Dopisek na rachunku starszej pary, który wywołał niemałe oburzenie
Od wspólnego obiadu w pięknej restauracji minęło parę dni. W ręce 80-letniej kobiety przypadkowo wpadł rachunek, który otrzymali wówczas od kelnera. Kiedy wraz z mężem przyjrzała mu się dokładnie, nie mogła uwierzyć własnym oczom. Widniał na nim napis "starzy ludzie".
- wspomina Phyllis.
Skąd taki dopisek i kto za nim stał? Najprawdopodobniej został dodany przez kelnera, który obsługiwał parę starszych ludzi, a taka informacja miała mu pomóc ustalić, z czyim rachunkiem ma do czynienia.
- dodaje kobieta.
Nie mogła tak tego zostawić
Phyllis postanowiła, że tak tego nie zostawi. Zadzwoniła do hotelu, opowiedziała o dopisku na rachunku i zażądała przeprosin. W między czasie poinformowała o wszystkim media.
- kontynuuje 80-latka.
Oficjalne przeprosiny
Po miesiącu od zgłoszenia sytuacji Phyllis otrzymała oficjalne przeprosiny w formie listu. Jego nadawcą byłą sama menagerka hotelu, Jennifer Boow.
- napisano w liście.