Starsza niż orkisz, zdrowsza niż zwykła pszenica. Zapomniane zboże wraca na talerze
Zapomnij o modnym orkiszu – czas na powrót do korzeni. Samopsza, czyli najstarsza pszenica świata, to prawdziwy "superfood" pradziadków. Odkryj, dlaczego to antyczne ziarno bije na głowę współczesne zboża, wspiera odporność i mimo zawartości glutenu, jest zaskakująco łaskawe dla Twoich jelit.
Samopsza jeszcze kilka lat temu była ciekawostką z półek ze zdrową żywnością. Dziś coraz częściej trafia do domowych kuchni jako wartościowa alternatywa dla klasycznej mąki pszennej. To jedno z najstarszych zbóż uprawianych przez człowieka, które przez wieki zostało wyparte przez bardziej wydajne odmiany. Teraz wraca – bogatsze w składniki odżywcze, łagodniejsze dla układu trawiennego i pełne naturalnego smaku.
Pierogi wigierskie z białym serem i owocami. Chrupiący specjał z Podlasia
Moda na powrót do dawnych produktów nie wzięła się znikąd. Coraz więcej osób szuka prostych składników o krótkim składzie i długiej historii. A samopsza idealnie wpisuje się w ten trend.
Samopsza – zapomniane zboże, które żywiło pierwsze cywilizacje
Samopsza uznawana jest za jedną z pierwszych udomowionych odmian pszenicy. Uprawiano ją już ponad 10 tysięcy lat temu na terenach Bliskiego Wschodu, gdzie dała początek rolnictwu i stałym osadom. Przez długi czas była podstawą wyżywienia wielu ludów Europy i Azji.
Z jej ziaren gotowano gęste potrawy przypominające dzisiejsze kasze, a z czasem zaczęto mielić je na mąkę. Problem w tym, że samopsza nie była zbyt wydajna i trudniej poddawała się obróbce. Nowocześniejsze odmiany pszenicy szybko ją wyparły, bo dawały większe plony i lepsze wypieki. Dopiero współczesna fascynacja naturalną żywnością sprawiła, że stare zboża znów wróciły do łask.
Samopsza od strony zdrowia – ma więcej niż zwykła mąka
To, co wyróżnia samopszę, to jej bogaty skład. Mąka z tego zboża zawiera więcej białka, błonnika i cennych tłuszczów niż klasyczna pszenica. Jest także naturalnym źródłem witamin z grupy B oraz minerałów takich jak żelazo, cynk i fosfor.
Szczególnie cenione są obecne w niej związki roślinne – karotenoidy i polifenole – które wspierają organizm w walce ze stanami zapalnymi. Badania sugerują, że produkty z samopszy mogą korzystnie wpływać na serce, jelita i ogólną odporność.
Dodatkowym atutem jest łagodniejsze oddziaływanie glutenu. Choć samopsza nie jest bezglutenowa, wiele osób zauważa, że jest lepiej tolerowana niż nowoczesna pszenica – zwłaszcza w wypiekach na zakwasie.
Jak używać mąki z samopszy w kuchni, żeby się nie rozczarować?
Warto wiedzieć jedno: samopsza zachowuje się inaczej niż zwykła mąka pszenna. Ciasto jest cięższe, bardziej wilgotne i mniej sprężyste. Daje wypiekom lekko orzechowy smak i przyjemną, sycącą strukturę. Nie wyrosną z niej puchate drożdżówki jak z tortowej, ale za to świetnie sprawdza się w:
- naleśnikach i gofrach,
- chlebach na zakwasie,
- muffinkach i piernikach,
- plackach i spodach do tart.