Ten przepis ma ponad 340 lat. W zupie składniki, których dziś nikt nie dorzuca

Rosół od lat stanowi podstawę polskiego stołu, spoiwo pokoleń i symbol domowego ciepła. Chociaż dziś kojarzymy go głównie z klarownym, dość lekkim wywarem z kury i włoszczyzny, dawniej przygotowywano go nieco inaczej. Przepis z 1682 roku pokazuje tę zupę w nieco innym, zdecydowanie bardziej tłustym wydaniu.

Staropolski rosół z 1682 rokuStaropolski rosół z 1682 roku
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Ewa Malinowska

W XVII wieku rosół był potrawą znacznie gęstszą, esencjonalną i pełną zaskakujących dodatków, które dziś mogą nas zaskakiwać. Z barokowego przepychu i eksperymentów przeszliśmy do minimalistycznej formy, zupełnie innej niż dawny rosół węgierski.

Przepis na rosół węgierski pochodzi z legendarnego dzieła "Compendium Ferculorum, albo zebranie potraw" autorstwa Stanisława Czernieckiego, wydanego w 1682 roku. To pierwsza zachowana książka kucharska napisana w języku polskim. Czerniecki, będąc kuchmistrzem na dworze Lubomirskich, dokumentował w niej menu, jakie pojawiało się na stołach arystokracji. To zachowany do dziś manifest kuchni staropolskiej, w której królowały cenne przyprawy, tłuste mięsa i wyraziste smaki.


WIDEO
Proste i pyszne smarowidło do chleba. Zrób domowy smalec


Przepis na rosół węgierski

Dziś rosół opiera się na jednym lub dwóch rodzajach mięsa, zazwyczaj drobiu lub wołowinie. W przepisie Czernieckiego króluje jednak różnorodność: od tłustego kapłona, przez kurę, aż po dziczyznę w postaci sarniny czy udźca z zająca. Jakby mięsnych akcentów było mało, do zupy trafiała także słonina oraz masło.

Słonina miała za zadanie maksymalnie wysycić zupę tłuszczem, który w XVII wieku był nie tylko nośnikiem drogocennych przypraw, takich jak imbir czy pieprz, ale też symbolem statusu i dostatku. Dziczyzna nadawała całości głęboki, leśny aromat, którego próżno szukać w dzisiejszym drobiu. Słonina w połączeniu z masłem tworzyła emulsję, która sprawiała, że rosół był daniem niezwykle sycącym i rozgrzewającym.

Składniki:

  • mięso do wyboru: najlepiej mieszanka kury, kapłona oraz dziczyzny (np. sarny lub zająca),
  • plastry słoniny przerastanej,
  • pietruszka,
  • duża łyżka masła,
  • sól, świeżo mielony pieprz, sporo imbiru (świeżego lub w proszku),
  • czosnek,
  • biały chleb na grzanki.

Sposób przygotowania:

  1. Mięso starannie oczyść, włóż do garnka i zalej wodą.
  2. Dodaj plasterki słoniny oraz przekrojoną wzdłuż pietruszkę.
  3. Do wywaru dorzuć masło oraz czosnek.
  4. Dopraw solą, pieprzem i solidną dawką imbiru.
  5. Gotuj na wolnym ogniu, aż mięso będzie miękkie.
  6. W międzyczasie przygotuj grzanki z białego chleba.

Ten rosół nie potrzebuje cienkiego makaronu – to grzanki chłonące tłuszcz i aromat imbiru są tu najważniejsze. Smak jest zaskakująco ostry i wyrazisty, co rzuca zupełnie nowe światło na historię polskich zup. To danie dla tych, którzy nie boją się merytorycznie konkretnych, tłustych potraw. Smacznego!

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE