Nasi pradziadkowie jadali je częściej niż kurczaki. Dziś większość Polaków nawet by nie spróbowała

Jeszcze na początku XX wieku mięso gołębia wcale nie było w Polsce kulinarną ciekawostką. Wystarczy zajrzeć do jednej z najsłynniejszych książek kucharskich epoki – "365 obiadów" autorstwa Lucyny Ćwierczakiewiczowej. W wydaniu z 1911 roku znajdziemy przepis na potrawkę z gołębi – danie, które autorka polecała jako sposób na wydobycie smaku z mięsa uznawanego za delikatne, a nawet nieco mdłe. Dziś taka potrawa może budzić zdziwienie, a nawet kontrowersje. Tymczasem przez wieki była czymś zupełnie naturalnym.

Pieczone gołębiePieczone gołębie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Katarzyna Gileta

Trudno przecenić wpływ, jaki na polską kuchnię miała Lucyna Ćwierczakiewiczowa. Jej 365 obiadów to prawdziwy bestseller XIX wieku. Książka po raz pierwszy ukazała się w 1860 roku i przez kolejne dekady była wznawiana wielokrotnie. W wielu domach stanowiła podstawowe źródło kulinarnej wiedzy – coś w rodzaju dzisiejszego połączenia bloga kulinarnego, poradnika i książki z przepisami.

Żeberka z cebulą w miodowo-imbirowej glazurze. Lepszych nie jedliśmy

Autorka nie ograniczała się do potraw odświętnych. W jej książce znajdziemy przepisy zarówno na dania eleganckie, jak i na codzienną kuchnię. Obok rosołów, zup czy pieczeni pojawiają się także potrawy, które dziś brzmią dla nas egzotycznie – na przykład właśnie potrawka z gołębi.

Gołębie w polskiej kuchni – kiedyś nic dziwnego

Choć dziś w Polsce rzadko myśli się o gołębiach jako o mięsie do jedzenia, w dawnych czasach było to całkowicie normalne. Hodowano je przy dworach, klasztorach i gospodarstwach. Gołębniki były elementem wielu majątków ziemskich, a młode ptaki – tak zwane "gołębie mleczne" – trafiały na stoły.

Ich mięso ceniono za delikatność i szybkie przygotowanie. W przeciwieństwie do wielu innych zwierząt hodowlanych gołębie można było łatwo utrzymywać nawet przy niewielkim gospodarstwie. Nic więc dziwnego, że pojawiały się w dawnych książkach kucharskich i jadłospisach.

Dlaczego dziś budzi to kontrowersje?

Współcześnie jedzenie gołębi budzi u wielu osób opór. Powód jest prosty – zmienił się nasz sposób postrzegania tych ptaków. W miastach gołębie stały się symbolem parków i rynków, a często także… niechcianymi mieszkańcami balkonów. W świadomości wielu ludzi przestały być zwierzętami hodowlanymi, a zaczęły funkcjonować raczej jako część miejskiego krajobrazu.

Do tego dochodzi kwestia emocjonalna. Podobnie jak w przypadku królików czy koniny, niektórzy traktują takie zwierzęta bardziej jak towarzyszy niż potencjalne źródło mięsa. W efekcie potrawy z gołębia zniknęły z codziennej polskiej kuchni, choć w wielu krajach Europy – zwłaszcza we Francji czy Włoszech – wciąż są uznawane za przysmak.

Jako kulinarną ciekawostkę warto przytoczyć przepis z książki "365 obiadów". Pokazuje on, jak w dawnej kuchni starano się podkreślić smak mięsa za pomocą cebuli, jabłek, cytryny i śmietany.

Potrawka z gołębi wg Lucyny Ćwierczakiewiczowej

Składniki (wg współczesnej interpretacji):

  • 2-3 tłuste gołębie,
  • 3 cebule,
  • kilka pieczarek,
  • 1-2 kwaśne jabłka (winne),
  • sok z ½ cytryny,
  • mały kieliszek madery lub innego wina,
  • 1 łyżka masła,
  • 1 łyżka mąki,
  • kwaśna śmietana,
  • bulion,
  • sól.

Sposób przygotowania:

  1. Oczyszczone gołębie pokroić na części i dusić w maśle na wolnym ogniu.
  2. Następnie mięso wyjąć, a na tym samym tłuszczu podsmażyć pokrojone i sparzone cebule. Gdy zmiękną, zalać je bulionem i dodać pokrojone jabłka, pieczarki oraz sok z cytryny. Wlać kieliszek madery i wszystko razem zagotować.
  3. Osobno zrumienić masło z mąką, rozprowadzić sosem i dodać do potrawy.
  4. Gołębie zanurzyć wcześniej w kwaśnej śmietanie, włożyć do sosu i gotować jeszcze około 10 minut.
  5. Ćwierczakiewiczowa podkreślała, że mięso gołębia bywa "mdłe", ale w tak przygotowanym sosie nabiera "wybornego, ostrego smaku".
Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Goście będą walczyć o tę sałatkę. Przygotuj całe wiadro, bo inaczej dla ciebie zabraknie
Goście będą walczyć o tę sałatkę. Przygotuj całe wiadro, bo inaczej dla ciebie zabraknie
Hit z czasów PRL-u wraca do łask. Mało kto wie, że to jedna z najzdrowszych ryb
Hit z czasów PRL-u wraca do łask. Mało kto wie, że to jedna z najzdrowszych ryb
O takim mięsie dziś możemy tylko pomarzyć. Dawniej jadali je królowie
O takim mięsie dziś możemy tylko pomarzyć. Dawniej jadali je królowie
Na jednej patelni robię cały obiad. Kluseczki są miękkie, a mięso rozpływa się w ustach
Na jednej patelni robię cały obiad. Kluseczki są miękkie, a mięso rozpływa się w ustach
Niemcy nie lepią setki małych pierogów. Dwoma najadają się do syta
Niemcy nie lepią setki małych pierogów. Dwoma najadają się do syta
Smaczniejsze niż szparagi i prostsze w obsłudze. Jeśli trafisz na to warzywo w sklepie, kupuj bez wahania
Smaczniejsze niż szparagi i prostsze w obsłudze. Jeśli trafisz na to warzywo w sklepie, kupuj bez wahania
Sezon na małosolne możesz zacząć już w marcu. Pamiętaj o tych zasadach, aby wyszły jędrne i chrupiące
Sezon na małosolne możesz zacząć już w marcu. Pamiętaj o tych zasadach, aby wyszły jędrne i chrupiące
Zapomnij o mizerii. Ta surówka z ogórków małosolnych pasuje do każdego obiadu
Zapomnij o mizerii. Ta surówka z ogórków małosolnych pasuje do każdego obiadu
Weź serek wiejski i zrób pierogi ruskie. Są 1000x smaczniejsze niż tradycyjne
Weź serek wiejski i zrób pierogi ruskie. Są 1000x smaczniejsze niż tradycyjne
Posyp pieczarki, zanim zdejmiesz je z patelni. Genialnie podbija smak
Posyp pieczarki, zanim zdejmiesz je z patelni. Genialnie podbija smak
Dla Turków to rarytas. W Polsce mało kto wie, że takie mięso można jeść
Dla Turków to rarytas. W Polsce mało kto wie, że takie mięso można jeść
Pamiętasz ten zapach z zakładowej stołówki? Myśleliśmy, że to polski klasyk, a pochodzi z Niemiec
Pamiętasz ten zapach z zakładowej stołówki? Myśleliśmy, że to polski klasyk, a pochodzi z Niemiec
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥