Grzyb jak krwawiący ząb. Występuje w Polsce, ale lepiej go nie jeść, bo może zapiec

Anna Galuhn
Ekspertka Fungarium opowiada o nietypowym grzybieEkspertka Fungarium opowiada o nietypowym grzybie
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne | Linda Aleksandra Gietka

Kolczakówka piekąca to jeden z najbardziej osobliwych grzybów spotykanych w europejskich lasach. Młode owocniki mogą wyglądać tak, jakby na ich jasnej powierzchni pojawiły się krople krwi. O to nietypowe zjawisko zapytałam ekspertkę z Fungarium, Lindę Aleksandrę Gietkę.

Świat grzybów leśnych jest pełen intrygujących gatunków. Ostatnio pisaliśmy o próchnilcu maczugowatym, którego owocniki przypominają "palce umarlaka". Równie ciekawa jest kolczakówka piekąca – posiada białe, nieregularne kapelusze, w młodym stadium często pokryte czerwonymi kroplami. To właśnie ten detal sprawił, że po angielsku ten gatunek bywa określany jako "bleeding tooth", czyli krwawiący ząb.


WIDEO
Pełen kosz to nie wszystko. Zobacz, jak właściwie przygotować grzyby na zimę

Czy grzyby mogą krwawić?

Chociaż czerwone krople na białej powierzchni owocników wyglądają, jakby grzyb "krwawił", ekspertka z Fungarium wyjaśnia, że nie ma to nic wspólnego z uszkodzeniem grzyba.

– Zjawisko nosi nazwę gutacji. W ten sposób niektóre grzyby usuwają z owocników nadmiar wody i metabolitów. Czerwona barwa pochodzi od substancji, których pozbywa się grzyb (głównie atromentyny). Gdy owocnik się starzeje, przestaje "krwawić", wysycha i robi się zwyczajnie brązowy – opowiada Linda Aleksandra Gietka w naszej rozmowie dla Pyszności.

Angielska nazwa kolczakówki ma również związek z budową spodniej strony kapelusza. Zamiast blaszek lub rurek znajdują się tam drobne kolce, po angielsku zwane zębami, a młody owocnik oglądany z boku rzeczywiście może przypominać ząb trzonowy.

Młode owocniki kolczakówki piekącej przypominają krwawiące zęby
Młode owocniki kolczakówki piekącej przypominają krwawiące zęby © Linda Aleksandra Gietka

Pojawia się w czystych polskich lasach

Gatunek występuje przede wszystkim w chłodniejszych rejonach półkuli północnej, zarówno w Europie, jak i Ameryce Północnej. Okazuje się, że jego obecność może być wyznacznikiem czystości lasu.

– Można ją spotkać w polskich lasach, ale jest to dość rzadki gatunek. Pojawia się od lipca do października w czystych, starych borach świerkowych i jodłowych, głównie w górach, ale też na przykład w Borach Tucholskich czy Puszczy Białowieskiej – mówi ekspertka z Fungarium.

To gatunek ektomykoryzowy, co oznacza, że jego grzybnia współpracuje z korzeniami drzew. Dostarcza im wodę, a w zamian otrzymuje związki powstałe w procesie fotosyntezy. Kolczakówka piekąca jest bardzo wrażliwa na zanieczyszczenia, więc świadczy o dobrej kondycji i czystości leśnego ekosystemu.

Nie nadaje się do jedzenia, ale interesuje naukowców

Wygląd owocników prowokuje pytanie o jej jadalność. Okazuje się, że nie jest to grzyb trujący, ale po prostu jest niesmaczny i dlatego nie ma zastosowania w kuchni.

– Owocniki mają konsystencję twardego korka, a w smaku są gorzkie i piekące (stąd drugi człon polskiej nazwy). Natura sama zadbała o to, żeby nikt ich nie zjadł – sugeruje Linda Aleksandra Gietka.
  • Kolczakówka piekąca
  • Kolczakówka piekąca
  • Kolczakówka piekąca
[1/3] Kolczakówka piekąca Źródło zdjęć: © Linda Aleksandra Gietka

Czerwony płyn wydzielany przez owocniki zainteresował także naukowców. Badane są zawarte w nim związki pod kątem właściwości przeciwzakrzepowych i przeciwbakteryjnych oraz ich możliwego zastosowania w leczeniu chorób neurodegeneracyjnych.

– Jednak trzeba pamiętać, że są to badania laboratoryjne i na razie ani owocniki, ani grzybnia kolczakówki nie są wykorzystywane w medycynie i nie produkuje się z nich żadnych leków. Mają jednak potencjał medyczny, który jest obecnie badany – podkreśla ekspertka.

Linda Aleksandra Gietka dodaje, że w Polsce spotkamy jeszcze kolczakówkę kasztanowatą, u której również występuje bardzo podobna, pomarańczowa gutacja. To gatunek pojawiający się sporadycznie w suchych borach sosnowych, na przykład nad morzem.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!