jest naprawdę? Odpowiedź nie jest tak oczywista, ale nauka dość dobrze wyjaśnia, kiedy warto zachować ostrożność.
WIDEOMrożony pomidor na burracie z oliwą z oliwek. Letnia przekąska na upały
Zielona część przy szypułce zawiera więcej glikoalkaloidów
Pomidory należą do rodziny psiankowatych, podobnie jak ziemniaki czy bakłażany. Naturalnie występują w nich glikoalkaloidy, przede wszystkim tomatyna. Związki te pełnią funkcję ochronną dla rośliny, a ich najwyższe stężenie znajduje się w zielonych, niedojrzałych owocach, liściach, łodygach oraz w zielonej części przy szypułce.
W miarę dojrzewania pomidora zawartość tomatyny wyraźnie spada. Dlatego dojrzałe, czerwone pomidory są uznawane za bezpieczne do spożycia, a niewielki zielony fragment przy szypułce nie stanowi zagrożenia dla zdrowej osoby. Ze względów smakowych wiele osób i tak go wycina, ponieważ bywa twardszy i bardziej gorzki.
Kiedy lepiej nie jeść zielonych części?
Znacznie większą ostrożność warto zachować w przypadku całkowicie zielonych, niedojrzałych pomidorów. Zawierają one więcej glikoalkaloidów niż owoce dojrzałe. Spożycie niewielkich ilości, na przykład marynowanych zielonych pomidorów, zwykle nie stanowi problemu dla zdrowych osób, jednak jedzenie dużych ilości surowych, niedojrzałych pomidorów nie jest zalecane.
Liście, łodygi i szypułki pomidora nie są przeznaczone do spożycia. Zawierają znacznie więcej glikoalkaloidów niż dojrzały miąższ, dlatego nie powinny trafiać do potraw ani naparów.
Co zrobić z zielonym fragmentem przy szypułce?
Jeśli pomidor jest dojrzały, wystarczy odciąć twardą nasadę szypułki, zwłaszcza jeśli ma intensywnie zielony kolor lub gorzki smak. Pozostałą część owocu można bez obaw wykorzystać do sałatek, kanapek, sosów czy zup.
Najważniejsze jest wybieranie dojrzałych pomidorów o intensywnej barwie, bez oznak zepsucia. To właśnie takie owoce mają najlepszy smak i zawierają najwięcej likopenu – silnego przeciwutleniacza, którego przyswajalność dodatkowo wzrasta po obróbce cieplnej.
Choć zielona część przy szypułce nie jest silnie toksyczna w ilościach, z jakimi zwykle mamy do czynienia, jej usunięcie pozostaje dobrym rozwiązaniem ze względu na smak i wyższą zawartość naturalnych związków ochronnych rośliny. Z kolei liści i łodyg pomidora lepiej po prostu nie jeść.