Wielu wybiera ją na śniadanie. Jeden błąd niszczy to, co w owsiance najlepsze

Beta-glukan z owsa hamuje wchłanianie cholesterolu tylko wtedy, gdy przetrwa gotowanie. Zbyt długi ogień rozbija go na kawałki, a kwas fitynowy z surowych płatków blokuje przyswajanie żelaza oraz cynku. Przeanalizujmy, jak prawidłowo przygotować owsiankę, aby nie stracić tego, co w owsie najpiękniejsze.

Płatki owsianeWszyscy je chwalą, a mało kto przygotowuje właściwie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Płatki owsiane regularnie trafiają na listy najzdrowszych śniadań, jednak sama ich obecność w misce nie zagwarantuje wszelakich korzyści. O wartości posiłku przesądza sposób przygotowania, czyli czas gotowania, dobór płynu oraz dodatki. Część powszechnych nawyków obniża zawartość błonnika oraz przyswajalność minerałów, a inne zamieniają zdrowe danie w porcję o kaloryczności obiadu. Trzeba też wiedzieć, które płatki wybierać, aby się nie naciąć.


DLA CIEBIE
Focaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji


Górskie kontra błyskawiczne

Różnica między płatkami górskimi oraz błyskawicznymi zaczyna się już na etapie wytwarzania. Górskie powstają z całych, naparowanych ziaren, które zostają rozpłaszczone na grubsze oraz twardsze płatki. Błyskawiczne są wstępnie podgotowane, pokrojone i mocno spłaszczone, dlatego dla nich wystarczy gorąca woda i kilkanaście sekund. Zawartość błonnika w obu rodzajach jest podobna, a jest to średnio 10 gramów na 100 gramów. Różnica tkwi w czymś innym. Cieńsze i podgotowane płatki szybciej uwalniają glukozę do krwi, więc ich indeks glikemiczny wynosi 65-75, podczas gdy górskie zatrzymują się przy 55. Najczęstszym codziennym błędem są gotowe saszetki smakowe, które mają dodatkowo 10-12 gramów cukru na porcję. Rozsądniej postawić na płatki górskie lub błyskawiczne bez wewnętrznych dodatków.

Za długo na ogniu

Owies zawiera beta-glukan, czyli rozpuszczalny błonnik, który w kontakcie z wodą tworzy swego rodzaju gęstą, żelową masę. Ta struktura spowalnia trawienie oraz wychwytuje cholesterol w jelitach. Zbyt długie i zbyt intensywne gotowanie rozrywa niestety długie łańcuchy beta-glukanu na krótsze fragmenty. Żel robi się wtedy rzadszy oraz mniej skuteczny. Rozgotowane płatki zamieniają się w papkę, dlatego glukoza wchłania się wtedy znacznie szybciej, więc indeks glikemiczny rośnie. Straty dotyczą też witaminy B1, ponieważ jest wrażliwa na wysoką temperaturę i na dodatek ewakuuje się z płatków do gotującej wody. Płatki górskie wystarczy gotować 5-8 minut na małym ogniu i mieszać od czasu do czasu. Owsiankę warto zdjąć z palnika, gdy jest jeszcze lekko luźna, ponieważ po chwili sama gęstnieje.

Woda, mleko czy jedno i drugie

Sam płyn nie zmienia ilości błonnika, ale wpływa na kalorykę i sytość. Woda nie dorzuca żadnych kalorii i daje luźniejszą konsystencję. Mleko 2 procent wprowadza około 50 kcal, 3,3 g białka oraz 120 mg wapnia na 100 mililitrów, czyli można powiedzieć w tym przypadku, że również na 100 gramów. Białko i tłuszcz z mleka to makroskładniki, które spowalniają opróżnianie żołądka, więc glukoza rośnie łagodniej niż na samej wodzie. Napoje roślinne różnią się od siebie mocno. Migdałowy bez cukru ma zaledwie 15 kcal i niewiele białka, a sojowy dorównuje krowiemu pod względem białka. Dobra proporcja to 1 część płatków na 2 części płynu, a przy gęstszej owsiance nawet mniej. Za mało płynu daje kleistą, suchą masę, a za dużo wodnistą breję. Złoty środek to pół wody oraz pół mleka, ponieważ łączy kremowość z lżejszym bilansem.

Moczenie, o którym mało kto wie

Owies ma w swojej ofercie również kwas fitynowy, czyli związek, który wiąże żelazo, cynk oraz magnez, czyli utrudnia ich wchłanianie w jelitach. Namoczenie płatków na kilka godzin przed jedzeniem uruchamia fitazę, czyli enzym, który niszczy część tych związków, więc minerały stają się dzięki temu lepiej przyswajalne. Sam owies ma jednak mało własnej fitazy, dlatego świetnie się spisuje do namaczania ciepła woda o temperaturze około 40 stopni lub podgrzanie ich przed jedzeniem oraz łyżka kwaśnego dodatku do gotowej owsianki, na przykład soku z cytryny albo jogurtu. Wystarczy 8-12 godzin, na przykład przez noc w lodówce. Owsianka nocna ma pod tym kątem przewagę, ponieważ zimne namaczanie zmiękcza płatki bez gotowania i chroni wrażliwe witaminy. Poprawa wchłaniania minerałów jest umiarkowana, ale to bardzo ważne dla osób opierających żelazo oraz cynk głównie na produktach roślinnych. Trzeba też pamiętać, że wcześniej namoczone płatki nie wymagają już tak długiego gotowania.

Szczypta soli i kolejność dodatków

Szczypta soli, około 0,5 grama, uwypukla naturalną słodycz płatków, więc dzięki temu można ograniczyć cukier. Sól najlepiej dodać na starcie razem z płynem, aby rozpuściła się równomiernie. Świeże, miękkie owoce, na przykład banan lub jagody, warto dorzucić dopiero po zdjęciu z ognia. Długie gotowanie zamienia je w papkę i niszczy witaminę C. Orzechy oraz pestki lepiej dosypać na końcu, ponieważ zachowają wtedy chrupkość. Mielone siemię lniane również dodaje się po ugotowaniu, bo wrażliwe kwasy omega-3 nie znoszą długiego podgrzewania. Ciekawostka dla smakoszy to uprażenie suchych płatków owsianych na rozgrzanej patelni przed gotowaniem. Taki zabieg wzmacnia orzechowy aromat. Właściwa kolejność to sól na początku, a na końcu dodatki.

Dodatki, które psują bilans

Standardowa porcja płatków to coś pomiędzy 180 a 220 kcal, jednak góra dodatków szybko podwaja, jak nie potraja ten wynik. Łyżka cukru to 40 kcal, łyżka miodu 64, a łyżka syropu klonowego 52. Garść granoli, czyli średnio 30 gramów, to 130-150 kcal i sporo ukrytego cukru. 30 gramów rodzynek ma prawie 90 kcal oraz 20 gramów cukru, a jest to wyjątkowo mała objętość. Łyżka kremu czekoladowego to kolejne 100 kcal. Tak przygotowana miska rośnie z 200 do ponad 500 kcal, a wtedy zdrowe śniadanie zamienia się w deser. Rozsądniej dosłodzić owsiankę świeżymi jagodami, ponieważ mają średnio 50 kcal na 100 gramów, oraz dodać szczyptę cynamonu, bo nie zawiera cukru. Suszone owoce warto ograniczyć do jednej łyżki, a orzechy odmierzać, a nie sypać na oko.

Konsystencja i chwila odpoczynku

Owsianka gęstnieje jeszcze po zdjęciu z ognia, bo beta-glukan oraz skrobia nawet bez podgrzewania wciągają wodę. Wystarczy przykryć garnek i odczekać 3-5 minut, aby masa zrobiła się kremowa. Taka sytuacja skraca czas gotowania nawet o połowę. Krótki odpoczynek studzi też danie do bezpiecznej temperatury jedzenia. Jedno zamieszanie w trakcie wyrównuje konsystencję. Gdy owsianka wyjdzie za gęsta, najlepiej dolać łyżkę płynu. Warto dopasować gramaturę suchych płatków do potrzeb. Lekkie śniadanie przy redukcji masy to około 40-50 gramów, a aktywny tryb życia lub większy apetyt uzasadnia 60-80 gramów. Suche płatki zwiększają objętość mniej więcej 3 razy po ugotowaniu, dlatego mała odmierzona porcja i tak zapełni sporą miskę.

Wartość owsianki rodzi się z sumy drobnych decyzji, czyli rodzaju płatków, czasu gotowania, doboru płynu oraz dodatków. Zamiast jednego przełomowego triku ważne jest unikanie kilku powtarzalnych pomyłek. Uważne przygotowanie zamienia zwykłą miskę płatków w pełnowartościowy posiłek.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY